Jestem na

Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga. Nie zawsze następuje to od razu, ale się staram. Sama Cię znajdę, to proste. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.

Małe zakupy w Biedrze i Rossie.

czwartek, 31 lipca 2014

Witam was kochane:)  Dziś powracam z postem zakupowym :) Wiem ,że obiecałam jakiś czas temu, że nie będę nic kupowała. Ale niestety promocje w Rossie i Biedronce skusiły. Nabyłam parę fajnych rzeczy. A oto nasi bohaterowie:
[światło na zdj naturalne]

Wymieniając od początku:
1. Intimea chusteczki do higieny intymnej Biedronka coś ok 3zł
2. Evree Home Spa maseczka i peeling do stóp gruboziarnisty Rossmann 2,49zł
3. Isana żel Alpen Gluck truskawka i kwiat wiśni 2,49zł
4. Rivela De Loop Maseczka Hydro 1,69zł
5. L.biotica Biovax maseczka regenerująca do włosów suchych i zniszczonych (zdążyłam użyć i przyznaje, że jak na pierwszy raz jest świetnie) 1,69zł (chyba)
6. Alterra odżywka aloes i granat tradycyjnie 2,99zł
7. Lakier  Lady Code by Bell 3,64zł Biedronka kolor nr 53 cudny :)


Miałyście któryś z tych produktów? Pozdrawiam do następnej notki. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Buziaki pappapapapap :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*


EDTI* Dziewczyny jak wam się podoba nowa czcionka na blogu? Jest dobrze czytelna wedlug was?
Czytaj dalej »

Lipcowy projekt denko. Letnie ochy i achy.

środa, 30 lipca 2014

Witam was kochane serdecznie:). Jak zwykle na koniec miesiąca pojawia się projekt denko czyli co tam się zużyło a krasnoludki nie wyniosły. Tym razem udało się zużyć 14 produktów. W porównaniu do miesiąca poprzedniego tylko jeden produkt mniej co i tak mnie cieszy.  Moim zdaniem to niezła liczba, tym bardziej, że pracuje nad sobą co miesiąc aby było tego jak najwięcej.
 Nasi dzisiejsi bohaterowie: [PUFF]

Lista:
1. Femina wkładki higieniczne
2. Nivea Supreme Touch z zapasów 500ml
3. Joanna Body Naturia peeling myjący truskawkowy
4.Isana Violet Passion żel pod prysznic dwa opakowania
5. Garnier Fructis Vitamin Force Hydra marakuja
6. Isana Pianka do golenia brzoskwiniowa
7. Marion Chusteczki do higieny intymnej
8. Synergen odświeżające chusteczki z bisabololem zapach malinowy
9. Ziaja Intima płyn do higieny intymnej konwaliowy
10. Alterra odżywka granat i aloes
11. Perfecta Beauty Mask antybakteryjna maseczka na twarz gruszkowa
12. Bielenda Vanity kompres po depilacji szt. 1
13. Bella Panty Classic
14. Evree Home Spa Maska do stóp



Podsumowanie co kolejny raz zagości w mojej kosmetyczce, a co wciągnie na zawsze czarna dziura:


Kategoria żele pod prysznic: 

Nivea Supreme Touch krótka recenzja tutaj . 
Czy kupię? Tak, za jakiś czas jak zużyje inne zapasy.  
Isana Violet Passion żel pod prysznic recenzja tutaj  
Czy kupię ? TAK

Zastąpiły je te z poprzedniego miesiąca plus Isana Alpen Glucke. 

Peelingi:
Joanna Body Naturia peeling myjący truskawkowy Mini recenzja tutaj
Czy kupię ponownie? Tak :) Obecnie zastąpiła go Isana peeling pod prysznic o zapachu migdałów. 


Kategoria higiena intymna i czystość:

-Marion chusteczki do higieny intymnej liczba opakowań 2
-Ziaja Intima płyn do higieny intymnej zastąpił go również płyn z Ziaji ale tym razem wersja oliwkowa co możecie zobaczyć tutaj
-Femina wkładki higieniczne
-Bella Panty Classic 
-Synergen chusteczki odświeżające z bisabololem o zapachu malinowym 

Krótka recenzja zbiorcza chusteczek Marion i Synergen: a wyglądają tak.



Zaczynając od początku. Chusteczki Marion kupiłam z powodu cięcia kosztów w budżecie. Generalnie czytałam, że są przeciętnym produktem.
Nazwa: Marion chusteczki do higieny intymnej łagodzące z rumiankiem.
Opakowanie zawiera 10szt chusteczek. 
:

Obietnice producenta pokrótce:
Chusteczki do higieny intymnej zapewniają długotrwałe uczucie świeżości i czystości okolic intymnych części ciała. Delikatnie pachnące chusteczki nasączone zostały specjalną formułą zawierającą kwas mlekowy, który pomaga utrzymać fizjologiczne ph sfery intymnej oraz naturalny ekstrakt z rumianka kojący i  łagodzący podrażnioną skórę. Idealne do codziennego użycia w domu, w pracy i w podróży. Nie zawierają barwników i alkoholu. Uwaga: NIE NALEŻY SPŁUKIWAĆ W TOALECIE. W przypadku kontaktu z oczami przemyć je duża ilością wody.  Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci.

Skład:

Nie jest przerażający. Faktycznie nie zawierają alkoholu. Jest ekstrakt z rumianku.

Podsumowując:


Plusy:
-dobrze nasączone
-cena 2,99zł za opakowanie
-opakowanie foliowe zamykane na przylepiec który trzyma świetnie do końca opakowania
- idealnie spełniają swoją role w kwestii chusteczek do higieny intymnej ponieważ pozostawiają świeża i oczyszczoną skórę
- nie podrażniają, tylko delikatnie koją
- pięknie i delikatnie pachną rumiankiem

Minusy:
- nie można ich spłukiwać w toalecie
Czy kupię ponownie? Tak
Na razie zastąpiły je chusteczki Intimea.

Kolejne chusteczki to Synergen chusteczki odświeżające z bisabololem. Edycja limitowana.



 Obietnice producenta pokrótce: 
Chusteczki kosmetyczne z bisabololem. 
Do wszystkich rodzajów skóry. 
Nie zawierają alkoholu
Usuwają wodoodporny tusz
Oczyszczają skórę delikatnie i dokładnie

Chusteczki kosmetyczne Synergen nie zawierają alkoholu.Oczyszczają skórę szczególnie delikatnie i dokładnie. Jednocześnie odświeżają cerę.  Bez trudu usuwają nawet wodoodporny tusz. Miękkie chusteczki są nasączone łagodnym płynem i nadają się do każdego rodzaju skóry. 

Sposób użycia:
Wyjąć chusteczkę kosmetyczna z opakowania i całkowicie rozwinąć.  Przetrzeć delikatnie twarz i oczy aż do usunięcia wszystkich pozostałości makijażu oraz cząsteczek brudu. Ponownie dobrze zamknąć opakowanie nalepką klejącą. 

 Skład: 

 
 Plusy:
-dobrze nasączone chusteczki zmywają zarówno brud jak i makijaż 
- opakowanie zamykane plastikiem więc nie wysychają
- opakowanie zawiera 25 chusteczek więc wystarcza na jakiś czas
-świetnie zmywają podkład z rąk 
- zapach malin jest nawet przyjemny, nienachalny i szybko wyparowywuje ze skóry.
-cena 5,39 nie jest taka tragiczna bo i na promocji
- edycja limitowana więc nie wiem czy jeszcze się pojawią w Rossie. 

Minusów brak. 

Czy kupię ponownie? Może kiedyś. Od zmywania makijażu mam żele z Delii i Biedronki. 


Kategoria depilacja:

Pianka do golenia Isana recenzja tutaj   
Czy kupię znów? Złej opinii nie mam na ich temat. Zastanawia mnie tylko ta woda na końcu opakowania? Zastanowię się nad nią. Teraz zastąpił ją Tanita żel do depilacji dla skóry wrażliwej z aloesem. 
 Bielenda Vanity Soft Ekspert kompres po depilacji  i tutaj się wacham bo trochę to działa zdążyłam zużyć jedną sztukę. Zobaczymy jak będzie dalej. 


Kategoria drobne sprawy: 

Perfecta Beauty Mask maseczka antybakteryjna gruszkowa. Nigdy więcej. Kiedyś działała, ale teraz nie robi już zupełnie nic. Nie kupię więcej. 


Evree Home Spa. Pojawia się ostatnio co miesiąc.  Kupię ponownie napewno. 



Pozdrawiam kochane do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*:*:*.  Mam nadzieję, że was nie zanudziłam tym razem. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Pozdrawiam słonecznie :)
 



Czytaj dalej »

Rozdanie u Lady Hope :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

Witam was kochane:) Dzisiaj chciałabym was poinformować, że na blogu u Lady Hope jest rozdanie.  Biorę w nim udział. Owe rozdanie trwa od 28.07.14 do 28.08.14. Do wygrania parę fajnych kosmetyków. Więc kto może niech biegnie. Pod spodem wstawiam baner :).
Zasady są proste. Wystarczy umieścić bloga Lady Hope w blogrollu, napisać notatkę o tym i wstawić baner i oczywiście być publicznym obserwatorem bloga.
Więc jak ktoś chętny niech pędzi co tchu :)
Pozdrawiam słonecznie i życzę wam miłego wieczorku. 



Czytaj dalej »

Violet passion z żelem Isany. Tanie nie znaczy złe.

niedziela, 27 lipca 2014

Witam was kochane słonecznie :) Mam nadzieję, że pogoda wam dopisuje w niedzielne przedpołudnie :).

Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o bardzo fajnym i tanim żelu z Isany który ucapiłam na pewnej promocji w Rossie. I oczywiście z podkulonym ogonem wróciłam do żeli z Isany. Wcześniej też używałam ale wersji różowej z ekstraktem z jedwabiu. Kiedy kupowałam ten żel który zamierzam opisać nie było ich ale tak naprawdę to właśnie to fioletowe cudeńko było moim celem. No i poszłam z moim TŻ do Rossa. Oczywiście Misiek starał się znieść to ze stoickim spokojem, ale w pewnym momencie stwierdził, że babskie zakupy to nie dla niego i zwiał pobuszować w Empiku. A ja dotarłam na półkę z żelami w promocji po 2,49zł. No i przepadłam za zapachem Isana Violet Passion. Cudny owocowo- kwiatowy zapach i już był mój:) Oczywiście pojawiły się i na waszych blogach opinie o nim , ale i ja dorzucę co nieco do tejże puli.
A oto nasz bohater: [PUFF]
Nazwa: Isana Violet Passion
Pojemność: 300ml
Cena: 2,49zł , regularna 2,99zł(czy na promo czy w regularnej cenie i tak taniutki jak barszczyk nic tylko brać)
A teraz parę słów od producenta: 

 Isana żel pod prysznic Violet Passion. Isana żel pod prysznic Violet Passion o owocowo-kwiatowym zapachu zawiera ekstrakt z czarnej porzeczki. Rozpieszcza zmysły i czyni codzienną kąpiel pod prysznicem szczególnym doznaniem.
Łagodny kompleks pielęgnacyjny pomaga utrzymać równowagę wilgotności skóry i chronić ją przed wysuszeniem. Skóra staje się wyczuwalnie miękka i gładka. 
-Nie zawiera parabenów
-Tolerancja przez skórę: pH przyjazne dla skóry- potwierdzone dermatologicznie
-Dalsze wskazówki do pielęgnacji: Lotion lub mleczko do ciała Isana zastosowane po kąpieli pod prysznicem czynią skórę delikatną i piękną. 

A teraz spójrzmy na skład: 
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, (ten który odpowiada za pianę), Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Ribes Nigrum Extract, Coco-Glucoside. Glyceryl Oleate, Propylene Glycol, Benzophenone-4, Sodium Lauroy; Glutamate, Parfum, Hexyl Cinammal , Limonene, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, CI 16185, CI 42051. 

Faktycznie parabenów brak. Jest ekstrakt z czarnej porzeczki. I SLES i SLS. Mnie nie przeszkadzają nie jestem fanatykiem, żyjącym w strachu, że coś mi zrobią. 

 

Moja opinia o nim: Wszystko na tak. Na początku urzekł mnie zapach. Cudny owocowo-kwiatowy zapaszek umila kąpiel w wannie jak i pod prysznicem. Pachnie jak w raju. Pieni się bardzo dobrze. Kolor samego żelu to  ciemny fiolet, dokładnie taki jak zakrętka.  Opakowanie zawiera 300ml żelu. Zamykane na klik, więc nie ma obaw, że cokolwiek wycieknie z niego. Może spokojnie stać na głowie bo zakrętka jest płaska więc  pod koniec żel może spokojnie spływać w dół.  Całkiem przyzwoicie i powiem więcej, że w ciągu używania na urlopie pod prysznicem w ciągu 10 dni poszło mi jedno opakowanie, ale to z powodu upałów. Normalnie wystarcza na jakieś 3 tygodnie. Obecnie jestem pod koniec drugiego opakowania tego cuda. Idąc dalej nie powoduje wysuszania skóry, a co więcej po prysznicu z nim skóra jest miękka i delikatna. Czyli obietnice producenta co tej części spełnione. Szkoda tylko, że zapach szybko ulatnia się ze skóry, bo mogłabym się nim delektować cały czas. Ale zdaje się, że wszystkie żele Isany to mają. Na pewno trafi do denka lipcowego.


Podsumowując: 

Plusy: 
-zapach cudowny kwiatowo-owocowy nie może się znudzić, co więcej nie jest nachalny
- kolorek też piękny kojarzy mi się z porzeczkami ze śmietaną 
- praktyczne opakowanie na klik
- nie wysusza skóry
- bardzo przystępna cena
- pieni się bardzo dobrze 
- dosyć wydajny 
- po prysznicu czy kąpieli z nim czuć fajną miękkość skóry

Minusów w zasadzie brak, no może oprócz szybkiego ulatniania się zapaszku ale można mu wybaczyć to. 

Pozdrawiam słonecznie i życzę miłego dzionka. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. 


PS. Mam do was małe pytanko. Jeśli ktoś wam zostawia komentarz na blogu pod jakimś postem a przy okazji dodaj coś typu "a u mnie i tytuł notki na blogu" czy jest to spam już? Widziałam to i na waszych blogach, dlatego pytam.
Pozdrawiam raz jeszcze. 

Czytaj dalej »

Ziołowo-ogórkowe szaleństwo z Delią Dermo System żel odświeżający do mycia twarzy.

piątek, 25 lipca 2014

Witam was kochane :). Wpadam to dziś po raz kolejny żeby nadrobić czas kiedy mnie nie było kolejną notką. Wiem, że przez ten tydzień troszkę was zaniedbałam, ale miałam słaby dostęp do internetu mówiąc szczerze. Tylko przez telefon. Ale dość o tym.
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam o produkcie, który mnie zachwycił a wcale się na to nie zapowiadało a co więcej powiem ze swojej strony, że uznałam go za przeciętniaka zupełnego, za produkt który czasem może się nie sprawdzić zupełnie, że nie pomoże i nie zaszkodzi. A potem był szok po paru użyciach.
A to nasz bohater :
Nazwa : Delia Cosmetics Dermo System żel odświeżający do mycia twarzy. Do każdego typu skóry.  Formuła nawilżająca.
Pojemność: 200ml



Co obiecuje producent: 

Innowacyjny kosmetyk o delikatnej żelowej konsystencji, doskonale oczyszcza skórę twarzy i zmywa makijaż. Idealny dla każdego typu cery, również wrażliwej. Zawarte w żelu składniki aktywne tj. d-panthenol i naturalna betaina zapewniają, optymalny i długotrwały poziom nawilżenia skóry, poprawiając jej elastyczność i jędrność.  Ekstrakt z szałwi oczyszcza pory i łagodzi podrażnienia.


Właściwości: 
-Idealnie oczyszcza
-intensywnie nawilża
-usuwa makijaż


Stosowanie:
 Niewielką ilość żelu nanieść na zwilżoną skórę twarzy i szyi. Delikatnie rozmasować do uzyskania piany, a następnie spłukać wodą.


Skład:
Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl  Betaine, Glycerin, Betaine, Propylene Glycol, Salvia Officinails Extract, Acrylates /C-10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Trethanolamine, PEG-7 Glycerin Cocoate PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Panthenol, Methylparaben, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA.




Moja opinia

Żel ten zaskoczył mnie bardzo. Pierwsza rzecz w nim, która mi się spodobała to był świeży ogórkowo-ziołowy zapach. W drogerii miałam wątpliwości  co do niego czy mi się spodoba. Ale jednak tym mnie oczarował wręcz. Nie jest uciążliwy ani nużący choćby. Kolejną dobrą rzeczą w nim jest to, że usuwa calusieńki makijaż do czystej skóry. Nie ma żadnych problemów z podkładem, tuszem i kredką. Co więcej zauważyłam, że mam po nim dużo mniej wyprysków które przy tłustej cerze jednak się zdarzają, a co więcej moja cera kiedy nie posiada wyprysków wygląda cudnie po tym żelu. Jest jędra, rozświetlona, dobrze oczyszczona i super nawilżona. Cena też bardzo przystępna bo promocji to aż 5,99zł więc naprawdę się opłaca. Co więcej po użyciu żelu mam takie fajne uczucie odświeżenia. Co prawda miałam wrażenie, że piecze ciut przy użyciu wody i tego żelu do mycia twarzy ale to uczucie zniknęło i nie pamiętam już o nim kiedy zmywam wieczorny makijaż nim albo żelem z be beauty który również jest moim ulubieńcem. Oczywiście żel podczas mycia twarzy zamienia się w przyjemną piankę i nie podrażnia oczu.
Jeśli znów na niego trafię, na pewno go kupię. Stał się moim drugim KWC, zaraz po żelu z be beauty do twarzy. Naprawdę powinnam się kajać, że wzięłam to cudeńko za przeciętniaka. Co do samego opakowania jest estetyczne, zamykane na klik. Przezroczysto-niebieska buteleczka o zawartości 200ml kryje w sobie przezroczysty żel, a więc możemy spokojnie kontrolować jego zużycie i nie ma obaw, że pewnego dnia zaskoczy nas puste opakowanie.


Plusy:
-wydajność, bo wystarczy niewielka ilość aby umyć całą twarz właśnie dzięki pianie którą wytwarza
-cena w pormocji, ale bez niej też nie był drogi bardzo
-zmywa podkład, kredkę , tusz
-pozostawia czysta, lekko rozświetloną, nawilżoną i pięknie pachnącą cerę
-opakowanie na klik, może stać na głowie aby produkt cały czas spływał
-konsystencja żelowa, przyjemna
- nie zatyka porów, a wręcz ładnie mi je oczyścił i bez podkładu moja cera wygląda bardzo dobrze, co w gorące dni bywa uciążliwe jak mamy ciężki podkład , a tak czasem można obyć się bez niego

Minusów brak.


Podsumowując wielkie TAK dla tego żelu. Mam go pierwszy raz dopiero, ale myślę że zagości w mojej kosmetyczce jeszcze nie raz.

Pozdrawiam słonecznie. Do następnej notki kochane. Ppapapappapa buziaki :*:"*:*:*:*:*:*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.

-

Czytaj dalej »

Soraya mleczko do demakijażu seria nawilżanie i dotlenianie

czwartek, 24 lipca 2014

Witam was kochane po paru dniach przerwy , zrobiłam sobie narazie tylko tygodniowe wakacje z moim cudownym TŻ. Kochany jest strasznie. W końcu po 2 latach i 6 miesiącach nadal za sobą szalejemy. I uwielbiamy spędzać razem czas. Ale dość już słodyczy:)

W dzisiejszym poście chciałabym opowiedzieć wam o pewnym produkcie, który działał ale nie zachwycił kurcze. Nie wiem dlaczego. Mianowicie mowa o:

Nazwa: Soraya day by day Nawilżanie i Dotlenianie mleczko wygładzające do demakijażu twarzy. Oczyszczanie skóry z toksyn.

Pojemność: 200ml

Obietnice producenta: 

Dokładnie oczyszcza skórę z makijażu. Bogata formuła zawiera kompleks aqua-cell nawilżający skórę spragnioną wody oraz d-panthenol, alantoinę i ekstrakt z białej lili, które chronią skórę przed agresywnym wpływem środowiska zewnętrznego i minimalizują skutki podrażnień.


Sposób użycia: 

Nanieś niewielką ilość mleczka na płatek i wykonaj demakijaż twarzy.



Skład: 

Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Ethyhexyl Stearate, Ceteareth-12, Cetearyl Alcohol Dimethicone, Glyceryl Stearate, Sodium Palmitoyl Proline, Nymphea Alba Flower Extract, Tropaeolum Majus Flower/Leaf/Stem Extract, Hydrolized Candida Saitoana Extract,  Hydrolyzed Viola Tricolor Extract, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine, Carbomer , PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Hexyl Cinamal, Hydroxyisohexyl,  3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Iononoe, Butyphenyl, Methylpropional.

Produkt testowany dermatologicznie.

Skład długi jak diabli. Parabeny i parafina. Na plus ekstrakt z lili, z fiołka, d-panthenol, alantoina/(choć daleko składzie) i kompleks aqua-cell(załóżmy).

Moja opinia:

Ani mnie chłodziło to mleczko ani grzało. Kupiłam w Rossmannie. Za 9,99zł. Z braku laku bo nie znalazłam akurat tego którego używam zwykle. Przyniosłam toto do domu z ciekawości, patrzę nowa seria(przynajmniej dla mnie). Wieczorem jak zwykle postanowiłam go użyć. Trochę inaczej niż napisano na opakowaniu czyli podczas kąpieli do umycia twarzy. Spisało się całkiem nieźle, ale i tu zaczynają się schody ponieważ miało problem z moim tuszem do rzęs. No tusz niby wodoodporny ani wodooporny nie jest(bo i takie słyszałam, że są niedawno) i niestety tylko go rozmazywało na twarzy. I musiałam się ratować żelem z Delii(o którym już niedługo) bo mleczko ni cholery się nie czepiało. Potem stwierdziłam, że spróbuje używać go jak zaleca producent ale sytuacja zawsze ta sama z tuszem.Coś tam nawilżało trochę moją skórę, ale szału, że tak powiem nie było jak przy żelu be beauty z biedronki, który faktycznie pozostawia miękką i nawilżona skórę. Opakowanie jest na plus, dlatego, że fajna szata graficzna i dobrze się aplikuje mleczko z opakowania. Cena na promocji chyba. Nie pamiętam. Wydajność w porządku, wystarcza na miesiąc.
Konsystencja lesita, samo mleczko ma kolor biały i pięknie pachnie.
Plusy:
-opakowanie na klik i nie ma obaw, że cokolwiek się wyleje w kosmetyczce
-trochę nawilża, ale szału po nim nie ma
-koi drobne podrażnienia
- cena (nawet do przeżycia)
-w składzie pantenol i gliceryna
-wydajność niezła
 -zapach bardzo przyjemny, delikatny
Minusy:
-nie radzi sobie ze zmywaniem mojego tuszu do rzęs z miss sporty
- słabo nawilża
- jest komadogenne w moim przypadku choć mam skórę ze skłonnością do przetłuszczania się w strefie T w kierunku suchej również i myślałam że nie będzie aż tak źle.
- konsystencja trochę za leista jak dla mnie bo przecieka przez palce

Ostateczna moja decyzja jest taka, że więcej go nie kupię. To mleczko zupełnie się dla mnie nie nadaje. Nie wiem może jestem zbyt wymagająca, a myślałam kupując je, że będzie tak dobre jak to z Ziaji z nagietkowej serii. No cóż człowiek czasem się myli.

Papapapa do następnej notki. Buziaki:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Pozdrawiam słonecznie:). I mam nadzieję, że macie lepszą pogodę dzisiaj niż ja.





Czytaj dalej »

Brzoskwiniowe zachwycenie czyli Isana pianka do golenia o zapachu brzoskwini działanie i pielęgnacja.

niedziela, 20 lipca 2014

Witam was kochane :) Mam nadzieję, że macie udany wypoczynek i piękną pogodę :)  Po uzupełnieniu zapasów czas na notkę pewnej pianki. Opinie wasze o niej są różne. Generalnie dobre i złe. Wiadomo każda z nas lubi coś innego. Natomiast ja też chcę wrzucić w tym temacie i swoje zdanie. 

Nasza dzisiejsza bohaterka to :


Nazwa: Isana Rasier Shaum Pfirsich (Isana pianka do golenia o zapachu brzoskwini, działanie i pielęgnacja)
Pojemność: 150ml

Kilka obietnic producenta: 
Pianka do golenia o zapachu brzoskwini działanie i pielęgnacja.
Formuła pielęgnacyjna przyjazna dla skóry z substancjami nawilżającymi nadaje skórze podczas golenia gładkość i elastyczność.

Zastosowanie: 
Skórę zwilżyć wodą. Przed użyciem wstrząsnąć pojemnikiem. Piankę nakładać równomiernie na skórę. Po zakończeniu golenia pozostałości pianki dokładnie spłukać.


Skład:
Aqua, Palmitic Acid, Triethanolamine, Butane, Ceteth-20, Glycerin, Stearic Acid, Propane, Isobutane, Parfum, Sodium Laurenth Sulfate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Poluquaternium-7, Sodium Benzoate, CI 16035, CI 47005.


Moja opinia:

Samą piankę kupiłam na promocji w Rossie. Generalnie tanio wyszła, więc stwierdziłam czemu nie spróbować. Przeczytałam oczywiście wcześniej wasze opinie na temat obu typów czyli brzoskwiniowej i aloesowej wersji tejże pianki.  Generalnie będąc już w samym miejscu ucapiania łupu widziałam również żele ale nie wzięłam generalnie bo niewypróbowane. Capnęłam piankę. I właśnie tu pierwsza pozytywna sprawa:  zapaszek cudny, prawdziwych brzoskwini bym powiedziała. Pojemność dosyć duża bo 150ml ale średnio wydajna. Po aplikacji wg wskazówek producenta spełnia jego obietnice tzn. pozostawia gładkie, elastyczne i nawilżone nogi. Nadaje się również do okolic bikini i pach. Nie podrażnia i zostawia zapach, ale ten ulatnia się po chwili więc nie robi się uciążliwy a wręcz przeciwnie z chęcią ma się ochotę wrócić do brzoskwiniowego raju. Konsystencja jest zbita, aksamitna i bardzo dobrze trzyma się nóg czy innych miejsc depilacji. Ale ale ale i tu pojawia nam się jedyny schodek generalnie. Otóż nie wiem czy zaszkodziła jej ta temperatura w pokoju w kosmetyczce podczas urlopu czy jakiś feler mają te pianki, ponieważ na samym końcu opakowania stała się rzecz dziwna pianka zamieniła się w płyn o mocnym zabarwieniu pomarańczowym i zapachu brzoskwini. Nie byłam może mocno zdziwiona tym faktem ponieważ czytałam na waszych blogach o tej sytuacji i to jest w sumie jej jedyny minus.


Podsumowanie:

Plusy:
-opakowanie utrzymane w tonacji pomarańczowo- białej, sama pianka wydostaje się po naciśnięciu aplikatora
-konsystencja pianki jest zbita, po aplikacji kremowa a maszynka sunie po niej idealnie pozbawiając zbędnego owłosienia
-pozostawia nawilżona , gładką i elastyczną skórę po depilacji
- nie powoduje podrażnień
-zapach miły dla nosa, brzoskwiniowy , niechemiczny


Minusy:
-efekt końcowy o którym pisałam woda na samym końcu


Pozdrawiam do następnej notki kochane:) Buziaki :) Dziękuję za liczne odwiedziny po raz kolejny. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.
Czytaj dalej »

Moje dzisiejsze mini zakupy-uzupełnienia i jedna ciekawostka :)

środa, 16 lipca 2014

Witam was kochane :) Mam nadzieję, że macie udany wypoczynek gdziekolwiek jesteście :)

Dziś w przypływie przeglądania moich zapasów prywatnych okazało się, że skończyły mi się pewne drobiazgi, Doprawdy nie wiem gdzie to się wszystko podziewa normalnie hmmm... chyba krasnoludki kradną mi kosmetyki, ale cholera nie złapiesz takiego na gorącym uczynku jak wynosi piankę do depilacji :D.
 A bardziej przyziemnie to postanowiłam po powrocie z urlopu trochę uzupełnić zapasy o ważne rzeczy, których głównie używałam podczas wypoczynku.

To nasi bohaterowie:


1. Tanita żel do golenia dla kobiet skóra sucha i wrażliwa aloes (pachnie cudnie)  9,99zł 
2. Ziaja płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym i olejem oliwkowym (dla mnie jest nowością ) 5,90zł 
3. Bielenda Vanity soft expert kompres po depilacji  ciało, twarz, bikini. 2,50 za 1 szt. 

Kompresy po depilacji są dla mnie nowością i płyn ziaji oliwkowy ponieważ co najciekawsze pachnie zupełnie jak mydło w butelce z tej serii czyli super. Zwykle kupowałam niebieskie płyny ziaji, ten jest takim małym odstępstwem od zasady :).
Co do żelu i płynu są to rzeczy które mi się skończyły więc i tak bym je kupiła. Natomiast kompresy kupiłam z ciekawości czy się sprawdza, ponieważ czasem zdarzają mi się małe podrażnienia po goleniu.

Co myślicie o moich zakupach? Jeśli macie jakieś opinie czy przemyślenia zostawiajcie komentarze :). Pozdrawiam do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
Czytaj dalej »

W nagietkowej rabatce czyli Ziaja mleczko oczyszczanie twarzy i demakijaż oczu cera sucha i normalna .

wtorek, 15 lipca 2014

Witam was kochane po raz kolejny w tym tygodniu :). Mam nadzieję, że pogoda podczas wypoczynku
wakacyjnego wam dopisuje lub dopisywała bo niektórzy może po wypoczynku jak ja :).

Bohaterem dnia dzisiejszego będzie mleczko nagietkowe Ziaji. Odkryła je moja mama, a że mamy zbliżone cery to używamy go obie, ze względu też i na to że jest dużo delikatniejsze niż np  to z biedry, któro mnie podrażniało strasznie na policzkach i podczas zmywania makijażu oczu. Brr. Choć oczywiście są o nim pozytywne opinie i tutaj widać, że cera cerze nierówna.

A oto nasz dzisiejszy bohater :


Nazwa:
Ziaja mleczko nagietkowe oczyszczanie twarzy i demakijaż oczu
cera normalna i sucha

Pojemność: 200ml
Cena: 7,90zł

Opakowanie to estetyczna buteleczka utrzymana w tonacji pomarańczowo-białej. Zakrętka zamykana na klik.
 Ilość zużytych opakowań to X bo trochę ich było.
Obietnice producenta: 

Nagietkowa receptura
wyciąg z kwiatów nagietka
prowitamina B5
Witaminy A, E.

-Delikatnie oczyszcza  i skutecznie usuwa makijaż
-Aktywnie nawilża i zmiękcza naskórek
-Zapobiega powstawaniu podrażnień
-Przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych 

Sposób użycia: 

Preparat wmasować delikatnie na skórze. Nadmiar usunąć wacikiem. Następnie zastosować tonik nagietkowy i nanieść krem nagietkowy lub krem nagietkowy nieperfumowany.


Skład: 
 Aqua, Paraffinum Liquidum(Mineral Oil), Propylene Glycol, Ceteareth-12, Calendula Officinalis Flower Extract, Cetearyl Alcohol, Panthenol, Tocapheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Dimethicone Magnesium Sulfate, Sodium Benzoate . 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3 Diol,  Parfum, Benzyl Salicylate, Bytyphenyl Methylopropinional, Hexyl Cinamal, Linalool, Limonene, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene, Carboxaldehyde, Citronellol, Citric Acid. 


Skład zły nie jest. Jest olej mineralny, ekstrakt z nagietka, łagodzący pantenol więc źle nie jest. 



 Moja opinia: 


Wszystkie obietnice producenta zostały spełnione.  Jest nawilżenie. Wszelkich podrażnień brak, a co więcej nawet je łagodzi, ponieważ zdarzało się to po mleczku z biedronki albo innych kosmetykach do twarzy tudzież oczu.Zmywa całkowicie  makijaż, do cna. Używam go kiedy robię lekki makijaż, ten mocniejszy zwykle zmywam żelem z Delii albo tym z be beauty moim przyjemniaczkiem :)  Zapach jest delikatny, nienachalny, raczej świeży. Konsystencja jest kremowa, gęsta. Kolor samego mleczka jest biały.  Wygląda jak na obrazku poniżej.


 Podsumowanie: 





Plusy: 





-nawilża twarz
-łagodzi podrażnienia
-pięknie i delikatnie pachnie
-cena 
-konsystencja jest odpowiednia nie za wodnista ani nie za gęsta, kremowa 
- cera po użyciu jest oczyszczona i odświeżona 
-bardzo dobrze nadaje się do zmywania makijażu 
-wygodne opakowanie czyli buteleczka na klik, który raczej się nie psuje (przynajmniej mnie się to nie zdarzyło) utrzymane w pomarańczowo-białej kolorystyce. 

 Minusów brak. 


Pozdrawiam kochane do następnej notki. Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze. Proszę o więcej.  Buziaki papappapapapappapap :*:*:*:*:*:*:*

 



 

Czytaj dalej »

Wakacyjne powroty i co przydało się podczas wypoczynku :)

niedziela, 13 lipca 2014

Witam was kochane po 10 dniowej przerwie :). Pamiętam oczywiście, że wstawiałam tutaj notki automatyczne ale myslę, iż nie jest to do końca dobry sposób, choć jak się wyjeżdża gdzieś aby nie tracić kontaktu z czytelnikami swojego bloga. Ale do rzeczy.
Dzisiaj powracam ze sprawozdaniem z wakacyjnej kosmetyczki czyli co przydało się na wakacjach :) 
 Oczywiście sam post pod powyższym tytułem można znaleźć tu:  wakacyjna kosmetyczka.
Natomiast lista tego co postanowiłam zabrać w sumie w ostatniej chwili ciut się zmodyfikowała z powodu oszczędności miejsca w kosmetyczne jednakże bo w końcu słoniastej walizki nie targałam ze sobą żeby pchać do niej ile się da, a i wyjazd do Afryki to nie był żeby od razu zabierać pół chałupy kosmetyków.


Teraz  lista wygląda tak:
1. Krem do rąk nivea używałam
2. Krem do twarzy nivea soft używałam
3. Soraya Świat Natury mleczko nawilżająco- ujędrniające z wyciągiem z amarantusa. używałam
4. Rimmel Stay Matt używałam
5. Mini Me Eye liner
6. Rimmel Scandalayes eyes show off używałam
7. Miss sporty pump it up booster używałam
8. Celia Woman tusz do rzęs używałam
9. Odświeżający żel do mycia twarzy i demakijażu Delia używałam
10. Alterra Odżywka do włosów suchych i zniszczonych z aloesem i granatem używałam
11. Marion chusteczki do higieny intymnej używałam
12. Ziaja intima płyn do higieny intymnej używałam
13. Żel pod prysznic Isana violet passion(zamiast Fa Nutrii Skin z jagodą acai) używałam
14. Antyperspiranty: Rexona Shower clean i Garnier Mineral Action Control używałam
15. Synergen Chusteczki odświeżające używałam
16. Garnier Szampon używałam
17. Isana Pianka do depilacji używałam
18. Ziaja mleczko nagietkowe używałam
19. Joanna Peeling truskawkowy używałam
20. Bielenda bikini mleczko nawilżające do opalania spf 30 używałam
21. Perfumy Perceive od Avonu. używałam


Jak widać lista zmodyfikowała się o lakier do paznokci oraz mniejszy żel pod prysznic.
A doszło cztery kosmetyki. Oczywiście małe i zupełnie pomieszczalne w kosmetyczce.
 Na kolorowo zaznaczyłam te których używałam i okazały się przydatne. Oczywiście nie brałam niczego nowego ze sobą bo pomyślałam, że urlop to jednak nie dobry czas na testowanie nowości. No może prócz chusteczek synergen które były dla mnie nowością pod względem zapachu bo pachną malinami.


Jak widać wszystko co zabrałam przydało się bardzo. Oczywiście wiadomo jak to latem lekki makijaż i można ruszać na podbój świata. Zabrałam nawet żel z Rossa nowy i jest super. Oczywiście wypróbowałam wcześniej w domu go i okazał się moim przyjacielem i sprzymierzeńcem.  Oczywiście znalazła się sprawa o której zapomniałam czyli peeling do stóp i niestety moje stopy trochę ucierpiały od wysuszenia i piasku nad stawem ale trudno. Pozbędę się tego jakoś i na przyszły rok będę lepiej przygotowana w kwestii pielęgnacji stóp rzecz jasna.

Mam na tej liście paru ulubieńców również. A są to:

1. Kremy nivea do twarzy i rąk
2. Mleczko do ciała z Sorai
3.Rimmel Stay Matt
4.  Tusze: Miss sporty Pump it up booster , Celia woman i Rimmel Scandalayes eyes
5. Alterra odżywka z aloesem i granatem
6.Odświeżający żel do mycia i demakijażu twarzy Delia
7. Isana Violet Passion po prostu suuuuper :)
8. Ziaja intima płyn do higieny intymnej
9. Antyperspiranty rexona i garnier mineral
10.  Isana pianka do depilacji
11. Peeling Joanna truskawkowy
12. Ziaja nagietkowe mleczko do demakijażu
13. Garnier szampon 2 w 1
14. Perfumy Perceive od Avonu .

Niestety aktualnego zdjęcia ostatecznego nie wstawię co prawda ale pokażę wam gdzie włożyłam moje skarby :

Jak widać cudeńko pojemne. Posiada dwie przegrody w środku i dwie małe kieszonki na drobiazgi. Kupiłam kiedyś w Rossie, tylko nie pamiętam ile za nią zapłaciłam. 

Bardzo praktyczna.  


Pozdrawiam i do następnej notki. Papapa Buziaki:*:*:*:*:*::*:*:*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze:)


Czytaj dalej »

Ziaja Intima Konwalia płyn do higieny intymnej.

środa, 9 lipca 2014

Witam was kochane w kolejnym poście. Mam nadzieję, że się nie nudzicie podczas wypoczynku i wykorzystujecie ten czas aby naładować akumulatorki na kolejny rok:).
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam o pewnym produkcie do higieny intymnej który zdobył moją wielką sympatię. Pojawił się w denku z czerwca a i mam już kolejne opakowanie. Po wcześniejszym zawodzie z Exclusive Cosmetics w kwestii higieny intymnej byłam sceptyczna co do żeli i płynów, ale pewnego dnia to się zmieniło. Mianowicie podczas zakupów w Naturze, akurat biegałam na dziale higiena za moimi chusteczkami oczywiście je znalazłam , ale moją uwagę przykuło pewne niepozorne maleństwo. Generalnie na początku nie sądziłam, że będzie taki dobry. Uznałam go za przeciętny. Jakże ja się pomyliłam , kajam się wielce ponieważ okazał się wspaniały!
 Nasz dzisiejszy bohater:
Nazwa: Ziaja Intima płyn do higieny intymnej neutral (zapach konwalii co ciekawe) 
Pojemność 200ml.
 (zdjęcie numer dwa jest masakryczne ponieważ ciężko zrobić zdj tyłu tej butelki światło ciągle nie takie a i te literki takie malutkie, ale za to  cały opis jest pod spodem)
Obietnice producenta:
opracowany przy udziale lekarzy ginekologów Instytutu Położnictwa i Chorób Kobiecych AMG.
Płyn do higieny intymnej o przyjemnym neutralnym zapachu, zawiera kwas mlekowy, d-panthenol, łagodne substancje myjące pochodzenia roślinnego.
Nie zawiera mydła.
-wzmacnia naturalny system ochrony błon śluzowych
-zmniejsza skłonność do występowania infekcji
-skutecznie łagodzi podrażnienia i otarcia śluzówki
-delikatnie myje i oraz zapewnia długotrwałe  uczucie  czystości i świeżości

Sposób użycia: 
Stosować do mycia niewielką ilość płynu, a następnie dokładnie spłukać



Skład: 
Aqua, Sodium Laurenth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid,  Panthenol, Cocamide DEA, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Sodium Benzoate, Parfum, CI 42090(F&D Blue No.1)

Moja opinia:
Brałam go za totalnego przeciętniaka na samym początku naszej znajomości, w końcu poprzednik w żelu z działu próbek Rossa totalnie mnie zawiódł. Niby działał ale żadnego wow między nami nie było w tym problem a jeszcze ten zapach że masakra przysięgam. Ale tego ulubieńca wypatrzyłam w Naturze przez przypadek.  Chodzę , patrzę  szukam aż tu nagle on.  Cena  aż całe 4,99zł żal nie wziąść do domu i nie spróbować się  zaprzyjaźnić, zapach przyzwoity i to bardzo nawet. Klamka zapadła. Zabrałam do domu. Wieczorem użyłam i tu wielkie pozytywne zdziwienie. Otóż: zapach delikatny, chyba konwaliowy nienachalny. Pieni się super nie za dużo i nie za mało. Myje bardzo dobrze, pozostawia uczucie świeżości i czystości. Nie podrażnia oczywiście co najważniejsze. Infekcji nigdy nie miałam więc nie wiem jak to jest z ta obietnicą producenta ale reszta spełniona :). Zakochaliśmy się w sobie na amen. Kolor płynu dodam jest taki sam jak butelki oczywiście.

Plusy:
-cena
-zapach delikatny, nienachalny, chyba konwaliowy
-nie uczula wrażliwych miejsc intymnych
- delikatnie myje i pozostawia świeżość ma długi czas
-  wydajność bo nie trzeba wiele aby się nim umyć przy pojemności 200ml
-kolor jest taki nawet przyjemny, niebieski jak opakowanie w którym się znajduje
-buteleczka zamykana na klik więc nie ma obaw, że cokolwiek się wyleje w kosmetyczce
- opakowanie miękkie raczej, nie ma problemu z wydobyciem produktu

Minusów brak

Został moim kolejnym ulubieńcem i na pewno zostanie na dłużej.

Pozdrawiam słonecznie. Buziaki do następnej notki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze :)


EDIT: Pisanie postów to mozolna praca, ale dzięki waszym komentarzom i wejściom wiem, że warto to robić.


 
Czytaj dalej »

Nieplanowane szaleństwa ale wyszło przyjemnie

Witam was kochane słonecznie :). Mam nadzieję, że pogoda wam dopisuje na wypoczynku. Ja pozwoliłam sobie na małe nieplanowane szaleństwo w Rossie. W zasadzie to rzeczy, których potrzebuje zawsze, ale jednocześnie sprawdzone choć jest jedna nowość.
Nasi dzisiejsi bohaterowie to: [-Przepraszam za jakość zdj ale zostało zrobione dosłownie w całkowitym pędziei harmidrze ]
1. Isana Violet Passion 2,99zł (za jakiś czas o nim napiszę, choć na razie sprawdza się super)
2. Garnier Action Control 11,19zł (musiałam go kupić nie mogliśmy żyć bez siebie :D)
3. Synergen chusteczki oczyszczające 5,39zł (dla mnie to nowość, zobaczymy jak się sprawdzą, mam nadzieję, że przynajmniej tak dobrze jak te które kiedyś kupiłam w biedronce)
4. Evree Home Spa peeling i maska 1,99zł

Zasadniczo obiecałam , ze ograniczam zakupy a więcej zużyć więc na razie idzie powoli i całkiem nieźle przyznam. I mam nadzieję że wytrwam. I będę dzielnie zużywać co mam.

Pozdrawiam ciepło kochane buziaki :*:*:*:*:*:*:*:* Do następnej notki:)





Czytaj dalej »

Różana i rumiankowa świeżość z Cleanic Intimate chusteczki do higieny intymnej.

sobota, 5 lipca 2014

Witam was kochane :). Mam nadzieję, że pogoda na wakacje dopisuje:) . Dzisiejszy post jednym z 3 które pojawią się automatycznie w czasie mojej nieobecności, aby nie tracić kontaktu z wami :). Oczywiście jak obiecałam będę aktywna na innych polach. :) . Chciałabym wam opowiedzieć o moich dwóch ulubionych opakowaniach chusteczek do higieny intymnej niezbędnych na co dzień w domu jak i na wyjazdach gdzie okazują się super przydatną rzeczą. Wybór jest dość duży. Mój  padł na Cleanic Intimate do higieny intymnej o zapachu różanym odświeżające oraz o zapachu rumianku łagodzenie i pielęgnacja.

Nasi bohaterowie:  Cleanic Intimate chusteczki do higieny intymnej o zapachu rumianku. Łagodzenie i pielęgnacja.


(przepraszam za jakoś zdj w pierwszym wypadku, ale opakowanie trochę mi ucierpiało a światło było niesprzyjające jak na złość : /   ) 


Cleanic Intimate chusteczki do higieny intymnej o zapachu różanym. Odświeżające.


Opis producenta z opakowania( przytoczę tylko jeden ponieważ oba są takie same) :
Nowe-odświeżające/łagodzące chusteczki do higieny intymnej z ekstraktem z płatków róży/rumianku. Zawierają specjalnie dobraną kompozycję zapachową, która pozostawia długotrwałe uczucie odświeżenia. Kwas mlekowy pomaga utrzymać fizjologiczne PH sfery intymnej, wyciąg z płatków róży ma działanie kojące/ wyciąg z rumianku ma działanie łagodzące, a naturalna betaina nawilżające. Po użyciu możesz je spłukać w toalecie(do 2 szt.) . Nie zawierają alkoholu, hipoalergiczne. Testowane dermatologicznie pod kontrolą lekarza ginekologa.

Skład: 
Aqua, Glycerin, Polysorbate20, Betaine, Undecylenamidopropyl, Beatine Rosa/Cammomile Gallica Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Lactic Acid.
 

Skład krótki i nie drażniący.

 Zawierają ph fizjologiczne.

Moja opinia:
Moja opinia o nich jest bardzo pozytywna. Przetestowałam je w domu do codziennego odświeżania miejsc intymnych by czuć się zawsze świeżo i pewnie.Sprawdzają się także po za domem. Ciekawym ich zastosowaniem jest to, że zmywają nawet podkład z rąk po aplikacji kiedy nie chce mi się biec do łazienki myć rąk. Duży ukłon dla producenta za fakt, że można je spłukać w toalecie. Zapach jak i różanych chusteczek tak i tych rumiankowych jest świeży, delikatny i nie nachalny. Chusteczki są dobrze nasączone a dzięki plastikowemu zamknięciu nie wysychają w torebce lub kosmetyczce, gdyż opakowanie możemy zabrać naprawdę wszędzie. Bardzo dobrze odświeżają i oczyszczają miejsca intymne. Oczywiście nie zastąpią mycia, ale w innych sytuacjach są świetne.


Plusy:
-opakowanie z plastikowym zamknięciem , dzięki któremu chusteczki nie wysychają
-zapach świeży, delikatny i nienachalny
-można spłukiwać w toalecie
- opakowanie mieści się w kosmetyczce i torebce
-chusteczki są dobrze nasączone
-bardzo dobrze odświeżają miejsca intymne , jak i ręce z brudu i podkładu 

Minusów brak.
 Po prostu świetne i idealne w każdej sytuacji. 


Pozdrawiam do następnej notki kochane. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
Czytaj dalej »

Pierwsza wakacyjna kosmetyczka.

środa, 2 lipca 2014

Witam was kochane. Jako, że czas wakacji się rozpoczyna  każda z nas wyjeżdża na mniejszy lub większy wypoczynek. Każda zastanawia się co włożyć do kosmetyczki i jak zagospodarować miejsce by bagaż nie był za duży i aby nie zapomnieć o najważniejszych rzeczach gdy już zapakujemy ubrania i kostium kąpielowy oraz inne niezbędne rzeczy. Dzisiaj chciałabym pokazać wam zawartość mojej wakacyjnej kosmetyczki. Piszę ten post pierwszy raz w zasadzie, bo pomyślałam że dobrym pomysłem będzie podzielenie się z wami tym jak i pokazanie wyników co zużyłam w czasie wypoczynku, co najbardziej się przydało.

Samą kosmetyczkę zaplanowałam w zasadzie w jeden dzień z tego względu, że nie potrzebuję wiele a z drugiej strony nie chcę pojechać na wypoczynek obładowana jak wielbłąd tylko kosmetykami. Dobierałam je pod względem wielkości, oczywiście produkty takie jak pianka do depilacji , żel pod prysznic czy do twarzy muszą być pełnowymiarowymi produktami, w przyszłości planuje ograniczyć się do tzw, próbek .

A to nasi dzisiejsi bohaterowie:


Lista kosmetyków które zabieram ze sobą(z drobnymi modyfikacjami, które zostały już dokonane) 

Pielęgnacja ciała :
1. Żel pod prysznic Fa Nutrii Skin z jagodą acai 400ml
2. Joanna Naturia peeling myjący truskawkowy 100ml(końcówka opakowania)
3.Isana pianka do depilacji brzoskwiniowa 150ml 
4.Nivea Krem do rąk intensywnie nawilżający 
5. Delia żel oczyszczający i do demakijażu 200ml (chyba) 
6. Alterra odżywka z granatem i aloesem 50ml 
7. Soraya balsam z amarantusem podebrany podstępnie mamie :D bo przerzuciła się na balsam Garniera :D 
8. Nivea Creme Soft do twarzy
9. Garnier 2w 1 szampon (niestety nie ma go na zdj)

Higiena intymna: 
1. Chusteczki do higieny intymnej Marion rumiankowe sztuk 10 
2. Płyn do higieny intymnej Ziaja końcówka opakowania

Kolorówka:
1. Rimmel Stay Matte
 2.  Miss Sporty Mini Me eyeliner nr 15 Grafit
3. Tusz Rimmel Scandalays eyes show off 
4. Miss Sporty Pump it up booster 
5. Lovely Baltic Sand piasek koloer czerwony ze złotymi drobinkami mój ulubiony. 

Antyperspiranty:
1.Rexona woman shower fresh  
Co do ulubionego zapachu to pewnie porwę mój Perceive od Avonu który dostałam w prezencie. Po prostu kocham ten zapach :).
 Drobne sprawy to szczotka do włosów
Podsumowując zabieram ze sobą 17 kosmetyków. Kosmetyczkę mam dosyć pojemną więc powinny się pomieścić bezproblemowo. Myślę, że jak na mnie to dość mało gdzie ograniczyłam się do naprawdę  najważniejszych i potrzebnych rzeczy. I nie będzie tego cała waliza, którą to zataszcze do tatusiowego samochodu a ten spojrzy na mnie jak na wariatkę. Będzie kosmetyczka z najpotrzebniejszymi sprawami. 
Niedługo złoże dla was parę notek więc będą
się dodawać tutaj automatycznie. A i będę oczywiście przeglądać wasze blogi i zostawiać komentarze w czasie nieobecności. 

Pozdrawiam i życzę samych słonecznych dni w te wakacje.  Buziaki papapapa do następnej notki :*:*:*:*:*:*:*:*:*:* Zostawiajcie komentarze i opinie :)




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia