Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, dlatego nie spamuj i nie zostawiaj linków !!! Każdy taki komentarz nie będzie przeze mnie akceptowany.

sobota, 31 maja 2014

Zawartość mojej kosmetyczki cz. 1

Zawartość mojej kosmetyczki cz. 1
Witam was kochane :). Ostatnio pogoda się zmienia. Raz ciepło raz zimno. Obecnie leje. Mam nadzieję, że żadna z was nie ucierpiała podczas ostatnich powodzi. A teraz do rzeczy. Dzisiaj chciałabym pokazać wam zawartość mojej kosmetyczki. Jest to pierwsza notka, z tej serii będą jeszcze kolejne w miarę modyfikacji. Podzielę to na kategorię by było łatwiej to ogarnąć i czytać rzecz jasna.

Pierwsza sprawa to kolorówka czyli tusze , kredki , pomadki.

Tusze :
1. Miss sporty Pump It Up Booster
2.Rimmel Scandaleyes Eyes Show Off
3. Tusz marki tusz wyprodukowany w UE i całkiem niezły.

Kredki  (usta, oczy) i pomadki :


1. Eye Pencil Markwins International
2. Lip Pencil Markwins International
3. Lip Pencil Markwins International
4. Mini -Me Eye liner kredka .

Pomadki :
4.Pomadka Markwins International kolor: róż
5.Pomadka Markwins International kolor: śliwka
6.Pomadka Markwins International kolor: ciemna czerwień

Cienie do powiek : 

Seria matowe i błyszczące zielenie, niebieskości, szarości,biele , czerń i jesienna rudość:
Wszystkie cienie firmy Markwins International. 
Kolor Rudy to Ingrid Cosmetics. Cień w kształcie róży. 


 

1.Cienie małe po 4 szt w jednym Markwins International.
2. Róż do policzków Markwins International
3. Paletka duża to Trendy Colours.



Demakijaż  i pielęgnacja twarzy:  

1.Rimmel Gentle Eye Make up Remover mój ulubieniec. Bardzo skuteczny. 

 Recenzja Tu. 

2. Be beauty face expertive Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu. Recenzja wkrótce.  Dodam , że działa super. Ale o tym więcej przy innej okazji :).
 
 

3. Soraya seria Nawilżanie& Dotlenianie Mleczko wygładzające do demakijażu twarzy. Recenzja wkrótce.

 4. Krem do twarzy Nivea Creme Soft głęboko nawilżający.  Recenzja tu. Nivea Creme Soft
 

Puder i fluid :

1.Fluid Rimmel Stay Matte 103 True Ivory. CUDEŃKO. Niedługo również i jego recenzja.



2. Synergen Compact Puder nr. 04 Natur



I na tym kończę część pierwszą mojej kosmetyczki, następnym razem błyszczyki , balsamy i inne sprawy.

Pozdrawiam was kochane i życzę miłego dnia mimo tej pogody ochydnej. Brrr.

 Wszelkie opinie mile widziane :) Pappa do następnej notki :*:*:*:* Buziaki :*:*:*

niedziela, 25 maja 2014

Muśnięty słońcem... Soraya Piękne Ciało Sunny Touch.

 Muśnięty słońcem... Soraya Piękne Ciało Sunny Touch.
Witam was kochane :) . Mam nadzieję, że ostatnie dni były dla was słoneczne. U mnie póki co wszystko w porządku, choć na uczelni nie łatwo. Ale przejdźmy do rzeczy. Bohaterem dzisiejszego posta postanowiłam uczynić produkt, który przyciągną mnie z powodu opakowania i paru ciekawych obietnic producenta.
Oto jest :

Nazwa: Soraya , seria piękne ciało. Balsam do ciała poprawiający koloryt skóry z wyciągiem z orzecha królewskiego.
Producent: Soraya
Pojemność: 200ml czyli jak dla mnie dużo i wydajnie bo długo go wykańczałam. 
Konsystencja: dość leista ale w tym wypadku nie było to wadą. 
Cena: ok 13 zł , czasem pojawiają się na niego promocje wtedy można kupić za ok 10zł.

Moja opinia: 
 Balsam nabyłam drogą kupna bla bla bla... otóż znalazłam go na samym początku w świątyni Rossmanna kiedy to reklamowała go Edyta Górniak.
Nie pod pływem reklamy z Edytą go kupiłam jak można mniemać, ale pod wpływem obietnic producenta. Nie mam co prawda kłopotów z kolorytem skóry ale skusiło mnie to , że odrobinę podtrzymuje opaleniznę letnią. 
Nie mam o nim złego zdania absolutnie. Co więcej powiem, że jest on moim faworytem wśród balsamów. Dla dogłębnego przetestowania zużyłam jakieś 3-4 opakowania. Została na pewno spełniona obietnica nawilżenia, bo skóra bo posmarowaniu balsamem jest jedwabiście gładka i owe nawilżenie utrzymuje się naprawdę długo. Nie pozostawia żadnego tłustego filmu, nie brudzi ubrań czego się obawiałam na samym początku, ale kolor jest na tyle delikatnym ecrie , że nie ma się czym martwić. Rozprowadza się na skórze nie tworząc białych smug. Generalnie coś dla miłośniczek naturalnej opalenizny a nie tej z solarium albo sztucznych samoopalaczy. Dobrze się wchłania. Opakowanie też nie jest nie problematyczne bo jest  wygodną tubka zamykaną na klik. Wygląd samego opakowania oczywiście różowy, słodki , cukierkowy. Ma przyciągać wzrok i skutecznie to robi:)


A teraz sprawy techniczne.

Obietnice producenta : 
 Balsam do ciała poprawiający koloryt skóry z wyciągiem z orzecha królewskiego. 

Jedwabista formuła balsamu utworzona została dla kobiet o wyrafinowanym guście ceniących komfort i zdrowy blask skóry.  Balsam dekoruje ciało, otula je i rozpieszcza.
Poczuj się jak w swojej ulubionej sukience: atrakcyjna, zadbana, pewna siebie, piękna. 
EFEKT BRĄZOWIENIA-ekstrakt z orzecha włoskiego, zwanego królewskim doskonale nawilża skórę, delikatnie ją brązując.Opalenizna jest utrwalona, a odcień skóry podkreślony. 

EFEKT NAWILŻENIA-kwas hialuronowy doskonale nawilża skórę, wygładza jej powierzchnię, poprawia elastyczność i jędrność. Utrzymuje maksymalne nawilżenie skóry przez wiele godzin. 

EFEKT WYSZCZUPLENIA-pink pepperslim (różowy pieprz) przyspiesza spalanie tłuszczu, pomagając zredukować obwód ciała. Modeluje i wyszczupla sylwetkę. 
  Polecany również po opalaniu dla podtrzymania efektu pięknej opalenizny. 

Skład: 



W składzie trochę parafiny i dwa parabeny. NIESTETY. 
Myślę, że możemy mu wybaczyć. 


Plusy: 
-dobrze nawilża, efekt ten jest długotrwały
-nie brudzi ubrań
-nie tworzy białych smug przy aplikacji
-kolor ecrie
-pozostawia delikatny efekt opalenizny
-praktyczne opakowanie na klik
-nie zauważyłam żadnych smug nawet jak się nim posmaruje po opalaniu
- konsystencja leista ale w tym wypadku to plus
-duża wydajność , nawet przy codziennym stosowaniu. 
-dobrze i szybko się wchłania
-nie brudzi ubrań nawet kiedy spieszymy się i mamy czasu poczekać aż balsam do końca wyschnie
-cena
-zapach, niestety nie jestem w stanie skojarzyć cóż to może być ale jest ładny.

Minusy:
ostatnia obietnica producenta na temat efektu wyszczuplenia jest totalną bajką. Generalnie od początku w nią nie wierzyłam i jakoś szczególnie nie jestem zawiedziona. Po prostu jest to w tym wypadku obietnica dodatkowa i niepotrzebna.

Ogólna opinia moja jest na TAK. I  z czystym sumieniem mogę go polecić, tylko nie przywiązujcie się do ostatniej obietnicy producenta, zachowujcie się jakby jej tam nie było.
Wiem, że kupię kolejną butelkę jak tylko zużyje wielgachny krem oliwkowy z isany do ciała.

 A jakie są wasze doświadczenia z nim? A może znacie podobne produkty ? Pozdrawiam kochane do następnej notki :* :* :* :* :* :* 

środa, 21 maja 2014

Intensywne nawilżenie twarzy z Nivea Creme Soft.

Intensywne nawilżenie twarzy z Nivea Creme Soft.
Witam was kochane. Dzionek taki piękny aż się chce żyć. Słońce świeci, ptaki śpiewają żyć nie umierać.
Ale do rzeczy. Dzisiaj chciałabym pokazać wam kolejny produkt, który jak najbardziej podbił moje serce od pierwszego opakowania nie tylko konsystencja ale i odpowiednim działaniem dla potrzeb mojej cery <3.
Bohaterem dzisiejszego dnia jest mój krem do twarzy Nivea Creme Soft Intensywnie nawilżający .

[Puff]

Obietnice producenta: 
Nivea Soft to wysoce skuteczny krem nawilżający do codziennej pielęgnacji. 
Stosuj wmasowując krem w oczyszczoną skórę twarzy. Unikaj okolic oczu. 

Skład: 

W składzie nie znajdziemy SLS ani parabenów choćby. To mnie akurat ucieszyło.
Pojemność to 50ml. Z tego co zdążyłam zauważyć krem  dostępny jest również w wersji większej czyli 200ml.
Konsystencja jest mokra, dosyć gęsta w kolorze czystej bieli. Nie spływa przy aplikacji.

Plusy:
-pozostawia nawilżona skórę twarzy, w połączeniu z peelingiem morelowym firmy Soraya czyni cuda
- nawilżenie jest naprawdę długotrwałe , cera pozostaje miękka.
- cena bo w promocji zapłaciłam az 5,99zł
-konsystencja gęsta, kremowa, mokra nie jest tępa.
-kolor biały
- opakowanie okrągłe z zakręcanym wieczkiem więc, nie ma obaw , że ulubiony krem gdy zawieruszy się w przepastnej torbie otworzy się i pobrudzi różne rzeczy.
-trwałość po otwarciu to 12 miesięcy
-nie zostawia tłustego filmu
-dobrze się wsmarowuje i wchłania.
-świetnie nadaje się jako baza pod podkład.
Minusy:
- Nie wiem jak to jest z tymi oczami bo nigdy mi się do nich nie dostał ale rozwaga zawsze jest w cenie.

Moja opinia o kremie jest jak najbardziej pozytywna. Wyrobiłam ją sobie na podstawie zużycia 3 opakowań to jest czwarte. Kolejne już czeka by je otworzyć. Ten krem jest moim must have. Czymś co muszę mieć zawsze w swojej kosmetyczce.  Idealny do codziennego stosowania. Mogę go polecić z czystym sumieniem.

A jakie są wasze opinie o nim? Któraś z was go miała i używała?
 Buziaki kochane do następnej notki. :* :* :* :* :* :* Po raz kolejny dziękuję za liczne odwiedziny . Mam nadzieję, że to co piszę tutaj jest dla was użyteczne.




niedziela, 18 maja 2014

Mój nieoficjalny ulubieniec w kwestii zmywania makijażu. Rimmel Gentle Eye Make Up Remover.

Mój nieoficjalny ulubieniec w kwestii zmywania makijażu. Rimmel Gentle Eye Make Up Remover.
Witam was kochane w słoneczną niedzielę :). Mam nadzieję , że i u was pogoda dopisuje bez niespodzianek. Po wczorajszych dwóch postach na temat uzupełniana moich zapasów żelaznych i dezodorantu Garnier. Dzisiaj chciałabym przedstawić mojego niekwestionowanego ulubieńca w kwestii demakijażu oczu. Uwaga oto i on [puff, ta dam ](przepraszam za pilota w tle :D ]
Pojemność:125ml 
 Obietnicą producenta jest fakt , że usuwa wodoodporny tusz.
Dostałam go w zestawie z tuszem z Rimmela Scandalayes eyes show off w świątecznej promocji w biedronce bodajrze. 
Niestety nie pamiętam ceny zestawu.

Skład :
W składzie znajdziemy co prawda jednego SLS-a ale uwierzcie mi rekompensuje to działanie.
 A teraz zacznę wymieniać jego niezliczone ....


PLUSY:
-wydajność, dlaczego: bo używałam go chyba z rok i nadal mam jeszcze odrobinkę którą dozuje jak na lekarstwo , żeby mi wystarczyło jeszcze troszkę.
- działanie jest idealne bo: zmywa każdy cień nawet najbardziej upierdliwy, każdy tusz do rzęs . Konsystencja nie ma znaczenia.
- Kolor płynu jest przezroczysty
- Produkt zamknięty jest w buteleczce na klik dzięki czemu nie wylewa się z opakowania.
-zmywa także kredkę do oczu
- nie podrażnia ani nie uczula
-spełnia wszystkie obietnice producenta.

Minusy:
Minusem jest dostępność, ponieważ nie zauważyłam go w żadnej  stacjonarnej drogerii które zwykle odwiedzam.

Do następnej notki kochane:). Buziaki papappaa :*:*:*:*. Po raz kolejny dziękuję za tak liczne odwiedziny od wczoraj. :):):). Jeśli macie jakieś opinie lub przemyślenia na temat tego produktu zostawcie je pod tym postem :) Z góry dziękuję :)



sobota, 17 maja 2014

Dezodorant Garnier Mineral Invisiclear Antypersiprant 24h

 Dezodorant Garnier Mineral Invisiclear Antypersiprant 24h
Witam dzisiaj po raz kolejny :) Ma nadzieję, ze i u was pogoda dopisuje nareszcie :). Chciałabym dzisiaj przedstawić recenzję antyperspirantu od Garniera w dezodorancie.
Oto bohater dzisiejszego posta :) [Puff]
Obietnice producenta:
Dezodorant Garniera z pochodna  aktywnego minerału. Ochrona non stop 24h. Czuj się świeżo i komfortowo przez cały dzień.
Pozwala skórze oddychać-Twoja skóra pozostaje sucha i gładka.
Optymalna tolerancja  dla skóry: Przebadany dermatologiczni.

Invisiclear przeciw białym śladom .
Pojemność 150ml
Plusy:
-zapach delikatny , nienachalny i nienurzący
-promocyjna cena 6,59zł
-szybko wysycha
-sprawdza się jak najbardziej gdyż redukował ilość potu.
-pozostawiał suche pachy na długo.
- wydajny bo wystarczył dla 3 osób na ponad miesiąc
-można go używać zarówno na dzień jak i na noc. Wiem, że to dziwne ale ja tak robiłam, by był skuteczniejszy.
-dostępny jest we wszystkich drogeriach. Nie ma z tym większego problemu.

Minusy:
|W zasadzie minusów jest brak. Ja ich nie zauważyłam bynajmniej.

Moja opinia o tym kosmetyku jest pozytywna jak najbardziej. Spełnił moje oczekiwania w 100%. Nie mogę się przyczepić do niczego. Zapewne wrócę do niego kiedyś, choć to pierwsze opakowanie.
Na razie mam do testów jego brata w białym sztyfcie oraz Nivea Pure Invisible Black&White w sprayu.
Na pewno trafi do denka z tego miesiąca razem z innymi niespodziankami. Ale o tym na razie cicho sza...

A  jakie są wasze opinie na jego temat , któraś z was może go miała? Znacie może podobne tego typu antyperspiranty? Dziękuję za odwiedziny ,które doszły już do 120 osób. Pozostawiajcie swoje opinie :)
Do zobaczenia w następnym poście kochane . Buziaki papapapapappa :* :* :* :* :*

Uzupełnianie zapasów i jak to się skończyło :))

Uzupełnianie zapasów i jak to się skończyło :))
Witam was kochane :) Przychodzę dzisiaj z kolejną notką. Mam nadzieję, że ostatnie deszcze nie dały wam się we znaki i nie zalało was. Wstawiam również linka do gazetki z biedronki jakby któraś z was miała wątpliwości co kupić mamie na zbliżający się wielkimi krokami Dzień Matki. Na Dzień Matki :)
Dzisiaj przychodzę do was również z uzupełnieniem zapasów. Bo niestety musiałam się wybrać po uzupełnienie zapasów a i promocja skusiła. Dzisiaj są to świątynia Rossmanna i Drogeria Natura. A o to przedstawiam wam bohaterów dzisiejszego dnia [puff]


Rossmann :
Garnier Mineral Action Control , cena w promocji 7,99zł
Dezodorant do ciała C-THRU Emerald Shine 12,99zł
Masełko  do ust Bielenda o smaku malinowym , cena w promocji 5,79zł (jeśli na nie polujecie , to szybciutko do Rossmanna bo nie wiem do kiedy trwa promocja)

Drogerie Natura:
Ziaja nawilżający krem do stóp 7,99zł
Płatki kosmetyczne Milly 2,89zł
Home Spa peeling i maska do stóp w podwójnej saszetce , cena w promocji 1,99zł
 Próbka Nivea Sensitive na dzień (darmowa)

Drogeria Sekret Urody :
Antyperspirant Nivea Pure Invisible Black&White cena w promocji 7,99zł

Jak widać znów uległam małemu szaleństwu ale cóż na wakacje obiecuje , że nie kupię ani jednego kosmetyku i to dosłownie.
Pozdrawiam was kochane. Buziaki do następnej notki. Zapraszam do odwiedziń i zostawania swoich opinii na temat kosmetyków przeze mnie testowanych. 

niedziela, 11 maja 2014

Małe zakupowe szaleństwo

Małe zakupowe szaleństwo
Witam wszystkich. Mam nadzieję, że u was słoneczna bardziej  niż u mnie. Trochę szaro jest ale dobrze , że nie pada i jest w miarę ciepło. Na studiach trochę nie wybieram z zad z gramatyki i pisania. Strasznie mnie to dobija a wykładowca wcale mi nie ułatwia, zero dobrej woli a inni jakoś potrafili to zrobić. Czasami mam wątpliwości czy wgl powinnam studiować filologię i czy skończę ten pierwszy rok wgl.
Ale dość o tym. Przejdźmy do milszych spraw.
Otóż w piątek wybrałam się na małe zakupy  do natury, rossmanna i biedronki bo wyczaiłam w necie nową gazetkę kosmetyczną więc biegnijcie póki możecie by wyczaić coś dla siebie. Wiem, że to trochę spóźniona informacja, ale wcześniej nie dałam rady.
Najpierw wybrałam się do natury w celu zakupienia tylko płynu do higieny intymnej firmy Ziaja bo poprzedni opisywany TUTAJ skończył się i w zachwyt nie wprawił zbyt wielki, natomiast wyczaiłam tam również mój ukochany peeling truskawkowy z Joanny :) Mini recenzja dla ciekawych tutaj Mini zużycia. Po południu skierowałam swoje kroki do Biedronki. Tam kupiłam fluid korygująco matujący Celia Nude w kolorze słonecznym. Wydaje się trochę ciemny, ale zobaczymy czy efekty będą takie same jak przy Stay Matt z Rimmela o którym już niedługo. Wyczaiłam tez masakrę pogrubiająca i zwiększającą objętość rzęs z wkładem uzupełniającym więc jest to tymbardziej ciekawe.
Kierując swoje kroki do Rossmanna znalazłam na promocji chwalony często na waszych blogach Isana Body Creme w promocji za 7,99zł. Mają wszyscy mam i ja :), złapałam także próbkę odżywki gliss kurr, eyliner w kredce kolor czarny, w promocji tydzień dla oczu, lakier do paznokci Baltic Sand , żel pod prysznic Fa z jagodą Acai, . Posumowując pogrupuje wszystko żebyście miały pełny obraz jak to wygląda i wstawię parę zdjęć. Udało mi się nabyć również gazetkę z żel pod prysznic Luksja o ciekawym zapachu masła shea z balsamem.


Drogerie Natura:
Ziaja Intima płyn do higieny intymnej cena 5,99zł
Joanna Naturia peeling 5,49zł

Biedronka:
Celia Nude fluid korygująco matujący kolor nr 4 słoneczny cena w promocji 7,99zł
Celia Woman maskara pogrubiająca i zwiększająca objętość rzęs 12,99zł w promocji , cena regularna to ok 17zł. Niestety z dostępnością może być trudno bo nigdzie indziej na drogeryjnych półkach po za biedronka jej nie widziałam.

Rossmann:
Isana Body Creme, cena w promocji to 7,99zł  regularna ok 9zł . 
Eyeliner w kredce kolor czarny 4,59zł.
Żel pod prysznic Fa z jagodą Acai 7,29zł
Próbka odżywki Gliss Kurr Hair Rapair 3,99zł
Lakier Baltic Sand 8,59zł.

Luksja mleczko pod prysznic z balsamem do ciała i masłem shea 4,50zł. Cena regularna samego mleczka w drogerii to 8zł.

a teraz trochę fotek rzecz jasna :)


Do następnej kochane notki buziaki papappa :*:*:* Zapraszam również do odwiedzin i komentowania :) :) :).




czwartek, 8 maja 2014

Exclusive cosmetics aloes i kwiat piwonii żel do higieny intymnej czyli niefortunny zabieg producenta , który chciał dobrze ale wyszło jak zwykle.

Exclusive cosmetics aloes i  kwiat piwonii żel do higieny intymnej czyli niefortunny zabieg producenta , który chciał dobrze ale wyszło jak zwykle.
Witam kochane :). Mam nadzieję, że majówka minęła wam super ja ładowałam akumulatorki w domu w tym roku. Było całkiem przyjemnie pokręcić się po starówce w swoim mieście w słoneczny dzień :)
Bohaterem dzisiejszego posta jest żel do higieny intymnej, który miałam okazje testować ok 2,5 tygodnia bo na tyle wystarczyło opakowanie wielkości 50ml.
A o to nasz bohater [puff]
Exclusive cosmetics żel do higieny intymnej z wyciągiem z aloesu i kwiatu piwonii.
Pojemność 50ml.


Obietnice producenta:
Żel exclusive cosmetics został stworzony do codziennej pielęgnacji i ochrony miejsc intymnych. Specjalnie dopracowana formuła żelu zawiera naturalne ekstrakty z aloesu i kwiatu piwonii , które łagodzą podrażnienia i kojąco wpływają na miejsca intymne. Regularne stosowanie żelu pozwala utrzymać prawidłowy odczyn skóry oraz pozwala zachować równowagę naturalnej flory bakteryjnej zapobiegając rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za infekcje. Żel łagodnie myje i neutralizuje przykry zapach. Zapewnia wielogodzinne uczucie czystości i świeżości w okolicach miejsc intymnych. 

Produkt przebadany dermatologicznie. 

Skład :
Mam nadzieję , że po powiększeniu będzie w miarę wyraźne :) 
 Jak widać w składzie jeden silikon. To chyba dobrze bo znalazłam ten produkt na półce próbkami kosmetyków w ukochanej świątyni Rossmanna :)
Jak widzę i jakiś zapach tam się znalazł w ilości bardzo małej bo na końcu.  Ekstrakty chyba też są niby . Do końca nie wiem. 

Natomiast ja mam opinię mieszaną bo owszem działał na co dzień jak i podczas trudnych dni dając mi świeżość i czystość. Nie podrażnił mnie w żaden sposób ani nie uczulił. Nie wiem natomiast jak sprawdził by się podczas infekcji intymnej.

Plusy:
-Cena bo było to 3,99, natomiast opakowania pełnowymiarowego nie spotkałam niestety. 
-Daje uczucie komfortu i świeżości
- Nie podrażnia i nie uczula
-Jest dość wydajny jak na 50ml , przy codziennym użyciu
-Kolor ma taki bladoróżowy raczej
-wydobycie żelu jest łatwe , dzięki odpowiedniej wielkości dziurce w tubce. 
- dobrze myje nawet podczas trudnych dni
Minusy:
-zapach który w połowie jest aloesem, bo druga nuta wykazuje ohydny zapach który zupełnie mi nie odpowiada choć jest delikatny
- konsystencja leista raczej 
- opakowanie na klik, i jak wpadnie do wody w wannie podczas kąpieli to woda wlewa się do środka niestety. 

Następnym razem nim go kupię zastanowię się, nie był zły może ale ten zapach był trochę nazbyt denerwujący. 
Na razie poszukam czegoś innego jak już wykończę opakowanie chusteczek do higieny intymnej z clinic o których niedługo też będzie notka. Jak i przedstawie wam swoją kolorówkę i zbiorek cieni do powiek.
Do następnej notki buziaki kochane :* :* :* :*





sobota, 3 maja 2014

By night it's all you need to wear czyli Christina Aquilera By Night

By night it's all you need to wear czyli Christina Aquilera By Night
Witam kochane w kolejnym poście. U mnie pogoda na majówkę troszkę się zepsuła jednak :/ Tak się szaro i deszczowo zrobiło. Aż nie chce się wychodzić z domu.
Dzisiaj chciałabym zaprezentować jedne z moich ulubionych perfum, które dostałam w prezencie. Z początku nie przypadły mi do gustu ale z czasem odkryłam magię tego cudownego zmysłowego zapachu.
Przedstawiam więc i bohatera postu [puff]


Z tego co przeczytałam premiera tych perfum odbyła się w 2009 roku.Jednak do mnie trafiły one dopiero pod koniec 2013 bo dostałam je w prezencie. 
Informacji które znalazłam w internecie niestety bo na opakowaniu nie możemy niestety ich znaleźć dowiedziałam się , że występują w nich następujące nuty zapachowe: 
Nuta głowy: mandarynka, frezja, rabarbar, czerwone jabłko,ananas
Nuta serca: majowe kwiecie, kwiecie brzoskwini,heliotrop
Nuta bazy: drzewo sandałowe, nuty ambry,mech, wanilia. 
Czy piękne połączenie zapachowe.
Na początku miałam do nich sceptyczne podejście bo myślałam , że zapach jest zbyt mocny, jednak po jakimś czasie polubiłam je bardzo , pokochałam wręcz.Osobiście wyczułam w nich na pewno mandarynkę i odrobinę zapachu kwiatowego nawet.Dla mnie jest to zapach zmysłowy , pociągający , seksowny dla odważnych kobiet.
Ich trwałość wynosi jakieś pięć godzin czyli całkiem nieźle. Posiadam buteleczkę o pojemności 15ml w kształcie kobiecego ciała w pewnym sensie z czarną kokardą u zamknięcia. Używam ich od pięciu miesięcy.
Podejrzewam , że cena tej pojemności perfum wynosi ok 30zł [sprawdziłam w internecie] . Oszczędzam je jak mogę i używam tylko na specjalne okazje na zmianę z Perceive z Avonu ale o tych będzie później.
Perfumy idealne na wieczorne wyjście bądź randkę. 
 Z tego co pamiętam jeśli chodzi o pojemność to im jest ona większa tym cena rośnie, ale perfumy naprawdę warte posiadania. Polecam z czystym sumieniem bo wiem , że spełniają oczekiwania .
Plusy:
-cudowny zapach, choć trzeba czasu by go pokochać
-trwałość do 5 godz. jak dla mnie wystarczająca
-ładne opakowanie można powiedzieć,że przyciąga wzrok
-idealne na wieczorne wyjście i randkę
- cena też nie jest straszna bo za ok 30 zł za 15ml można mieć całkiem fajny produkt

Minusy:
-nie bardzo nadają się do używania w ciągu dnia ale od tego mam Perceive :)

Ostateczne moje zdanie na ich temat jest TAK, wielkie gigantyczne TAK,które zawiera również chęć polecenia ich wam do wypróbowania bo naprawdę warto. Stały się jednymi z moich ulubionych perfum.
A czy któraś z was je miała? Jakie były wasze odczucia na ich temat?
Buziole do następnej notki kochane :* :* :*




czwartek, 1 maja 2014

Mini zużycia luty-kwiecień.

Mini zużycia luty-kwiecień.
 Witam was kochane :). Mam nadzieję, że pogoda na majówkę jak najbardziej dopisuje. W końcu przyszedł maj ach ten maj :). Ale do rzeczy. Dzisiaj chciałabym przedstawić moje mini zużycia z ostatniego czasu.  Mini dlatego , że w sumie zużyłam mało kosmetyków ale moich kolejnych ulubieńców jednakże.
A teraz przedstawiam ich razem [puff]
Wymieniam listę :
1.Ziaja oliwkowe mydło pod prysznic Rossmann.
2. Nivea supreme touch żel pod prysznic z białą magnolią, orzechami macadamia i masłem shea. wersja 250ml Drogerie Natura
3. Joanna Naturia peeling myjący o zapachu soczystej truskawki :)  100ml Drogerie Natura
4. Joanna Sensual peeling gruboziarnisty z kolagenem morskim bodajrze 250ml to było ale nie jestem pewna. Drogeria Sekret Urody
5. Mydło  Nivea Creme Soft
6. Wellness& Beauty żel pod prysznic o zapachu figi i róży  seria Harmony Rossmann
7. Pianka do golenia Venus o zapachu konwaliowym Rossmann. Recenzję tej damy znjadziecie tutaj KLIK :)

Zaczynając od początku. Kandydat numer 1 czyli Ziaja Oliwkowe mydło podf prysznic. [puff]


Zaczynając od początku. Mydło to uwiodło mnie jak najbardziej zapachem, konsystencja co prawda leista ale traktowałam je bardziej jako żel pod prysznic a potem płyn do kąpieli bo i do tego też świetnie się nadaje.

Obietnice producenta:  [Źródło internet gdyż niestety nieopatrznie pozbyłam się butelki po zrobieniu zdjęć] 

Zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego.
Działa łagodnie na skórę, nie wysusza jej i nie powoduje podrażnień.
Nie narusza naturalnego pH i warstwy ochronnej naskórka.
DZIAŁANIE
• doskonale wygładza oraz skutecznie zmiękcza skórę
• wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek
• intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody
- See more at: http://ziaja.com/kosmetyki/1812,oliwkowe-mydlo-pod-prysznic#sthash.6ZptrVXS.dpuf

Zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego.
Działa łagodnie na skórę, nie wysusza jej i nie powoduje podrażnień.
Nie narusza naturalnego pH i warstwy ochronnej naskórka.
DZIAŁANIE
• doskonale wygładza oraz skutecznie zmiękcza skórę
• wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek
• intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody
- See more at: http://ziaja.com/kosmetyki/1812,oliwkowe-mydlo-pod-prysznic#sthash.6ZptrVXS.dpuf


Zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego.
Działa łagodnie na skórę, nie wysusza jej i nie powoduje podrażnień.
Nie narusza naturalnego pH i warstwy ochronnej naskórka.

DZIAŁANIE
• doskonale wygładza oraz skutecznie zmiękcza skórę
• wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek
• intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody

- See more at: http://ziaja.com/kosmetyki/1812,oliwkowe-mydlo-pod-prysznic#sthash.6ZptrVXS.dpuf
Doskonale wygładza oraz skutecznie zmiękcza skórę. Wykazuje skuteczne działanie ochronne na naskórek. Intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody.

 Skład: [źródło internet] Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, 
Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Olive Oil PEG-8 Esters, Panthenol, Polyquaternium-67, Cocamide DEA, Sodium Chloride, EDTA, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Mitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Citric Acid, CI 16035 (FD&C Red No. 40), CI 19140 (FD&C Yellow No. 5), CI 42090 (FD&C Blue No. 1), CI 47005 (D&C Yellow No. 10)

Jak widać w składzie są SLS-y, ale można mu to wybaczyć. 
Plusy:
- konsystencja ja używałam go w dwojaki sposób: jako żel pod prysznic i płyn do kąpieli
- dobrze się pieni
- ładnie pachnie, zapach nie jest chemiczny ani nurzący
- po kapieli pozostawia skórę miękką
-raczej wydajny choć zależy ile kto używa. 
- solidne zamknięcie na klik więc nie ma obaw jeśli się przewróci, że się wyleje coś ze środka
- pojemność
- opakowanie , któro jest estetyczna butelką z miękkiego plastiku 
 Minusów w nim nie znalazłam. 

Liczba opakowań : 1 i kupię ponownie. 


Kandydat numer 2. Nivea supreme touch żel pod prysznic. [puff] 
Obietnice producenta : 

Nivea supreme touch żel pod prysznic. Pielęgnująca formuła z masłem shea oraz olejkiem z orzechów macadamia rozpieści Twoją skórę, podczas gdy wyjątkowo jedwabista piana rozbudzi Twoje zmysły delikatnym zapachem białej magnolii - przekonaj się jak miękka może być Twoja skóra. Poczuj się jak nowo narodzona! Nawilżająca technologia Hydra IQ, abyś poczuła jak miękka może stać się Twoja skóra. -tak głosi napis na opakowaniu.


Skład:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine. PEG-7 Glyceryl Co-coate, Parfum, Macadamia Ternifolia, Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Glyceryl Glucoside, Sodium Chloride, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Polyquaternium-7, Citric Acid, PEG-90 Glyceryl Isostearate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Styrene/Acrylates Copolymer, Laureth-2, Sodium Benzoate, Linalool, Citronellol, Limonene, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional. 

W składzie można znaleźć SLS-y niestety ale za to brak parabenów.

Moja opinia o nim.
Produkt jak najbardziej spełnił moje oczekiwania. Konsystencja jest kremowa. Zapach cudowny, nie jest mdły ani nurzący.

Plusy:
-Kremowa konsystencja
-Delikatny zapach magnolii, nie wyczułam żadnej chemii w nim
- pojemność 250 ml wystarczyła mi na ok 1 miesiąc
- dobrze się pieni podczas mycia
-nawet wydajny, ponieważ nie trzeba go wiele dzięki delikatnej którą wytwarza aby się umyć
-  nawilża
- pozostawia gładką i miękką skórę
 - jest to mój kolejny ulubieniec z którym napewno się nie rozstanę tak szybko , ponieważ kupiłam już opakowanie 500ml na promocji w Drogerii Natura za 9,99
-cena ok 5,50 za opakowanie 250ml więc przyzwoicie ja myślę.
Minusów brak jak dla mnie. Kolejna miłość od pierwszego wejrzenia.

Kandydaci 3, 4 oraz 6 ponieważ znajdują się na jednym zdjęciu. [puff]
a)Joanna Sensual peeling do ciała gruboziarnisty
b)Joanna Naturia myjacy peeling do ciała
c)Wellness & Beauty  żel pod prysznic o zapachu róży i figi z serii Harmony.

Ad a) Joanna Sensual peeling do ciała gruboziarnisty z kolagenem morskim
Kupiłam go przypadkowo podczas wycieczki po drogerii Sekret Urody. Właśnie szukałam jakiegoś peelingu do ciała w ludzkiej cenie a przy okazji z grubszymi ziarnami i tak o to natrafiłam na to cudeńko w błękitnym opakowaniu pierwsze z lewej :)
Ten peeling jak najbardziej spełnił moje oczekiwania.
Pojemność: 200ml
  Obietnice producenta [źródło internet]

"Peeling do ciała z kolagenem morskim intensywnie oczyszcza i zmiękcza skórę, co pozwala na lepsze wchłanianie substancji z zabiegów pielęgnacyjnych.
Formuła peelingu dzięki zawartości drobinek ścierających intensywnie oczyszcza i zmiękcza skórę. Kosmetyk złuszcza martwy naskórek, co pozwala na lepsze wchłanianie substancji aktywnych zawartych w kosmetykach pielęgnujących.
"

Cena ok 7-8zł
 skład {źródło internet bo niestety pozbyłam się tej buteleczki :( :( :(}


Nie będę wspominać co w składzie bo widać rzecz jasna napewno. Wszędzie się na nas czają. 
Moja opinia o produkcie jest jak najbardziej pozytywna. 
Kupiłam go z myślą , że jak peeling gruboziarnisty to będzie taki. Nie pomyliłam się , już przy pierwszym użyciu pozytywnie mnie zaskoczył a dalej było co raz lepiej. 
Plusy:
-grube ziarenka peelingu 
- Konstystencja jak najbardziej  gęsta co się chwali
- bardzo dobrze zdziera martwy naskórek i przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych typu balsamowanie choćby 
- stosowałam go jakieś 2 razy w tygodniu do całego ciała  a nawet do twarzy nim kupiłam odp peeling więc jeśli chodzi o wydajność nie było źle
-zapach który nie jest męczący a wręcz mnie bardzo się podoba on
- skóre pozostawia miękką i gładką

-cena
Liczba opakowań:1
Minusów brak.Już czaję się na kolejne opakowanie niech tylko zużyję lirene youngy 20+ o zapachu mango.

Ad b) Joanna Naturia peeling myjący o zapachu truskawki.
Ten to było po prostu super mega cudowny. Na sam widok peelingu w buteleczce ma się ochotę ja otworzyć i dosłownie wsunąć zawartość taka jest kusząca truskawka.  Wyglądał wręcz jak zmiksowany mus truskawkowy. I to piszę ja która nie bardzo lubię zapachy owocowe ale ten przypadł mi do gustu od razu. Jak i konsystencja. 
 Pojemność 100ml :( szkoda, że tak mało ale pobiegnę po następny przysięgam. 
Obietnice producenta:
 Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało.Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt z truskawki oraz drobinki ścierające, które usuwają  zanieczyszczenia i komórki martwego naskórka. 
Wspaniałe rezultaty:
-oczyszczona i odświeżona skóra
-gładsza i milsza w dotyku
- przyjemnie pachnąca

Skład: 
aqua, polyethylene, sls, cocoamidopropyl betaine, glycerin, dls, triethanolamine, acrylates/c-10-30. alkyl acreylate,crosspolymer, coco-glucoside, glyceryl oleate, xanthan gum, polyquaternium-7, coceth-7, ppg-1-peg-9-lauryl glycoolether, peg-40 hydrogenated castor oil, fragaria chiloeness fruit extract, propylene glycol, disodium edta, parfum, synethic wax, dmd hudantoin, methylchloroiosothia, methylisothiazolinone, CI-16255, CI-77499.
 W składzie co jest widać. Ale mało za to i zauważyłam nawet ekstrakt z owoców co się chwali jednak. 
Plusy:
-Cena bo ok 5, 50zł w Drogerii Natura za 100ml większego opakowania niestety nie znalazłam
- cudowny zapach truskawek nie wyczułam w nim żadnej chemii. Od samego początku był on przyjemny, owocowy , kuszący. 
- działanie również nieziemskie ponieważ świetnie ściera martwy naskórek
- pozostawia skórę miękką i gładką
- zapach na skórze po użyciu jest delikatny , po jakimś czasie się ulatnia co jest plusem bo nie męczy 
- konsystencja jest gęsta, nie leje się
- dobrze się pieni podczas mycia
- wydajność taka sobie choć ta buteleczka na zmianę z jego bratem z kolagenem morskim starczyła mi na jakiś czas
- ma nieco łagodniejsze drobinki peelingujące niż jego brat z kolagenem
 - nadaje się świetnie do całego ciała, wypróbowałam go nawet do stóp i też świetnie sobie poradził. 

Minusów nie zauważyłam choć to pierwsze opakowanie :) 

Ad. c) Wellness& Beauty żel pod prysznic o zapachu figi i róży z serii Harmony Rossmann. 
Kupiłam w Rossmannie ok 2-3 opakowania tego żelu. Z początku podbił moje serce, ale szybko zorientowałam się , że jest taki dosyć przeciętny więc zużyłam zapas tylko. 
Pojemność to 200ml.
Pachnie żelkami. Tzn połączeniem róży i figi ale dla mnie to żelki bo z tym kojarzy mi się zapach. Słodki nie jest więc przyjemny. Konsystencja leista nawet bardzo. Strasznie przecieka przez palce. Nie będę się nad nim rozwodzić. W składzie sls z tego co pamiętam, ekstrakt z figi. Nawet go to ratuje. Nie pozostawił mojej skóry super gładkie, nawilżenie przeciętne generalnie, nie wysusza. Polecam go gdy nie ma ulubionego żelu pod prysznic pod ręką w ukochanej drogerii. Mnie nie zachwycił tak naprawdę, tylko zapach ma ładny, szybko się ulatnia , jak kamfora bodaj. Pieni się w porządku ale piana szybko schodzi więc na nic to.  Dobrze myje i to jest w sumie jakiś plus w tym wszystkim. Kolor ma fioletowy bodjarze bądź bladoróżowy. Opakowanie ok. Ogólnie mówiąc kupię z braku laku . Nie jestem na nie w tej kwestii. 


Kandydat numer 5 czyli Nivea Creme Soft mydło w kostce [puff] 
Opinia o tym bohaterze jest pozytywna raczej.  Wzbogacone jest o olejek migdałowy. Zapach tak sobie ale nie przeszkadza w użytkowaniu.
Obietnice producenta i skład [źródło internet str nivea]



Nivea creme soft mydło w kostce. Kremowe mydło NIVEA Creme Soft z odżywczym olejkiem migdałowym łagodnie myje i pielęgnuje skórę, pozostawiając na niej delikatny zapach.

Skład: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Parfum, Octyldodecanol, Sodium Chloride, Sodium Thiosulfate, Prunus Dulcis, Tetrasodium Etidronate, Lanolin Alcohol, Disteardimonium Hectorite, Methyl Benzoate, CI 77891.
  Skład krótki. Sls brak co mnie cieszy.
Mydła używam głównie do mycia twarzy, ale muszę uważać bo zawiera jakiś składnik trochę wysuszający skórę twarzy.

Plusy:
-Cena bo ok 2, 20zł chyba w hurtowni kosmetycznej??
- Zapach trochę olejku migdałowego trochę kremu nivea
- dobrze zmywa makijaż
- dostępne w sumie wszędzie

Minusów znów brak.

7.Ostatnia bohaterką jest pianka Venus do której link jest u góry.
Sprawdziła się świetnie. A na koniec zdjęcie tej damy dla przypomnienia.
I tak kończę moje pierwsze mini zużycie. Mam nadzieję, że notka wam się spodoba.Po raz kolejny dziękuję za odwiedziny. Jest was tu co raz więcej :).  Życzę miłej majóweczki i samych słonecznych dni w tym czasie:) Pozdrawiam do następnej notki pa buziaki :*












Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuję za wszystkie komentarze. Proszę nie zostawiać spamu. Sama was znajdę, to proste :). Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 Początkująco kosmetycznie , Blogger