Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, dlatego nie spamuj i nie zostawiaj linków !!! Każdy taki komentarz nie będzie przeze mnie akceptowany. Szanuj moją pracę!

poniedziałek, 29 września 2014

Projekt denko wrzesień.

Witam was kochane po 4 dniach przerwy:). Śpieszę już z wytłumaczeniem dlaczego. Mianowicie wybrałam się jeszcze na ostatni weekend wakacji moich (z racji bycia studentka) do mojego TŻ :). Weekend był całkiem przyjemny tylko pogoda ciut nas nie rozpieszczała ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :).
A dzisiaj powracam do was z projektem denko z września. No właśnie i przyszedł czas na przegląd tego co nam się zużyło w tym miesiącu bądź akurat skończyło swoje życie we wrześniu. No to czas na przegląd :)

A oto nasi bohaterowie: [PUFF] 


1. Garnier Fructis Przeciwłupieżowy - szampon świetny, dobrze oczyszczający, zwalczający moją zmorę łupieżową która się pojawia już co raz rzadziej. Czy kupię ponownie? TAK . Właściwie to już kupiłam.
2. Garnier Fructis Fresh- również świetny szampon, ładnie pachnący, fajnie chłodzący skórę głowy, dobrze oczyszczający włosy. Czy kupię ponownie? TAK
3. Rexona Deo Fresh. Z początku nie powalał zapachem ale okazało się, po czasie że jest całkiem przyjemny. Bardzo wydajny. Chroni przed poceniem. Czy kupię ponownie? TAK. Obecnie na zastępstwo posiadam Garniera z minerałem.
 4. Isana krem do golenia. Bubel. Wylądował tutaj bo mama mi nie wierzyła, że ten krem nie działa naprawdę i ona postanowiła go wypróbować kilka razy. Niestety i ona stwierdza na końcu, że nawet siłą woli ten krem nie ruszy włosków z nogi. I jeszcze okropnie śmierdzi siarą. Czy kupię ponownie? NIGDY WIĘCEJ. Recenzja tutaj. Zastąpiła go najpierw pianka Venus, potem Isana a na końcu mój ulubiony żel Tanita z którym zostanę już na długo.

5. Nivea krem soft. Używane do twarzy i rąk. Jako jedno z niewielu mydeł nie wysusza mi twarzy. Dobrze myje. Czy kupię ponownie? TAK.
6. Ziaja krem do rąk z d-panthenolem.  Opakowanie badziewne szybko się oderwał ten otwór z którego wydobywa się krem z opakowania i ciężko go było potem zakręcić. Zapach bardzo ładny owszem jak mydło z serii oliwkowej ziaji. Słabo nawilża i szybko się zmywa. Nie polecam. Bubel. Czy kupię ponownie? NIE. Zastąpił
7. Tanita żel do golenia dla kobiet z ekstraktem z aloesu. Skóra delikatna i wrażliwa. Mój KWC. Czy kupię ponownie? TAK. A właściwie już został kupiony :) . Recenzja tutaj :)
8. Isana Alpen Gluck. Żel super.  Zapach piękny. Jak lizak chupa chups śmietankowo-truskawkowy. I jeśli będzie okazja kupię ponownie. Recenzja tutaj.





 9. Fa żel pod prysznic z Jagodą Acai. Zapach przyjemny, żelkowy. Bardzo wydajny, z powodu kremowej konsystencji.  Nie przepadam za żelami Fa generalnie. Wolę Isanę. Czy kupię ponownie? Może kiedyś. 
Zastąpiły go Isana olejek pod prysznic melon i gruszka oraz Isana Violet Passion. 
10. Isana Dusch peeling. Przeciętniaczek. Lepszy dla wrażliwców ale może w innej wersji zapachowej bo ta przypomina mi przychodnię lekarską. Recenzja tutaj. Czy kupię ponownie? NIE. Zastąpił go Eveline Cosmetics Peeling-Masaż pod prysznic.
11. Donna La Rive dezodorant. CUDO, CUDO i jeszcze raz CUDO. Zapach cytruskowy, świeży, na każdą porę roku. Przypomina słoneczne lato. Czy kupię ponownie? Na Pewno. Zużyłam już z X opakowań. Posiadam jeszcze perfumy z tej serii niebieskiej La Rive. Można je dostać w Drogerii Natura jeśli nie przerażają was te panie, które chodzą za człowiekiem i pytają czy mogą w czymś pomóc. 
12. Miami Hills Dezodrant. Nic wybitnego jak perfumy z tej serii. Czy kupię ponownie? NIGDY WIĘCEJ.


13. Tusz do rzęs L ambre. Całkiem przyzwoity nie osypuje się i nie kseruje na powiekach, ładnie wydłuża i rozdziela rzęsy, aczkolwiek jego wrogiem jest mocny deszcz jak człowiek nie ma parasola, ale nie jest to takie groźne bardzo. Kupiony w sklepie wszystko po 4,50. Na zastępstwo mam Celię Woman i Miss Sporty Pump Up Booster.
14. Essence Multi Action Blackest Black. Tusz który zużyła moja mama. Bardzo jej przypadł do gustu. Zapewne kupi ponownie, choć lubi eksperymentować w tej kwestii. 



I dotarliśmy do samego końca :). Zużyło nam się w tym miesiącu 14 produktów. Jak na mnie jest to standardowe denko. Wiem, że poprzednie było gigantyczne, ale przynajmniej jest miejsce na nowe kosmetyki kupowane na bierząco :) 


Pozdrawiam was kochane do następnej notki :). Buziaki :*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.





63 komentarze:

  1. Bardzo lubiłam i często używałam kiedyś fructis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja używam do dziś tego szamponu :).

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To szkoda, ale może coś zechcesz wypróbować kiedyś :)

      Usuń
  3. Oj faktycznie :) Dużo tego zużyłaś :) Ale chyba największą ulgę przyniosło zużycie tych produktów, z których nie byłaś zadowolona... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj było tego było :). To jest gigantyczna ulga jak się człowiek pozbędzie tego czego nie lubi nad wyraz :D

      Usuń
  4. Mam ten truskawkowy Isankowy żel z zapasie i chyba niedługo go otworzę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myślałam, że tylko mi to opakowanie w kremie z Ziaji się zepsuło!! Miałam dokładnie to samo!! Haha :) Krem ogólnie nie był zbyt dobry, ale ładnie pachniał to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nawet jak mi się to udało rozwalic hehehe:). No ładnie pachnie to prawda ale dla.samego zapachu to nie warto kupić bo mydło z tej serii oliwkowej pachnie tak samo i lepiej działa :)

      Usuń
    2. Dziewczyny sie ze mnie śmiały jak im pokazałam to opakowanie kremu, a teraz widzę ze nie tylko mi się to przydarzyło :p

      Usuń
    3. W końcu to nie nasza wina że producent zrobił takie opakowanie do niczego :p

      Usuń
  6. Też nie polubiłam kremu do rąk z Ziaja :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki felerny w przeciwieństwie do płynow Ziaji do higieny intymnej które SA super :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, szczególnie,iż najciężej zużywa się kolorówkę :)

      Usuń
  8. Z tych produktów znam jedynie żel z Isany, również bardzo go lubiłam :)
    Ja bardzo wolno zużywam kosmetyki, projekt denko wypadnie u mnie raz na kilka miesięcy, inaczej się nie opłaca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i tak :). U mnie standardowe denko zawsze jest i to mnie dyscyplinuje bardzo :)

      Usuń
  9. Chyba żadnego z produktów nie używałam. Kiedyś, dawno temu, często kupowałam szampony Garnier Fructis i chyba muszę do nich wrócić, u mnie chyba też się sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniery nie są złe wcale a kilka różnych miałam aczkolwiek zawsze wracam do tych dwóch wersji z dzisiejszego denka :)

      Usuń
  10. Tusz Lambre oryginalny? Za 4,5zł to bym także brała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzywdy nie robi żadnej i ma powodu podejrzewać ze nie jest. Znaczek marki się zgadza :-). Warto ale nie wiem czy jeszcze SA dostepne gdzieś bo trochę czasu juz go miałam :-)

      Usuń
  11. Miałam tylko sztyft Rexona i nawet dobrze się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemnie się używało nie powiem :-)

      Usuń
  12. Nie miałam żadnego produktu :) tusz Madame za 4,5 zł wow

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety niczego nie miałam. Chętnie wypróbuję tę piankę do golenia:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie na ten krem z Isany dużo osób się skarży, więc nie jestem zdziwiona :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet siła woli te włoski nie schodzą nie ma takiej opcji :)

      Usuń
  15. wlasnie miaalam kiedys te szampon garnier fructis fresh i byl swietny. musze go kupic ponownie !:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię szampony i odżywki Fructis. Mają ładny zapach a włosy są po nich miękkie i błyszczące.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też bardzo lubię zapachy z La Rive :p W prawdzie nie miałam niebieskiego ale znając inne zapachy podejrzewam że też zdobył by moje serce :P

    Gratuluję wykończenia tylu produktów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). A zapaszek bardzo bardzo ale to bardzo przyjemny kojarzą mi się z latem :)

      Usuń
  18. Sporo tego, ale nic nie znam. Ja robię denka co dwa miesiące, bo po miesiącu nie miałabym co pokazywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czym więcej się zuzyje tym satysfakcja większa i luźniej w szafce na kosmetyki ;-)

      Usuń
  19. fajnie, że wróciłas:) ja marki Fructis nie lubie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miło że ktoś się cieszy z mojego powrotu :-). Moim zdaniem seria dobra ale najważniejsze żeby znaleźć to co się lubi i działa na nasze włosy dobrze ;-)

      Usuń
  20. U mnie niestety wpis z wrześniowym projektem denko się nie pojawi bo przeprowadzka na mnie czekała :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeprowadzka pochłania mnóstwo czasu to prawda

      Usuń
  21. Miałam jedynie ten żel Isany i na początku zapach też mi się podobał, ale dość szybko mi się znudził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podobał ten żel akurat od początku do końca ten zapach był cudny. Szybko mi się znudził za to żel Fa z Jagodą Acai :)

      Usuń
  22. Sama nie robię postów z denkiem a u innych lubię czytać ;-)) Jakoś nic mi nie wpadło w łapki z Twojej listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to mocno dyscyplinuje jak zawsze mowie a co więcej robi miejsce w szafce z kosmetykami :-)

      Usuń
  23. Wow!! A lot of products doll!!! Thanks for the review!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  24. super zużycia ;D nawet widzę, że mamy podobne :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam :) Wyróżniłam Twój blog na mojej stronie i będzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział w Versatile Blogger Award, czyli takiej naszej blogerskiej zabawie :) Szczegóły na www.blondivy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję zużyć ;) niestety większości nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :-). Ale może kiedyś bd chciała poznać jeśli coś wpadło ci w oko ;-)

      Usuń
  27. Fajna recenzja tego kremu do golenia. :-)

    Dużo "zdenkowałaś"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staralam się :-). O to jest moje standardowe denko. Dużo większe było sierpniowe :-)

      Usuń
  28. Muszę ten Garnier Fructic wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  29. Szampony Fructis ostatnio mi nie służą, ale żele Isany uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie doszłam z nim do takiego momentu, aby mi nie służył wręcz przeciwnie. Mnie nie służy za to szampon z Joanny :)

      Usuń
  30. Garnier Fructis królował u mnie swoimi czasy, ceniłam go za tak intensywny zapach;D Mmmm...
    żele z Isany nie są złe i do tego ładnie pachną też używałam i byłam zadowolona;D

    Buziaczki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniera używam hurtowo żeli isana tez. Moje dwa najbardziej ulubione produkty ;-)

      Usuń

Instagram