Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, dlatego nie spamuj i nie zostawiaj linków !!! Każdy taki komentarz nie będzie przeze mnie akceptowany.

środa, 31 grudnia 2014

Be beauty mydło do rąk czekolada i pomarańcza zestaw świąteczny

Be beauty mydło do rąk czekolada i pomarańcza zestaw świąteczny
Witam was kochane serdecznie w kolejnym poście : ).  Mam nadzieję, że pogoda wam dopisuje w ten weekend :).

Dziś przychodzę do was z postem na temat jednego z elementów mojego zestawu mikołajkowego z be beauty o zapachu pomarańczy i czekolady. Sam zestaw przypadł mi bardzo do gustu, ale o reszcie za czas jakiś.Dziś jest czas dla mydełka, nie przychodzę do was z recenzjami mydełek z takiego względu, że uważam je za podstawowy element higieny codziennej, ale to wyjątkowo mnie zauroczyło swoim zapachem głównie. Czy się sprawdziło? Odpowiedź znajdziecie czytając posta poniżej :).


A oto nasz bohater: 
Nazwa: Be beauty mydło w płynie orange&chocolate
Pojemność: 160ml 
Cena:(za cały zestaw było to ok 15zł) Ok 5 zł
Dostępność: sieć sklepów Biedronka
Warianty zapachowe: ciasteczkowy, grzane wino, pomarańcza i czekolada :)

Obietnice producenta:
Mydło w płynie orange&chocolate 
Chcesz poczuć magię świąt? Kremowe mydło w płynie Bebeauty orange&chocolate pozwoli ci już dziś poczuć się jak podczas tych wyjątkowych chwil. Rozkoszny zapach pomarańczy skąpanej w gorzkiej czekoladzie wprawia w doskonały nastrój. Delikatna formuła z ekstraktem z kakao oraz odżywczym kompleksem witamin A, E ,F dokładnie oczyszcza i pielęgnuje Twoje dłonie, sprawiając, że stają się jedwabiście gładkie i miękkie w dotyku. Już teraz zamień codzienne mycie rąk, w  radosny, magiczny czas.



Skład:



Wygląd i konsystencja:

Pomarańczowe, kremowe i gęste mydło o zapachu pomarańczy i czekolady. Bardzo apetycznym z resztą. 



Moja opinia: 
Mydełko zamknięte jest w buteleczce o pojemności 160ml.Buteleczka posiada pompkę co ułatwia dozowanie produktu na ręce. 
Mydełka używaliśmy wszyscy w domu dokładnie trzy tygodnie. 
Jego konsystencja jest kremowa, gęsta, pięknie pachnie czekoladą i pomarańczami. Mydełka używałam też do mycia rąk po makijażu i świetnie wszystko zmywało. 
Mydełko w trakcie użytkowania nie wysuszało dłoni, nie podrażniało, nie wywoływało żadnych uczuleń. 
Pozostawiało piękny zapach na dłoniach którym uwielbiałam się potem delektować po umyciu dłoni kilka razy dziennie, a zawsze potem były gładkie i miękkie. 
Przy myciu fajnie się pieniło, pompka się nie zacinała ani nie sprawiała żadnych problemów do ostatniej kropli mydełka w opakowaniu. Moim zdaniem to praktyczne rozwiązanie ponieważ nie umknie nam ani kropla dzięki temu.
 Bardzo się polubiłam z rzeczonym mydełkiem, ponieważ jak pisałam zapach pomarańczy i czekolady to ewidentne skojarzenie ze świętami. z tej linii zapachowej posiadam jeszcze żel pod prysznic oraz płyn do kąpieli i zapewne powstanie na ten temat coś osobnego na blogu.
Wracając do samego mydełka to ma ono bardzo gęstą konsystencję, co mi osobiście odpowiada bo nie trzeba go było go wiele do umycia rąk, uczucie czystości i ładny zapach  również gwarantowane.
Cena jak za cały zestaw też nie jest zbyt wygórowana, więc jeśli tylko w waszych biedronkach jeszcze zostały jakieś resztki tych zestawów na pólkach z "wyrzutkami " to warto się zaopatrzyć w niego jeśli jeszcze znajdziecie go, będzie wam umilał długie zimowe wieczory.
Jeśli chodzi o opakowanie to jest bardzo trwałe, nie niszczy się, napisy na butelce się nie ścierają, nadal wygląda jak nowa.
Jest to jak najbardziej coś godnego polecenia :).



Pozdrawiam was kochane do następnej notki buziaki :*:*:*:*:*
Zostawiajcie swoje opinie i komentarze :).
 Nowe czytelniczki zapraszam do obserwacji bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)



Ps. Życzę wam szczęśliwego nowego roku, samych pięknych dni i sukcesów w każdej dziedzinie życia. 
Niedługo wyczekujcie posta z bublami i hitami 2014 :)




piątek, 26 grudnia 2014

Ostatni projekt denko w tym roku czyli grudzień :)

 Ostatni projekt denko w tym roku czyli grudzień :)
Witam was kochane świątecznie :). Mam nadzieję, że święta upływają wam w miłej rodzinnej atmosferze i że prezenty pod choinką były trafione :).
Ja powracam do was dzisiaj z kolejnym postem czyli projektem denko z grudnia. Nazbierało nam się produktów raczej średnio, bywało więcej.

A oto bohaterowie dzisiejszego posta wraz z podlinkowanymi recenzjami, jesli któraś z was jeszcze  nie zna bliżej któregoś kosmetyku: 

1. Żel pod prysznic Isana melon i gruszka, jeden z moich ulubieńców. Cudo po prostu, pięknie pachnie, super myje i nawilża. Kupię ponownie na pewno. Recenzja tutaj :).
Zastąpiły go: Isana kwiat pomarańczy i jogurt, be beauty czekolada i pomarańcza, C-Thru Emerald Shine perfumowany żel pod prysznic oraz Kokosowy żel pod prysznic z zestawu z koszyczkiem, który znacie z mikołajkowego posta z nowościami :).
2. Garnier mineral action control-antyperspirant super, wrócę ponownie na pewno do niego. Spełnia moje oczekiwania idealnie. Obecnie zastąpił go fa sport w sztyfcie.
3. Joanna styling lotion do stylizacji włosów- całkiem w porządku, tyle że nie radzę wam z nim przesadzić ponieważ robi chełm na głowie i wygląda to nienaturalnie. Zastąpił go płyn do utrwalania loków też Joanny , przyda się szczególnie przy utrwalaniu świątecznych fryzur :)


4. Nivea krem soft do twarzy-mój niezastąpiony krem. Zużyłam już wiele opakowań i nadal jestem zadowolona. Kupiłam już ponownie. Recenzja tutaj :)Zastąpił go ten sam krem plus  aloesowy ultra soft z tołpy, który jeszcze posiadam :)

5. Nivea krem do rąk błyskawicznie nawilżający-krem jak najbardziej super, kupię ponownie jak tylko wykończę zapasy.Recenzja tutaj :) Na razie zastąpiła go ziaja krem do stóp, który lepiej nadaje się do rąk.

6.Garnier Fructis Fall Fight- mój drugi ulubiony szampon z serii fructis. Myje, usuwa łupież, ogranicza wypadanie włosów. Godny polecenia. Kupię ponownie, na razie zastąpiła go wersja Citrus Detox.

7. Be beauty mydło w płynie czekolada&pomarańcza.-mydełko super po prostu, pachnie delicjami wręcz, słodko czekoladowo z delikatną nutką pomarańczową. Dobrze myje dłonie i nie wysusza ich, pozostawia piękny zapach. Polecam jak najbardziej.  Z tego zestawu posiadam jeszcze płyn do kąpieli i żel pod prysznic, także podelektuje się jeszcze tym cudownym zapachem.

8.Isana sól do kąpieli fiołek i koniczyna.- działanie dokładnie takie samo jak jej siostry z mandarynkowej wersji o której wspominałam tutaj. Natomiast zdyskwalifikował ją zapach, jest trudny do określenia, ale mnie się nie podoba . Samą sól kupię jeszcze ponownie, ale w innej wersji zapachowej na pewno. Zastąpił ją płyn do kąpieli z be beauty o zapachu czekolady i pomarańczy.



9. Mark Wins International Lakier do paznokci 8ml. Generalnie dostałam go dawno temu w jakimś zestawie świątecznym, 2-3 lata jakoś tak to było. Lakier jako taki całkiem w porządku, ładnie krył już po jednej warstwie, trwałość to 3 dni bez wspomagania top coatem, który przedłużał jego życie o 2 dni.
Obecnie zgęstniał i nie chce współpracować więcej. Zastąpił go essence colour and go nr 187 juicy love :)


10. Alterra Granat i Aloes odżywka do włosów-jak najbardziej mój ulubienic w kwestii odżywek, tak i nivea diamond volume. Jestem na tak i na pewno wpadnie do mojego koszyka jeszcze nie raz. Recenzja tutaj.

11. Eveline Cosmetics Slim Extreme 3D spa peeling masaż pod prysznic- bardzo fajny produkt kupiony na promocji, nie wykluczam kolejnego spotkania za jakiś czas. Recenzja tutaj. Zastąpił go peeling z Joanny o zapachu grapefruita :)


 12. Ziaja maseczka oczyszczająca  z glinką szarą cera mieszana, tłusta i trądzikowa.  Maseczka genialna, ładnie oczyszcza buzię, nie podrażnia jej, nie wysusza i nie powoduje ściągania. Czy kupię ponownie? Tak :) 


13.Be beauty płyn micelarny z biedronki. Mój ulubieniec jak najbardziej jeśli chodzi o płyn micelarne, co prawda to nasze pierwsze spotkanie ale jestem mega zadowolona i posiadam już kolejne opakowanie :).
Recenzja tutaj :) 


13. Isana kwiat pomarańczy i jogurt. Mój nowy ulubieniec wśród żeli Isana, zapach piękny, super myje, ładnie się pieni i nie wysusza skóry. Kupię ponownie na pewno. Na razie zastąpił go be beauty czekolada i pomarańcza, kokosowy żel pod prysznic z mikołajkowych nowości oraz perfumowany żel pod prysznic C-THRU Emerlad Shine. Recenzja tutaj :)





I tak oto prezentuje się moje denko z miesiąca grudnia, jak na mnie to raczej standardowe zużycie kosmetyków, czasem znajdzie się więcej to zależy od miesiąca. Mam nadzieję, że post będzie się wam miło czytało. Chciałabym wam jeszcze podziękować za odwiedziny i komentarze, to naprawdę bardzo motywuje do dalszego pisana bo wtedy to co robię nabiera jak największego sensu właśnie dzięki wam.

Pozdrawiam was serdecznie do następnego posta :*:*:*:*:*:*:*.
 Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do obserwacji mojego bloga, jeśli tylko wam się tutaj spodoba.


Ps. Mam do was małe pytanko, czy chciałybyście posta z takim zestawieniem kosmetyków które mi się sprawdziły i z bublami roku?


Pozdrawiam raz jeszcze i życzę wam miłego wieczoru :)





niedziela, 21 grudnia 2014

Garnier Fructis Vitamin Force Fresh mój szamponowy ulubieniec

Garnier Fructis Vitamin Force Fresh mój szamponowy ulubieniec

Witam was kochane w kolejnej notce. Przygotowania do świąt pełną parą, ostatnie sprzątania prawie za mną i zostało jeszcze tylko gotowanie tych wszystkich pyszności na święta.
Ale ja dzisiaj nie o tym.
W dzisiejszej notce chciałabym przedstawić wam mojego ulubieńca wśród szamponów. Pojawił się wiele razy w projekcie denko, praktycznie od samego początku mojego blogowania.

A oto nasz dzisiejszy bohater:



Nazwa: Garnier Fructis Vitamin Fresh Force 
Pojemność: 400ml 
Cena: ok 9zł 
Dostępność: drogerie, supermarkety 




Obietnice producenta: 







Skład:



Otwór + wygląd szamponu:




Otwór jest idealnych rozmiarów, co prawda jest mocno zabezpieczony bo zatyczka jest solidna i się nie łamie, ale da się to spokojnie otworzyć bez połamania sobie paznokci        




Szampon jest przezroczysty o gęstej konsystencji. 




Moja opinia:

Szampon opakowany jest w zieloną ,wysoką, butlę o pojemności 400ml.
Otwiera się całkiem dobrze, pomimo solidnego zabezpieczenia, nie połamiemy sobie paznokci przy otwieraniu. Z butli wydobywa się odpowiednia ilość kosmetyku.
Aplikacja jest bardzo przyjemna, tworzy się mnóstwo gęstej piany.
Sama konsystencja szamponu jest raczej gęsta, nie przelewa się przez palce. Kolor ma lekko zielonkawy.
Zapach unosi się w całej łazience podczas mycia, a jest taki cytrusowy, z lekka nutką miętową.
Choć najbardziej czuć tą miętę, jej działanie tak myślę po umyciu włosów kiedy schną i czuć taki przyjemny chłodek na skórze głowy.
Szampon bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy i super się pieni. Nie powoduje obciążenia włosów, czy szybszego przetłuszczania się. Włosy po umyciu są lekkie, świeże, pachnące i dobrze oczyszczone.
Nie powoduje żadnych podrażnień skalpu, jak i wysuszenia włosów co dla mnie jest bardzo ważne, bo po przygodzie z szamponem z Joanny ten był dla mnie zbawieniem , nie musiałam się martwić, że jak nie użyje odżywki do włosów to będzie jakaś masakra.
Nadaje też lekkiej objętości włosom, ale ja zwykle  używam  odżywki, więc to głównie jej sprawka.
Jeśli chodzi o wydajność przy używaniu przez osoby czyli mnie, moją siostrę i mamę to wystarcza na miesiąc, półtorej.
Cena też nie jest zbyt wygórowana jak za naprawdę dobry szampon nie powodujący podrażnień, wysuszeń ani swędzenia skóry głowy.
Zużyłam już z x opakowań tego przyjemniaczka, jak i jego brata z serii fall fight przeciwdziałającemu łupieżowi i wypadaniu włosów i z każdego z nich zawsze jestem zadowolona bardzo i oba szampony mogę polecić. Oczywiście o tym drugim też za jakiś czas parę słów będzie :)


Podsumowując: Świetnie oczyszczający szampon w niskiej cenie. Nie podrażnia ani nie wysusza skóry głowy, a nadal jest skuteczny. Przedłuża świeżość włosów do 3 dni. Jeśli tak jak ja macie włosy przetłuszczające się i poszukujecie świeżości, szampon sprawdzi się świetnie. Ja sama zużyłam już wiele jego opakowań i ciągle kupuje kolejne, więc mogę go polecić jak najbardziej.

 Pozdrawiam was kochane do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*.
Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.
Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga, jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)


środa, 17 grudnia 2014

Isana kwiat pomarańczy i jogurt.

Isana kwiat pomarańczy i jogurt.
Witam was kochane w kolejnej notce :). Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć, o moim kolejnym ulubionym żelu Isana. Wspominałam wam wiele razy, że jestem ich miłośniczką, i w tym wypadku się nie zawiodłam po raz kolejny.


A teraz przedstawiam wam bohatera dzisiejszego posta:


 Nazwa: Isana kremowy żel pod prysznic kwiat pomarańczy i jogurt
Pojemność: 300ml
Cena:2,99zł
Dostępność: Drogerie Rossmann




Obietnice producenta:

żel pod prysznic kwiat pomarańczy i jogurt

*Czyści i pielęgnuje
*Działanie pielęgnacyjne Isana kremowy żel pod prysznic kwiat pomarańczy i jogurt umożliwia optymalna pielęgnację wrażliwej skóry. Łagodny kompleks pielęgnacyjny pomagać utrzymać równowagę wilgotności skóry i w ten sposób chroni ją przed wysuszeniem. 
*Tolerancja przez skórę; pH przyjazne dla skóry-potwierdzone dermatologicznie. 



Skład:


 Skład na moje oko jakiś straszny chyba nie jest.




Wygląd żelu i otworek przez który go wydobywamy:






Moja opinia:

Żel opakowany jest w buteleczkę zamykaną na klik z odpowiedniej wielkości otworem, z którego wydobywamy produkt.
Opakowanie utrzymane jest w tonacji kremowo-żółtej.
 Klik jest szczelny, więc nic nie wydostaje się z opakowania bez naszej wiedzy.
Napisy nie ścierają się z opakowania, a samo opakowanie jest miękkie i nie sprawia trudności przy aplikacji, wydobywa się odpowiednia ilość kosmetyku.
Konsystencja żelu jest dość rzadka, ale nie lejąca żeby nam uciekała przez palce.
Pianę przy myciu wytwarza całkiem fajną, taką w sam raz.
Bardzo dobrze spełnia swoją rolę mycia, nie wysuszają przy tym skóry, ani nie powodując żadnych podrażnień.
Zapach jest słodki głównie, co na tą porę roku jest fajnym rozwiązaniem.
Zapach nie jest duszący ani nurzący, umila nam codzienne kąpiele.
 Jak widzicie po ponad miesiącu używania została połowa, więc wydajność jest na plus, tak jak i cena która jest nad wyraz śmieszna bo za całe 2,99zł mamy fajny produkt.
Nie zauważyłam po nim  również palącej potrzeby smarowania się balsamem.
 Jest kolejny mój ulubieniec w kwestii żeli Isana, zapewne nie ostatni bo jeszcze trochę do wypróbowania mi zostało i z przyjemnością odkryję kolejne zapachy.

Plusy:
-wydajność
-dostępność
-cena śmiesznie niska
-nie podrażnia skóry ani nie wysusza jej
-nie uczula
-słodki zapach umila nam kąpiel,
-klik jest szczelny, nic nie wydobywa się z niego bez naszej wiedzy
-opakowanie może stać "na głowie", abyśmy mogły wydobyć produkt do końca  bez problemów
-wytwarza odpowiednią ilość piany
-po umyciu nie ma palącej potrzeby smarowania się balsamem
-z opakowania wydobywa się odpowiednią ilość kosmetyku



Minusy:
brak

Pozdrawiam was kochane do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*:*:*.
Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.
Nowe czytelniczki zapraszam do obserwacji bloga, jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)



poniedziałek, 15 grudnia 2014

Libester Blog Award nr 3 :)

Witam was kochane bardzo serdecznie, dzisiaj będzie post niekosmetyczny a to sprawą Jagody91, której serdecznie dziękuję , za nominację do Liebster Blogger Award. Jest to moja trzecia nominacja. Zasad nie będę przypominać bo wszystkie je znacie zapewne doskonale :).

W takim razie przejdźmy do pytań i odpowiedzi na nie:


1. Gdybyś miała wehikuł czasu, gdzieś byś pojechała?

Bardzo ciekawe pytanie. Gdybym miała wehikuł czasu zapewne przeniosłabym się do prehistorii, chciałabym zobaczyć na własne oczy dinozaury, jak wyglądała ziemia w tamtym czasie, tak na żywo. Myślę, że byłaby to ciekawa podróż, może odkryłabym coś nowego, o czym nikt wcześniej nie wiedział :)


2. Twój ulubiony film i dlaczego??

Mój ulubiony film to Harry Potter bezsprzecznie. Sam film jak i książka pokazują czym jest przyjaźń, lojalność wobec przyjaciół, jak wielka jest siła miłości , jak przezwyciężyć trudności i pokonać je. Szczerze powiem, że ta seria towarzyszyła mi przez całe dzieciństwo po dorosłość. Jest w tym coś co przyciąga to fakt.



3. Rozpuszczalna czy parzona?


Zdecydowanie rozpuszczalna, parzonej nie lubię . Po za tym mam limit na kawę, ze względu na nadciśnienie, więc jedna dziennie nie za mocna jest idealnym rozwiązaniem :).


4. Jakiego języka chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Myślę, że francuskiego chciałabym się jeszcze nauczyć, wtedy mogłabym pojechać z moim TŻ na taką romantyczną wycieczkę do Paryża. Może kiedyś to się uda zrealizować :)

 5.Twój sposób na relaks??

Na relaks mam dwa sposoby: pierwszy to pachnąca kąpiel z pianką po ciężkim dniu, bądź domowe spa raz w tygodniu. Natomiast sposób numer dwa to dobra książka, kocyk, kubek ulubionej herbaty i jest świetnie :)


6. Za co najbardziej lubisz siebie?

To pytanie jest nieco trudne jeśli o mnie chodzi, ale myślę, że lubię siebie za swój upór ale ten pozytywny, który pomaga w dążeniu do małych celów :)


7. Co  najbardziej cenisz w innych?

W innych ludziach najbardziej cenię szczerość , bo najlepsza jest najgorsza prawda niż kłamstwo.


8.Twój niezawodny kosmetyk ?

Micelarny żel do demakijażu z be beauty :). Zmywa mój makijaż idealnie, w każdej sytuacji :)


9.Najbardziej tęsknisz za ...

Za dzieciństwem, kiedy człowiek nie musi się niczym martwić, żyje tym co jest tu i teraz i jest szczęśliwych. Cieszą go wszystkie małe rzeczy.

 10. Twoja wymarzona praca to..
 Chciałabym zostać tłumaczem języka angielskiego, mam nadzieję, że uda mi się kiedyś spełnić to marzenie. Nie mówię oczywiście, że studiowanie polonistyki jest złe, ale tłumacz zawsze był moim marzeniem i myślę, że jedno drugiemu nie przeszkadza :)

11. Najwięcej radości sprawia mi..

To są te małe rzeczy codzienne, osiągnięcie każdego wyznaczonego sobie celu, szczególnie tego który wymaga pracy :).


To są wszystkie moje odpowiedzi. Ja tradycyjnie nie nominuję nikogo, ale jeśli macie ochotę możecie udzielić swoich odpowiedzi na te pytania :).


Jagodzie jeszcze raz dziękuję za nominację :). To naprawdę wiele znaczy i motywuje mnie do dalszego pisania.

Pozdrawiam was kochane serdecznie do następnej notki. Buziaki :*.

Zostawiajcie swoje opinie i komentarze :). Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji mojego bloga jesli tylko wam się tutaj spodoba :)




środa, 10 grudnia 2014

Rimmel Stay Matt Podkład 103 True Ivory

Rimmel Stay Matt Podkład 103 True Ivory
Witam was kochane w kolejnym poście. Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o moim ulubionym podkładzie. Odkryłam go jakieś 8 miesięcy temu po nieudanej próbie z użytkowaniem kremu bb.
Moja cera jest z deka problematyczna i potrzebuje coś co będzie miało odpowiednie krycie aby pozakrywać moje ślady po trądziku w postaci dziurek, które widać niestety jak i w postaci śladów kiedy w raz w miesiącu dostaje nieprzyjaciół na twarzy.

A oto bohater dzisiejszego dnia:

Nazwa: Podkład Rimmel Stay Matt 
Kolor: 103 True Ivory 
Cena: 15,99zł na promocji , regularna to ok 21-22zł
Dostępność : Drogerie Natura, Rossmann i wszędzie tam gdzie można zaleźć szafy Rimmela zapewne też :)

Obietnice producenta:
NOWOŚĆ! Matujący podkład Rimmel Stay Matte to lekki sposób na idealnie matową cerę bez śladu błyszczenia!
A wszystko za sprawą kompleksowej formuły podkładu Stay Matte. Dzięki super lekkim drobinkom pudru skóra jest jedwabiście gładka i miękka. Konsystencja lekkiego kremu wyjątkowo łatwo się rozprowadza i równomiernie łączy z cerą bez rolowania się i efektu maski. Matowe wykończenie zawdzięcza opatentowanej japońskiej formule żelu pielęgnacyjnego. Zawarty w podkładzie kaolin zapewnia matową oraz promienną cerę. Wszystko po to, by stworzyć nieskazitelne, jedwabne wykończenie makijażu, które utrzymuje się cały dzień, pozostawiając skórę świeżą i naturalnie matową.
źródło: tutaj
 
 
 
 
Skład:
 
 
 
Zdaję sobie sprawę, że zdj składu nie jest tym razem wybitne, ale literki są naprawdę malutkie.


 
 Konsystencja plus wygląd na ręce i na twarzy: 

Ma postać gęstego musu , wystarczy nałożyć dosłownie ziarenko wielkości grochu na twarz. 



 Bo takim niedokładnym rozsmarowaniu na mojej ręce. 
Kolor jest ok tylko go doświetliło niestety to wygląda jak ciut za jasny. 

Efekt końcowy na mojej twarzy: 

Tak wyglądam w naturalnym świetle z nim na twarzy. 
Jest to zdj zrobione po jakiś 7 godzinach noszenia makijażu. 






Moja opinia:

Podkład zamknięty jest w 30ml tubce w kolorze bieli i fioletu. Mój kolor to 103 True Ivory.
Zamykana jest na zakrętkę, nic się nie wydostaje ze środka bez naszej wiedzy. 
 Gama kolorystyczna  zawiera 7 kolorów. 
Podkład ma konsystencję musu, co od początku bardzo mi przypadło do gustu. 
Utrzymuje się na twarzy jakieś 8-9 godzin. 
Krycie można stopniować, przynajmniej moim zdaniem ponieważ nakładam naprawdę cienką warstwę i nie mam efektu maski nawet jeśli przesadzę z nim. 
Zakrywa wszystkie moje niedoskonałości na twarzy, pozostałości w postaci dziurek po trądziku. 
Wykończenie ma satynowe, jak się go dobrze nałoży naprawdę ładnie wygląda.
Jest bardzo wydajny przez swoją konsystencję,bo dopiero teraz będzie powoli dobijał denka co stwierdzam na oko po lekkości opakowania. 
Na moja twarz wystarczy ilość wielkości ziarenka grochu i jest idealnie. 
Nie wchodzi mi załamania na twarzy, nie podkreśla żadnych suchych skórek, a dbam o swoją twarz i niedopuszczam do ich powstawania zbyt częstego. 
W trakcie używania nie zauważyłam zapychania cery, ciemnienia w ciągu dnia, wysuszenia mojej cery po nim bądź innych niespodzianek. 
Spokojnie utrzymuje mat na długo, więc świeceniem nie muszę się martwić szczególnie w strefie T.
Ściera się standardowo podczas kataru, ale nie jest to straszne.
Ładnie stapia się ze skórą. 
Lekko podsusza mi niedoskonałości czasem.
 Latem też  super sprawdza się bo nie topi się podczas upałów na twarzy. Oczywiście mieszam go wtedy z innym podkładem żeby nie był za jasny, ale nie traci swoich właściwości przez to. 
I właśnie dlatego ten przyjemniaczek zasługuje na miano mojego KWC bo jest dla mnie naprawdę idealny, nie znajduje w nim naprawdę nic złego. 


Plusy:
-wydajność
-trwałość, utrzymuje się ok 8-9 godzin na twarzy
-konsystencja musu
-świetne krycie, któro można stopniować sobie w zależności od potrzeb
-wydajność, bo wystarczy ziarenko wielkości grochu na twarz
-nie ciemnieje
-nie zapycha
-nie wysusza mojej cery 
-lekko podsusza mi tylko niedoskonałości czasem
-ściera się standardowo, ale bez większej tragedii np podczas kataru kiedy musimy wycierać nos częściej
-nie roluje się
-nie zbiera się w załamaniach
-ładnie stapia się ze skóra
-nie tworzy efektu płaskiego matu
-ma satynowe wykończenie
-nie pachnie w żaden sposób
-nie topi się podczas upałów
-nie podkreśla mi suchych skórek na twarzy
-nie tworzy efektu maski, nawet jeśli ciut przesadzę z nim

Minusy:
Brak. Naprawdę nic złego w nim nie jestem w stanie znaleźć. Współpracuje nam się bardzo dobrze.



I tak oto prezentuje się moja opinia o tym podkładzie. Uważam, że jest naprawdę świetny i daje mi dokładnie taki efekt jaki chce. 


Pozdrawiam was kochane do następnej notki. Buziaki :*:*:*.
Zostawiajcie swoje opinie i komentarze.
Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga, jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)
 

 
 








poniedziałek, 8 grudnia 2014

Mikołajowe nowości

Mikołajowe nowości
Witam was kochane :). Dzisiaj przychodzę do was z mam nadzieję ciekawym postem o darach losu od Mikołaja :). Bo mnie odwiedził w tym roku, widocznie byłam grzeczna :).
Nie wiem jak długi wyjdzie nam post ale postaram się żeby wam się podobał :).

                          Zaczynajmy więc nasz przegląd co tam przywędrowało:


Zestaw kosmetyków pochodzący z Rossmanna bo przeczytałam na etykietce pod spodem koszyczka :D
W skład zestawu wchodzą:
1.Balsam do ciała i rąk
2.Kokosowy żel pod prysznic
3. Kokosowe mydełko 
4. Pumeks
5. Sizalowa rękawica do mycia ciała

Po pierwszym wrażeniu powiem,że ładnie pachnie tak słodko. 
Może pojawi się moja opinia o tym zestawie jeśli będziecie chciały :).

Ciekawy zestaw dostała moja siostra aż muszę wam pokazać bo kolor jest super cukierkowy różowy :)
I tutaj was wzrok nie myli to wiaderko :)
W skład zestawu wchodzą:
1.Balsam do ciała 
2. Żel pod prysznic
3. Mydełko w kształcie serduszka
4. Ręczniczek do twarzy
i ozdobne serduszko drewniane o którym gapa zapomniałam bo zwisło już na ścianie w pokoju :)

Ziaja masło kakaowe kremowe mydło pod prysznic.
Zapaszek powiem wam,że jest super i mam nadzieję,że działanie też będzie fajne.

 Zestaw be beauty pomarańcza i czekolada.
W zestawie są:
1.Płyn do kąpieli
2.Żel pod prysznic
3.Mydełko do rąk.
Zapaszek wam powiem nieziemski, normalnie pachnie to jak delicje pomarańczowe. I przyznam, że powoli przekonuję się do takich ciekawych połączeń z czekoladą :).
Prezenty ode mnie dla mnie:
Lakier Miss Sporty Oh My Gem nr 001 złotko  cena 8,49zł, Rossmann
Essence colour and go nr 187 juicy love  6,99zł, Natura.
Kolorki na świąteczne mani jak znalazł tak myślę, bo właśnie ze złotem i czerwienią kojarzą mi się święta i oczywiście z zapachem mandarynek i pomarańczy tak na marginesie :)


 Sztuka Makijażu Ewelina Panczakiewicz.
Przyznam się,że pierwszy raz dostaję taką książkę ale może to być coś ciekawego i przydatnego, szczególnie dla początkujących :)
Choć ja mistrzem makijażu to nie jestem :)
Krystyna Kuhn Gra Dolina część 1.
Książka przedstawia się całkiem ciekawie.
Jeszcze jej nie miałam.
A może któraś z was ją czytała?





Dwa zestawy czapka plus komin.
Super ciepłe, a o tej porze to wręcz must have :).




Ozdoby wszelkiej maści czyli bańki, dzwoneczki i drewniane serce .
Przydadzą się do ozdobienia pokoju :).



I tak oto prezentują się moje zdobycze mikołajowe :).
A u was jak był mikołaj?

Pozdrawiam was kochane do następnej notki :)
Buziaki :*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze,
Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga, jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)

czwartek, 4 grudnia 2014

Hair up suchy szampon z biedronki czy było warto?

Hair up suchy szampon z biedronki czy było warto?
Witam was kochane w kolejnym poście :).  Dzisiaj postaram się wam przybliżyć jak mi się używało suchego szamponu który to zakupiłam w biedronce miesiąc temu :).
Pierwszy raz pokazałam wam go w poście z nowościami na listopad czyli tutaj :-).
I jako,że czas opowiedzieć wam jak ów szampon się sprawował to pokazuję bohatera naszego dzisiejszego posta bliżej:

Nazwa: Hair up suchy szampon do wszystkich rodzajów włosów 
Zapach: flower mood, jest jeszcze dostępny drugi wariant owocowy z zielonymi wzorami na butelce.
Dostępność : Biedronka i z tego co widziałam u siebie w biedrze nadal tam jest. 
Cena:7,99zł z gazetki promocyjnej 
Pojemność:200ml
Obietnice producenta: 

Suchy szampon Hair up do wszystkich rodzajów włosów sprawia, że włosy są puszyste, odświeżone i pełne blasku. 
Pozwala uzyskać dodatkowy dzień świeżości włosów  bez konieczności ich mycia. 
Wzbogacony kompleksem witamin oraz składnikami chroniącymi przed szkodliwym działaniem promieni UV sprawia, że włosy są piękne i zdrowe. 


Sposób użycia: 

Przed użyciem rozczesz dokładnie włosy, wstrząśnij mocno opakowaniem i rozpyl szampon w odległości 15-20cm od nasady włosów. 
Odczekaj chwilę, a następnie dokładnie wyczesz włosy. Jeśli widzisz na włosach pozostałości po szamponie, użyj suszarki. Na koniec ułóż jak zwykle ciesz się doskonale wyglądająca fryzurą.

 
Skład:
Butane propane isobutane, alcohol avena sativia starch, aluminium starych octenyl succinate, polysorbate-20, peg-20 glycyeryl laurate water, tocopherol linolec acid, retinyl palmitate, dimethylpabamidopropyl lauryldimomnium tosylate, parfum. 




 Aplikator: 

Produkt wydobywa się za pomocą naciśnięcia , jest taki biały puder tyle, że w areozolu. 


Moja opinia:

Produkt zamknięty jest w metalowej puszce w kolorze srebrnym z różowymi wzorkami. 
Używam go w sytuacjach kiedy potrzebuję dodatkowego dnia świeżości dla włosów a nie mam czasu na ich mycie za bardzo.
Aplikuje się go rozpylając na włosy, należy odczekać moment i można je uczesać jak zwykle.Czasem też dla dodatkowej objętości przeczesuję je palcami i wtedy ładnie odbijają się od nasady.
Po rozpyleniu co najciekawsze nie zostawia bardzo widocznego białego osadu na głowie i ładnie się wyczesuje. 
Na dodatkowy dzień kiedy włosy są nieświeże mniej lub bardziej jest idealny. 
Wchłania nadmiar sebum z włosów, a pozostawia je odświeżone, lekkie, pełne fajnej objętości. 
Włosy po jego użyciu nie przesuszają się, są miękkie w dotyku. 
Zapach produktu jest bardzo słodki, aczkolwiek nie zostaje on na  naszych włosach. Co uważam za plus,mimo, że zapach nie jest zbyt męczący.
Odświeżenie włosów utrzymuje się cały dzień. 
Dodam również, że nie obciąża naszych włosów w żaden sposób. 
Aplikator nie zacina mi się jak dotąd i wszystko przebiega sprawnie kiedy aplikuję go na włosy. 
Jest wyratowaniem w kryzysowej sytuacji. 
Jeśli idzie o wydajność jest naprawdę świetna, bo używałam obficie aczkolwiek zostało jeszcze trochę więcej niż pół opakowania. 
Cena też jest bardzo kusząca, ponieważ otrzymujemy całkiem fajny produkt i nawet wydajny. 
Nie mam porównania do batista osławionego w całej blogosferze, ale sądzę, że produkt wypada bardzo fajnie i nie znajduję w nim żadnych minusów. 



Plusy:
*dostępność
*cena
*pojemność
*aplikacja nie jest problematyczna, nic się nie zacina 
*nie pozostawia bardzo widocznego białego osadu, dobrze wyczesuje się on z naszych włosów
*włosy po aplikacji są cały dzień świeże, lekkie i pełne fajnej objętości
*nie wysusza włosów ani ich nie obciąża 
*idealny w sytuacji awaryjnej bo zyskujemy dodatkowy dzień świeżości dla włosów
*nie przesusza włosów, są gładkie i miękkie w dotyku
*zapach jest całkiem ok, słodki ale nie zostaje na włosach zbyt długo
*wchłania nadmiar sebum 

Minusy:
brak


Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki. 
Buziaki kochane :* :* :*.
Zostawiajcie swoje opinie i komentarze .
Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga, jeśli tylko wam się tutaj spodoba.


PS. Mam małe pytanko, czy chciałybyście post z darami losu od św. Mikołaja?( a podejrzewam, że czekają mnie kosmetyczne również )




 


 







 

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Grudniowy haul zakupowy czyli to co tygryski lubią najbardziej :)

Grudniowy haul zakupowy czyli to co tygryski lubią najbardziej :)
Witam was kochane w kolejnym poście :). Jako, że ostatnio pojawiło się denko dzisiaj przyszedł czas na post zakupowy z nowościami które się u mnie pojawiły , a dotyczą one głównie uzupełnień :).


A teraz bohaterowie dzisiejszego posta:


1.Isana pianka do golenia nóg o zapachu zielonego jabłuszka, zdradziłam na chwilę mój żel z Tanity dla tej pianki bo zapach ma po prostu boski :) cena 5,29zł jest to nowość na półkach w Rossie. 
2.Joanna Naturia owocowy peeling wygładzający z grejpfrutem. Nareszcie w Rossie, cena 4,49zł. Zapach mega. 
3. Nivea Diamond Volume odzywka moja ulubiona odżywka do włosów , nie mogło jej zabraknąć w moich zakupach, cena 9,99zł Rossmann. 
4.Be beauty nawilżające mleczko do demakijażu twarzy dla mojej mamy- Biedronka ok 4,39zł 




5.Be beauty płyn micelarny-4,39zł Biedronka
6.Micelarny żel nawilżający  mój ulubieniec ostatnich miesięcy jego również nie mogło zabraknąć w mojej kosmetyczce w tym miesiącu-4,99zł Biedronka
7.Be beauty zmywacz do paznokci z lanoliną i gliceryną-5,99zł, Biedronka mam go po raz pierwszy. Bardzo mnie ciekawi jak się sprawdzi.

8.Nivea soft krem do twarzy 4,99zł Rossmann kolejny sprawdzony i ulubiony kosmetyk, który pojawia się w mojej kosmetyczce :)
9.Isana sól do kąpieli koniczyna i fiołek-1,79zł Rossmann, zakupiłam po sukcesie mandarynkowej poprzedniczki, co prawda zapach może nie będzie iście związany z tą porą roku którą teraz mamy, ale miałam ochotę wypróbować więc wzięłam :)



10.Tusz Lovely Spectacular Me volume mascara-8,99zł Rossmann, to jest drugie moje opakowanie tego tuszu, nie pamiętam w tym momencie jak się sprawował, ale szczoteczkę ma fajną więc wypróbuje sobie drugi pierwszy raz :).


11. Ziaja maska oczyszczająca z glinką szarą, 1,59zł moje drugie opakowanie, działanie genialne i wiem, już że się nie obędę bez niej nigdy więcej :)

12.Baby dream extra sensitive chusteczki dla niemowląt 2,49zł 30szt. 
 Wzięłam je celem czyszczenia łapek po makijażu, i jak na razie po pierwszym użyciu dają radę z tym, ale powiem wam, że jak płaciłam za zakupy aż mnie pani przy kasie zapytała, czy mam kartę Rossnę(ta zniżka dla rodziców w Rossmannie ) :D. Nie wiem co ta pani sobie pomyślała, ale dzieci nie mam jeszcze ale co tam  :D. 

Z sekcji ubraniowej mój najnowszy nabytek kozaki damskie marki Clara Barson z CCC :). Zakupione z 20% rabatem za 119zł gdyż posiadałam ich kartę ze zniżką, także jestem zadowolona z nich jak na razie :)

I tak oto prezentują się moje zdobycze grudniowe. 
Jeśli będzie chciały pojawi się jeszcze post z nowościami od św. Mikołaja bo będą kosmetyczne głównie podejrzewam i ubraniowe może :) 


Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki. Posyłam moc buziaków :*:*:*:*:*
Zostawiajcie swoje opinie i komentarze :)
Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuję za wszystkie komentarze. Proszę nie zostawiać spamu. Sama was znajdę, to proste :). Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 Początkująco kosmetycznie , Blogger