Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, dlatego nie spamuj i nie zostawiaj linków !!! Każdy taki komentarz nie będzie przeze mnie akceptowany.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Jak przemyciłam kolor w makijażu? Cz II

Jak przemyciłam kolor w makijażu? Cz II
Witajcie kochane w kolejnej części wpisu pt. Jak przemyciłam kolor w makijażu. Poprzednim razem pokazałam wam, co potrafi na oku mój ulubiony cień marki Kobo Professional o numerze 142. Dzisiaj pokażę  nieco żywszy kolorek. Na tapetę weźmiemy sobie matowy róż marki Sensique, który świetnie nadaje się nie tylko na policzki :) Kto jest ciekawy, co zmalowałam na oku za pomocą tego różu, zapraszam do dalszej części bez zbędnego przedłużania.




Bohaterem tego wpisu, jak mówiłam wyżej będzie matowy róż marki SENSIQUE. Jest to numer 404.  Można go oczywiście wykorzystywać jedynie jako róż, ale ja postanowiłam też nałożyć go na powiekę, Kolor kosmetyku jest całkiem przyjemny, bo to mieszanka, samego różu właśnie plus odrobina pomarańczu, takiej brzoskwinki. Bardzo przyjemna wizualnie mieszanka.


 Wspomniany róż dostaniecie w Drogerii Natura w bardzo niskiej cenie, jak za przyjemną jakość i fakt, że kosmetyk dobrze utrzymuje się na policzkach i ładnie wygląda.


A tak z bliska prezentuje się sam kolor i jak same widzicie, nie jest on do końca oczywisty, ale bardzo ładny i świeży, przez co dodaje też świeżości samej cerze.


A sam makijaż oka z tym cieniem w roli głównej prezentuje się tak:
Do makijażu użyłam:
OCZY: baza Wibo Eyshadow Base, Sensique Matt Rouge, paleta Makeup Revolution Beyond Flawless cień Cocoa, Miss Sporty Studio Lash Designer żelowa kredka nr 001 Lash Designer, korektor Eveline Cosmetics 04, w kąciku rozświetlacz w z trio Eveline Cosmetics Contour Sensation, tusz Miss Sporty Pump Up Booster 100% Rock.
TWARZ: Podkład Maybelline Affinitone 03, Sensique Matt Rouge, Brązer z Trio Eveline Cosmetics.
USTA: Eveline Cosmetics Color Edition 703 Candy Angel.


I tak oto prezentuje się mój makijaż w roli głównej z różem, który stał się cieniem do powiek. Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu, tak jak ten poprzedni, co bardzo mnie cieszy.


Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki 👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄👄

sobota, 22 kwietnia 2017

Hity kwietnia

Hity kwietnia
Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj mam dla was 5 kosmetyków, które w tym miesiącu najczęściej były przeze mnie zużywane i warte są wspomnienia na blogu. Ten miesiąc pełen jest dla mnie przygotowań do licencjatu, ale znajduję również czas na to, aby pisać posty na blogu oraz testować nowe kosmetyki, które przyniosłam ze sobą z zakupów. Jeśli ciekawi was, jakie produkty polubiłam w kwietniu, zapraszam do dalszej części. 







ISANA STYLE 2 CREATE SUCHY SZAMPON BERRY MANIA- jak dobrze wiecie, z suchych szamponów najbardziej lubię słynny Batiste, ale czasem zdarzają się małe odstępstwa. W tym wypadku odstępstwo wyszło bardziej pozytywnie, niż myślałam. Otóż ten suchy szampon faktycznie świetnie odświeża fryzurę i nadaje włosom objętości. Nie wyglądają już jak przyklapnięte i oblizane przez krowę. Dodatkowym atutem według mnie jest jego zapach, bardzo przyjemny i owocowy. Najdłużej zostaje on na włosach, z atmosfery ulatnia się po kilku sekundach. Jak dla mnie ekstra.



MISS SPORTY STUDIO LASH DESIGNER NR 001 BLACK DESIGNER- o tej żelowej kredce zdążyłam wam już nieco wspomnieć we wpisie na temat tego, co warto kupić podczas promocji -49% w Rossmannie. Powtórzę tylko dla przypomnienia, że jest bardzo trwała, nie odbija się nigdzie, ma super czarny kolor oraz jest odpowiednio miękka podczas malowania kreski na oku.  W tym miesiącu zdecydowanie królowała w KAŻDYM moim makijażu, nie ważne czy bardziej skomplikowanym, czy minimalistycznym.




ALTERRA KREMOWY PEELING DO TWARZY KIWI& ŻURAWINA- ten peeling to mój kolejny kosmetyk marki Alterra pochodzący z ich nowej serii. Muszę powiedzieć, że jestem z niego naprawdę zadowolona. Świetnie radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka z twarzy, a sama buzia jest potem gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Bardzo się cieszę, że udało mi się go odkryć przy okazji zakupów w Rossmannie, bo dołączył do reszty kosmetyków wspomnianej marki, które posiadam i stale używam.



WELLNES& BEAUTY PEELING SOLNY Z OLEJEM Z PESTEK CYTRYN I WERBENĄ- dobrze wiecie, że w kwestii peelingów do ciała  brak mi stałości. Zmieniam je jak rękawiczki, ale w tym wypadku kompletnie nie mam ochoty tego czynić. Ten peeling rozkochał mnie w sobie totalnie. Cudownie zdziera martwy naskórek z całego ciała, pozostawiając na skórze przyjemną olejową otoczkę, która kompletnie nie przeszkadza i cudownie pachnie, a to wszystko z korzyścią dla ciała i dla nosa, bo ten zapach naprawdę się nie nudzi. I sądzę, że tym razem chyba znalazłam swój peelingowy ideał, którego nie zamierzam porzucać na rzecz innych.
.




CIEN SÓL DO KĄPIELI JAŚMIN I POMARAŃCZA- o tych solach przeczytałam wcześniej na blogu Chocolate i już wtedy zapragnęłam posiadać jakąś. Podczas wizyty w Lidlu padło na wersję z jaśminem i pomarańczą. I to również była miłość od pierwszego wejrzenia, tak samo,  jak w przypadku peelingu W&B. Zakochałam się w cudownym, relaksującym zapachu tej soli. No majstersztyk muszę wam powiedzieć, a co więcej mam ochotę dosypywać ją do swojej kąpieli codziennie, ale tego nie robię, bo nie zawsze mam czas się relaksować w wannie. Oczywiście oprócz przyjemnego zapachu są też przyjemne korzyści dla skóry. A kosztowała naprawdę grosze. 




I tak właśnie prezentują się moi ulubieńcy tego miesiąca. Przyznam, że przez cały miesiąc namiętnie testowałam te produkty, a to, że się znalazły w ulubieńcach, potwierdza moją sympatię do nich. 
A wy znacie jakiś produkt, który pokazałam? Koniecznie dajcie znać. 


Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki 💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋





środa, 19 kwietnia 2017

Moja Alterra -kosmetyki, które lubię i polecam

Moja Alterra -kosmetyki, które lubię i polecam
Witam was kochane serdecznie w kolejnym wpisie. Jeśli śledzicie mnie od dłuższego czasu, to wiecie, że moją ulubioną marką w kwestii pielęgnacji twarzy, właściwie na każdym poziomie jest Alterra. O wielu kosmetykach już tutaj wspomniałam, bo cenię markę za przyjazne składy oraz fakt, że którego kosmetyku nie dotknę, to jest z tego miłość. A nie powiem, żeby moja cera nie była w przeszłości wybredna, tylko ja nie umiałam się  dostosować do jej potrzeb, ale obecnie nie mam zastrzeżeń i moja cera też nie. Dzisiaj przypomnę wam kilka kosmetyków, które lubię oraz napiszę trochę więcej o tych, które swojej recenzji tutaj nie mają. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam do dalszej części wpisu.




Pierwszy kosmetyk na pewno bardzo dobrze znacie, ponieważ to mój ulubiony krem, który stosuję w wieczornej pielęgnacji mianowicie KREM Z GRANATEM BIO, kolejny obok kremu jest peeling z KIWI& ŻURAWINĄ. Peelingu używam od czasu zakupu i muszę powiedzieć, że jestem z niego zadowolona. Bardzo fajnie ściera martwy naskórek z buzi, pozostawiając ją gładką i przyjemnie nawilżoną, dzięki dużej ilości drobinek zatopionych w kremie. Ostatni kosmetyk to mój niezastąpiony krem z WINOGRONOWEJ SERII, który sprawdza się zarówno pod makijaż, jak i w codziennej pielęgnacji.



Jak pamiętacie, kiedyś nie byłam zwolenniczką używania toniku, powiem więcej, był ignorowany w mojej pielęgnacji. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy ponad rok temu potrzebowałam czegoś na niedoskonałości i na mojej drodze pojawił się TONIK Z KWIATEM LOTOSU& OCZAREM WIRGINIJSKIM. Zaczęło się od jednego opakowania, a skończyło na wielu kolejnych, bo sam kosmetyk świetnie odświeża, delikatnie oczyszcza i działa na niedoskonałości. Stosunkową nowością jest u mnie OLEJEK Z GRANATEM. Początkowo używałam go zamiast serum w wieczornej pielęgnacji, jednak teraz jest odwrotnie, odkąd kupiłam kolejne opakowanie serum. Wracając jednak do olejku, świetnie używa się go w porannej pielęgnacji w połączeniu z kremem. Taka mieszanka świetnie nawilża cerę, a co równie ważne świetnie utrzymuje makijaż i nic dodatkowo się nie świeci na twarzy. Jak wspomniałam przed chwilą znów wróciłam do SERUM Z SERII Z GRANATEM BIO, które przez chwilę nie było dostępne w Rossmannie. Oczywiście sprawdziłam skład i właściwie zmiana jest symboliczna, a serum nadal sprawdza się świetnie w wieczornym nawilżaniu mojej mieszanej cery, której taka pielęgnacja, jak widać, mocno odpowiada.
Olejek granat bio
Alterra Serum do intensywnej pielęgnacji granat bio

Kolejna dwójka w tym wpisie to duet włosowy, czyli olejek oraz odżywka. OLEJEK Z PESTEK MORELI, najczęściej lądował na końcówkach moich włosów i nadal tak czynię, choć lubię go też mieszać z ODŻYWKĄ Z GRANATEM i używać tego duetu jak maski. Solo są świetne, a razem idealne dla moich włosów. Po takiej masce są sypkie, gładkie, leiste oraz nieobciążone, co najważniejsze. Mają również bardzo przyjemny zapach po takim zabiegu.
Alterra olejek z pestek moreli
Alterra odżywka aloes& granat
Ostatnim kosmetykiem marki Alterra w mojej kosmetyczce jest KREM DO CIAŁA Z MASŁEM SHEA& GRANATEM. Używam go do smarowania całego ciała i jestem bardzo zadowolona z tego, jak działa ten balsam. Przede wszystkim jest lekki, dobrze nawilża, skóra następnego dnia, nawet jeśli go nie użyję, nie woła o nawilżenie, a co najprzyjemniejsze cudownie pachnie granatem, tak samo, jak krem do twarzy, olejek oraz serum, o których przeczytałyście wyżej.


A wy macie jakąś ulubioną markę pielęgnacyjną? A może tak, jak ja jesteście maniaczkami Alterry? (bo u mnie to już chyba tak wygląda 😎) Chyba,że skusiłam was na jakiś kosmetyk z wyżej wymienionych? Koniecznie dajcie znać 😁




poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Tanie lakierowanie cz. II

Tanie lakierowanie cz. II
Witam was kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj tak, jak w poprzednim miesiącu mam dla was kolejną część tanich lakierów, które sprawdzają się świetnie. Tym razem w zestawieniu wprowadzimy też trochę letni kolorków. Jeśli jesteście ciekawe, jakie lakiery tym razem wam polecam, zapraszam do dalszej części. Wpis jest też dla tych z was, które hybryd nie używają i wolą częściej zmieniać kolory na paznokciach :) 










ESSENCE COLOUR&GO( DZIŚ THE GEL NAILS) NR 187 JUICY LOVE- ten odcień czerwieni jest naprawdę piękny. Elegancki, wyrazisty i pięknie błyszczący. Dobrze się go nosi na paznokciach i łatwo zmywa, ale trzeba uważać, ponieważ gdy gdzieś zahaczymy, potrafi mocno odprysnąć lub zejść płatami. W Naturze dostaniecie go za mniej niż 10zł.


GOLDEN ROSE MATTE NR 31- tę miętkę znalazłam kiedyś na stoisku Golden Rose. I przepadłam. To jedyny matowy lakier w mojej zwykłej kolekcji, ale jest naprawdę bardzo ładny. Szybko wysycha, dobrze kryje i ma piękny, miętowy kolor, który świetnie komponuje się z różem piaskowym lakierem w podobnej tonacji. Jeśli chodzi, o trwałość lakier nie odpryskuje tylko się ściera  po ok 5-6 dniach.


LOVELY BALTIC SAND NR 1- ten lakier niezaprzeczalnie kojarzy mi się z latem. Ma w sobie czerwień, pomarańcz i złoto. Jest naprawdę niezwykły. I te wszystkie kolory cudownie widać w słońcu, Trwałość  lakieru wynosi ok. 6 dni, potem widocznie się ściera na końcówkach, co jest bardzo dobrym wynikiem moim zdaniem. Nadal chyba można dostać te lakiery w Rossmannie, więc jak będziecie mieć okazję je dorwać, warto wypróbować. 




WIBO SUMMER MANICURE NR 2- prawdopodobnie była to limitowanka w szafie Wibo, ale jeśli jeszcze natkniecie się na nią warto spojrzeć przychylniejszym okiem. Lakier ma całkiem fajny, letni kolor. Przyjemnie komponuje się z pomarańczowym na przykład. Choć możecie kombinować dowolnie. Trwałość ma całkiem ok, ok 3-4 dni. 



I tak prezentują się kolejne 4 lakiery warte uwagi. Sądzę, że króluje tutaj już typowo wiosenno-letnia kolorystyka, więc dla każdego coś dobrego. Odsyłam was również do poprzedniego wpisu na ten temat. A wy znacie może któregoś z tych przyjemniaczków? Koniecznie dajcie znać. 

Tanie lakierowanie cz. I

Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki 💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋 I jeszcze raz Wesołych Świąt !



czwartek, 13 kwietnia 2017

4 kosmetyczne Hity z Biedronki

4 kosmetyczne Hity z Biedronki
Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj mam dla was 4 kosmetyczne hity pochodzące z Biedronki. Wiele już napisałam o tych kosmetykach tutaj, ale postanowiłam, że zbiorę to w całość. Zatem bez przedłużania, zapraszam do dalszej części.





ŁAGODZĄCY ŻEL-KREM- słyszałyście ode mnie o nim już naprawdę wiele razy. Dla przypomnienia powiem tylko, że świetnie oczyszcza twarz, jest delikatny i niewysuszający dla cery, co jest istotne przy codziennej pielęgnacji. Więcej szczegółów na jego temat znajdziecie w osobnej recenzji.
Bebeauty delikatny żel krem


DOVE  DEEPLY NOURISHING KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC- piszę o nim dlatego, że znalazłam go w Biedronce i raczej z dostępnością nie ma problemu, Od razu właściwie wylądował pod prysznicem razem z drugim żelem, o którym opowiem wam za chwilę, Wracając jednak do żelu Dove to jest dokładnie taki jak się spodziewałam, czyli przyjemnie kremowy, delikatnie nawilżający, niewysuszający oraz cudownie pachnący. I co ciekawe to nawilżenie, które on daje, jest  tyle przyjemne, że w leniwy dzień nie używam balsamu, a skóra nie jest tragicznie sucha.


BEBEAUTY KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC MALINA I WANILIA- ten żel razem z Dove króluje obecnie niedaleko mojej wanny. Tutaj głównym walorem jest przyjemny zapach malinowej mamby oraz fakt, że żel dobrze się pieni i oczyszcza ciało. Potrafi lekko wysuszać, ale tylko wtedy, kiedy  nie używam balsamu, a obecnie jestem raczej regularna w tej kwestii, więc nie doznałam od niego takiej krzywdy.

BEBEAUTY PŁATKI KOSMETYCZNE OWALNE- długo się zastanawiałam nad takimi, aż spotkałam je w biedronce. I muszę powiedzieć, że są o niebo lepsze od tych zwykłych okrągłych.  Po pierwsze są ekonomiczniejsze, bo do samego demakijażu wystarcza mi dwa takie duże płatki zamiast czterech mniejszych. A do tego są dobrze zszyte i nie rozwarstwiają się, czego w płatkach nienawidzę wręcz. Najlepsze jest też to, że nie troczą się podczas użytkowania, zostawiając na buzi resztki. Osobiście jestem na tak i mam też na zapasie kolejne tego typu płatki. 


A wy znacie któryś z pokazanych przeze mnie kosmetyków? A może coś was kusi i chętnie sięgniecie po to podczas wizyty w Biedronce? Koniecznie dajcie znać :) 



Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki 💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuję za wszystkie komentarze. Proszę nie zostawiać spamu. Sama was znajdę, to proste :). Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 Początkująco kosmetycznie , Blogger