Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, dlatego nie spamuj i nie zostawiaj linków !!! Każdy taki komentarz nie będzie przeze mnie akceptowany. Szanuj moją pracę!

niedziela, 1 lutego 2015

Facelle intim waschlotion

Witam was kochane w kolejnym poście :). Prawie zakończyłam sesję, biorąc pod uwagę,że zostało tylko dwie rzeczy to jestem naprawdę zadowolona uwierzcie mi :).
Dzisiaj chciałabym dzisiaj wtrącić swoje parę groszy na temat osławionego już w całej blogosferze płynu do higieny intymnej Facelle. Miało go wiele z was, każda używa na różne sposoby, ja postanowiłam,że będę używać go do tego do czego jest on przeznaczony.
Z góry przepraszam za jakość niektórych zdjęć, ale czasem mój aparat nie współpracuje ze mną.

A teraz przejdźmy do bohatera dnia: 

Nazwa: Facelle intim wasch-lotion mit Aloe Vera
Pojemność: 300ml
Cena: ok 5zł
Dostępność: Rossmann.



Obietnice producenta:

Facelle płyn do higieny intymnej z aloesem 
Wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej. Nie zawiera mydła. 
Opracowany specjalnie do codziennego mycia i pielęgnacji strefy intymnej, optymalnie dostosowany do jej pH.
Płyn nadaje się również do delikatnego mycia ciała. 



Skład: 
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lactid Acid, Glycerin, Sodium Chloride, C12-13 Alkyl Lactate, Sorbitol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Urea, Allantoin, Serine, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Sodium Lacitate, Parfum, Sodium Benzoate. 

Skład raczej krótki i jak na moje laickie ok całkiem w porządku. Nie żebym była przeciwnikiem SLS bo nie jestem, nawet gdyby znajdował się w składzie nie miałabym nic przeciwko. 



Konsystencja i wygląd: 

Kolor przezroczysty, zapach delikatny. Konsystencja  produktu jest dziwna taka  płynno-żelowa jakby. 


Otwór przez który wydobywamy produkt:

 
Opakowanie otwierane na standardowy klik, jak przy żelu pod prysznic z tą różnicą, że ten otwór jest za duży, przez co wylewając go na rękę za dużo wydobywa się ze środka, przez co się marnuje niestety i szybko zużywa. 



Moja opinia: 
Jak same wiecie na temat tego płynu popłyneło wiele ochów i achów jaki to on nie jest wspaniały. Postanowiłam przetestować i ja i zrozumieć jego fenomen. Wybrałam wersję aloesową bo wydawała mi się najbardziej odpowiednia dla mnie. 
Opakowanie białe, zamykane na klik zachowane w kolorystyce biało-niebiesko-zielonej. Bardzo prosta szata graficzna, przez co estetyczna. Pojemność to 300ml. 
Wydaje się całkiem dużo. 
Kosmetyk ma kolor przezroczysty zupełnie(mam nadzieję, że na zdjęciu go dostrzeżecie, to jest to co się tam błyszczy). Pachnie bardzo delikatnie,raczej neutralnie. Nie jest to żadna konkretna nuta zapachowa. 
Konsystencję ma płynno-żelową, trzeba uważać, aby nie uciekła z ręki jak się naleje za dużo. 
Przyznam, że jeśli chodzi o wydajność to marni, ponieważ wystarczył tylko na trzy tygodnie nie całe nawet i obecnie leci do lutowego projektu denko a dlaczego zapytacie? A no dlatego, że ten otwór przez który wydobywamy kosmetyk jest zdecydowanie za duży i nie idzie wylać sobie odpowiedniej ilości, przynajmniej ja mam z tym problem. Do pozytywnych rzeczy mogę zaliczyć to,że dobrze myje, oczyszcza strefę intymną.
Dobrze sprawdza się również podczas trudnych dni dając czystość i odświeżenie.
Nie uczula i nie podrażnia delikatnej strefy intymnej.  Co również ważne nie wysusza. 
Ogólnie się polubiliśmy bardzo, nie wiem na jak długo to będzie miłość, aczkolwiek zakupiłam kolejne opakowanie. 


Podsumowując: 
*opakowanie 
*pojemność
*cena
*dostępność bo jest w każdym Rossie 
*dobrze oczyszcza delikatną strefę
*daje sobie radę nawet podczas trudnych dni 
*daje czystość i odświeżenie
*delikatnie pachnie
*nie podrażnia
*nie uczula
*nie wysusza
*dobrze się pieni 

Minusy:
-wydajność
-otwór w opakowaniu, który jest zdecydowanie za duży, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że fajnie by było jak by miał pompkę bo dozowanie byłoby dużo wygodniejsze.


Ogólnie polecam wam ten płyn mimo tych dwóch minusów, bo swoją rolę podstawową spełnia bardzo fajnie i tutaj naprawdę nie można się przyczepić w żadnym przypadku. 
Do mycia włosów go nie stosowałam jak niektóre z was, ale może w przyszłości :). 

Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga jeśli tylko wam się tutaj spodoba :). 



29 komentarzy:

  1. Osobiście najbardziej lubię płyny do higieny intymnej z Ziaji, są najbardziej wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam bo też używałam ziaji i chyba jednak mi ta miłość powróci :)

      Usuń
  2. Również go mam i lubię myć nim włosy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę, że spróbuję go użyć do tego celu właśnie :)

      Usuń
  3. A ja wczoraj kupiłam sobie za grosz w Super Pharm płyn do intymnej, ciekawe jak sie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam nigdy nic z Facelle, ale w zapasach mam. Niedługo pójdzie w ruch, ale raczej do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama zamierzam go spróbować do włosów :)

      Usuń
  5. Zawsze można go przelać do opakowania z pompką :) Dużo już o nim czytałam, do mycia włosów podobno też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba to zrobię bo to obecne opakowanie jest nieprzemyślane trochę. Spróbuje i do włosów zobaczymy jak się sprawdzi :)

      Usuń
  6. Ja z Green Pharmacy chwale sobie plyny do higieny intymnej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych nie próbowałam jeszcze, zwykle kupuję ziaję albo intimeę :)

      Usuń
  7. Ostatnio kupiłam płyn z AA, My First Intima czy coś takiego. Też ma taką rzadką konsystencję, w sumie jest bezzapachowy i na pewno będzie bardziej wydajny bo ma pompkę, w sumie spisuje się naprawdę dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie pompka jest tutaj dużą zaletą :)

      Usuń
  8. Muszę kiedyś wypróbować, bo jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubię ich, wole te z biedry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo lubię ten płyn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nawet też go lubię, tylko muszę mu zmienić opakowanie :)

      Usuń
  11. Ja go jeszcze nie miałam :) Jak zużyję obecny płyn do higieny intymnej to może się skuszę, bo cena niewielka więc ta wydajność jest do przeżycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ja mu zmienię opakowanie zapewne choć ciągnie mnie po zużyciu tego do powrotu do ziaji :)

      Usuń
  12. Ja jednak pozostanę przy tym z biedronki :) ten nie wzbudza mojego zaufania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to, no ja postanowiłam spróbować i źle nie jest, ale jednak mam ochotę na powrót do tego z biedronki albo z ziaji :)

      Usuń
  13. Dobre porównanie Facelle i Lactacyd zrobiła Monia na yt.
    https://www.youtube.com/watch?v=aFX6RePqljc


    http://smallredcherry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. jak za tą cenę jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mi się dopiero zaczęła sesja ;) Planuję go kupić ze względu na wielofunkcyjność. Podobno świetnie sprawdza się w roli szamponu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też myślę, że ten otwór jest za duży ;)) A sam płyn bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram