Peeling Green Pharmacy Róża Piżmowa i Zielona herbata. Czy kolejny hit?

maja 12, 2015
Witam was kochane bardzo serdecznie w kolejnym poście. Jak wiecie z peelingami do ciała lubię eksperymentować i kupować za każdym razem inne.  Dzisiaj na tapetę bierzemy kosmetyk firmy, o której słyszałam co nieco, przeczytałam parę recenzji i teraz sama chce dodać kilka słów na jego temat. Czy się sprawdził? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej :) Zapraszam do dalszej części posta.



Nazwa: Green Pharmacy Peeling cukrowy Róża piżmowa i Zielona herbata
Pojemność: 300ml
Cena: w promocji ok 8,99zł , w cenie regularnej ok 14zł
Dostępność: Drogerie Natura, niektóre Rossmanny



Obietnice producenta:


Skład:







Wygląd :


Opakowanie solidne, plastikowe jest zabezpieczone sreberkiem, więc nie ma obawy, że ktoś tam pchał swoje wszędobylskie łapki przed nami. Dodatkowo konsystencja bardzo gęsta i zapach ach ten zapach. Cudo :) 



Moja opinia:
Kosmetyk zapakowany jest w plastikowe pudełeczko w ciemnym kolorze buteleczek aptecznych o pojemności 300ml zabezpieczone sreberkiem co by się nikt do środka nie dobrał. Pudełeczko jest zakręcane i bardzo mi to odpowiada bo nic pod tą zakrętkę nie wchodzi podczas użytkowania kosmetyku. 
Nie ma problemów z wydobyciem do końca na amen. 
Kolorek ma piękny jasno różowy.
Peeling jest cukrowy jak sama nazwa wskazuje na opakowaniu i teraz jak działa ten cukier?
Działa super. Mianowicie aplikuje sobie taką ilość jak na zdjęciu na daną partię ciała i ścieram martwy naskórek. Super sobie radzi ze zdzieraniem, zostawia delikatną powłoczkę ale nie jest ona nie komfortowa i nie przeszkadza zupełnie w niczym. Skóra jest nawilżona, gładka i pięknie pachnąca. Nie ma potrzeby używania balsamu.
Jeśli chodzi o zapach to tutaj naprawdę jest również mega, a dlatego,że głównie czuć różę, ale nie tą babciną taką tylko tę słodszą trochę jak nadzienie do pączków plus świeża nutka zielonej herbaty, która nie daje metalem czego osobiście bardzo nie lubię i dyskwalifikuje to u mnie kosmetyk na dzień dobry. 
Tutaj nic takiego nie ma miejsca, a zapach jest naprawdę przyjemny i czuć go potem na skórze. 
Konsystencja kosmetyku jest zbita, łatwo nabiera się na rękę odpowiednia ilość. Nie lepi się do wszystkiego naokoło, tylko ładnie trzyma się tego miejsca w którym ma być,nie migrując.
Drobinki cukru rozpuszczają się w wodzie po spłukaniu z ciała, nie wbijając się w co miększe części naszego ciała i co wrażliwsze na takie atrakcje. 
Bardzo umila sobotnie domowe spa. 
Jeśli chodzi o cenę nie jest jakaś zaporowa, tym bardziej, że jest często w promocji w Naturze, więc nic tylko kupować. 
Wydajność również na fajnym poziomie, a zużyłam jedną niecałą część. 
Jeśli o mnie chodzi na pewno jeszcze powrócę do tego peelingu, bo naprawdę przypadł mi do gustu swoim działaniem i zapachem :) 

Plusy:
*cena
*dostępność
*pojemność 
*wydajność
*opakowanie z którego jesteśmy w stanie wydobyć kosmetyk do samego końca  
*konsystencja jest gęsta, nie spływa z rąk 
*bardzo fajnie ściera martwy naskórek, skóra jest gładka, nawilżona i pięknie pachnąca
*nie podrażnia i nie powoduje uczuleń
*pięknie pachnie róża i nutką zielonej herbaty, a sam zapach pozostaje na skórze na jakiś czas
* nie lepi się do wszystkiego naokoło, a po spłukaniu ze skóry drobinki się rozpuszczają
*warstwa, która pozostawia na skórze nie jest niekomfortowa, jeśli przeszkadza można ją spokojnie umyć


Minusy:
-właściwie to brak, nie mam się czego przyczepić:) 


A jakie są wasze wrażenia po użytkowaniu peelingów GP? 

Pozdrawiam was serdecznie do następnej notki. Buziaki :*:*:*:*:*:*:*;*. Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do (przemyślanej) subskrypcji bloga, jeśli tylko wam się tutaj spodoba.

Miłego dnia kochane :)


31 komentarzy:

  1. Nie miałam o nich peelingów, szampony jedynie, ale zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się bardzo i mam nadzieję, że ci się spodoba tak jak mnie :)

      Usuń
  2. kurcze szkoda ze ma parafine :(nie dla mnie niestety szczegónie mi szkoda tego zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, że parafina to może nie jest najlepszy przyjaciel w peelingu, ale mnie nie przeszkadza bardzo jak dotąd :)

      Usuń
  3. Szczerze mówiąc nie przepadam za robieniem peelingu ciała. Dlatego muszę mieć coś, co pięknie pachnie i przyjemnie się używa ;) To mógłby być mój typ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście uwielbiam robić peeling i zawsze stawiam na ładne zapachy wtedy które tą czynność jeszcze bardziej umilają podczas domowego spa :)

      Usuń
  4. Oj miałam go i muszę się z Tobą zgodzić kochana- zapach jest cudny, a działanie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj i można się zakochać w nim to fakt :)

      Usuń
  5. Miałam to maleństwo i też stwierdzam, że na pewno wróci na moją półkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam,ale możliwe,że się skuszę:)
    Pozdrawiam
    http://kosmetyczny-kuferek.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam nadzieję, że również ci się spodoba :)

      Usuń
  7. Nie używałam go jeszcze, ale uwielbiam markę green pharmacy! Dlatego już po samej nazwie nie wątpię, że jest dobry;) Pozdrawiam i polecam płyn micelarny green pharmacy - tani i moim zdaniem super dobry;))

    nadziewiatympietrze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbuję po raz pierwszy i mam super wrażenia co do tej marki jak dotąd :) Pewnie spróbuje jeszcze innych kosmetyków :)

      Usuń
  8. nie miałam go nigdy, ja jak na razie jestem zakochana w peelingach ze starej mydlarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podoba osobiście ten peeling i zapewne jeszcze do mnie powróci, a od starej mydlarni odstraszają mnie głównie ceny :)

      Usuń
  9. szkoda że nie można poznać zapachu... widzę że kolejny idealny kosmetyk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby była taka możliwość przez internet, żeby poznać dany zapach to byłoby super , bo mogłabym przekazać też innym go :) Jak na razie same dobre mi się trafiają, ale ta passa pewnie długo nie potrwa :)

      Usuń
  10. Nie miałam, ale wygląda bardzo zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) A jeszcze bardziej zachęca zapach :)

      Usuń
  11. Uwielbiam tego typu peelingi <3


    Pozdrawiam cieplutko
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się powoli zakochuje w peelingu cukrowym i przyznaje super :)

      Usuń
  12. z GP używałam to tej pory masła do ciała (kocham!),kremu do rąk (lubię),żelu intymnego (kocham) i teraz mam gdzieś krem do twarzy,chyba też różany...i widzę że na peeling dzięki Tobie też się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) Zaciekawiłaś mnie kremem i masłem z tej serii :) Muszę je sprawdzić :)

      Usuń
  13. Nie jestem fanką różanych zapachów- no nie podobają mi się i już. Ale chciałabym wypróbować peeling tej firmy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie przepadam za kosmetykami tej firmy, choć akurat peelingu nie miałam :) Miło, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Peelingu z GP jeszcze nie miałam ale lubię ich płyny miceralne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuję, że mogłabym go polubić, tylko jak już będę musiała szukać go przez Internet ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa jestem jak pachnie. :P

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania. Pamiętaj jednak, że wszelkie komentarze z reklamami, linkami i innymi rzeczami, które nie dotyczą wpisu będę usuwać. Miłego czytania :)


Thank you for all the comments :) It always motivates you to continue writing. Remember, however, that any comments with ads, links and other things that do not apply to the post will be deleted. Have fun reading :) I do not accept observations for observation. If you want to follow my blog you have to visit me regularly and vice versa. If you do not meet this condition, do not be surprised that I will not visit you and your comment will go to spam.

Obsługiwane przez usługę Blogger.