Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, dlatego nie spamuj i nie zostawiaj linków !!! Każdy taki komentarz nie będzie przeze mnie akceptowany.

niedziela, 27 grudnia 2015

Projekt denko grudzień

Witam was w kolejnym wpisie. Grudzień minął mi jak z bicza trzasło tak naprawdę i ani się obejrzałam trzeba było rozpocząć przygotowania do świąt a potem i one się zaczęły. Ten czas naprawdę pędzi nie wiadomo gdzie, ale dość już o tym. Przychodzę do was z projektem denko jak co miesiąc pochwalić się tym, co udało mi się zużyć. Jeśli jesteście ciekawe zapraszam serdecznie do dalszej części :)


1. BeBeauty żel peelingujący-zużycie mojej siostry. Bardzo go sobie chwali.

2.BeBeauty żel-krem- jeśli o mnie chodzi bardzo dobry nadal, mimo zmienionego opakowania. Na pewno jeszcze do niego wrócę. Jest u mnie stałym bywalcem tak samo jeszcze jeden przyjemniaczek, który też dostanie to miano :) Recenzja tutaj 

3. Isana Med krem na noc z 5% zawartością mocznika- jeśli o mnie chodzi jestem bardzo zawiedziona,że został wycofany i szkoda,że nie zrobiłam zapasów bo był to dla mnie naprawdę świetny krem, dzięki niemu zapomniałam o suchych skórkach na twarzy. Znalazłam mu obecnie godnego następcę w postaci Ziaji Kozie Mleko, choć mam jeszcze cichą nadzieję,że Isana Med wróci kiedyś, ale jest ona chyba bardzo nikła.
Recenzja tutaj

4. Odżywka do paznokci Eveline Cosmetics 6w1- wg mnie ta odżywka to totalny bubel. Dawałam jej wiele szans, ale kompletnie się u mnie nie spisuje. Nic nie robi z paznokciami, a co więcej skraca trwałość lakieru więc dla mnie nie. Na sam koniec jeszcze zgęstniała zupełnie i nie nadaje się całkowicie do niczego. Nigdy więcej do niej nie wrócę.

5. Bebeauty nawilżający płyn micelarny - jego nikomu przedstawiać nie trzeba. Uwielbiam go i na pewno jeszcze kupię wiele opakowań.






6. Isana Young żel do mycia twarzy i demakijażu oczu- dostaje miano mojego drugiego ulubionego żelu do twarzy. Świetnie radził sobie z moim makijażem, wszystko rozpuszczał wystarczyło tylko potem spłukać buzię i jest idealnie. Dla mnie zostanie moim kolejnym ulubieńcem do twarzy i na pewno kupię jeszcze kolejne opakowanie na zapas.


7. Próbka pasty do zębów Himalaya Herbals- jak wiecie nigdy nie pokazuję wam pasty do zębów bo musiałabym ciągle pokazywać wam jedną czyli moją ulubioną Aqua Fresh. Pasta Himalaya Herbals była chwilową odmianą od ulubionej i powiem wam szczerze,że bardzo przeciętną. Owszem zęby myła jak trzeba, ale nie było to nic spektakularnego. A na dodatek specjalnie też nie zapobiegała krwawieniu dziąseł jak obiecuje producent, choć może po takiej próbce ciężko to ocenić? Nie wiem, w każdym razie nie kusi mnie aby spróbować pełnowymiarowego opakowania.






8. Green Pharmacy Peeling Cukrowy Róża Piżmowa i Zielona Herbata- dla mnie ten peeling był genialny. Uwielbiam go za to, jak ściera martwy naskórek. Cukier robi to naprawdę świetnie. Urzeka tu również zapach bo mnie kojarzy się iście z pączkami. Używanie tego peelingu to naprawdę czysta przyjemność.
Recenzja tutaj






9. Ziaja Active anty-perspirant w kremie- sprawdził się u mnie naprawdę dobrze. Daje mi dokładnie to czego, od niego oczekuję a nie kosztuje wiele. Kolejne pozytywne zaskoczenie od Ziaji, a to mi się podoba. Mam kolejne opakowanie.





10. Kneipp sól do kąpieli Granat i Amarantus- całkiem ładnie pachniała i nadawała wodzie w wannie taki soczyście czerwony kolorek. Szczególnych właściwości pielęgnacyjnych nie zauważyłam, jednakże jej relaksujący zapach mi się podoba. Może kiedyś wrócę ponownie do niej.


11. Garnier Fructis Vitamin Force Fresh- o nim nie trzeba wielu słów po prostu mój ideał i mam już kolejne opakowanie




12. FYB pędzel do różu- denkuję tego gagatka bo poplątało i połamało mu się włosie w środku. No nie mam go do czego zużyć niestety, a będzie to też pretekst do zakupienia jakiś nowych egzemplarzy tych pędzli bo wersja premium świetnie mi się sprawdza więc czemu nie.




13. Rimmel Stay Matt nr 103- zdenkowany na amen, jednak ostatecznie nie był to mój kolor do końca bo wyłaziły mi różowe tony na buzi. Innych zastrzeżeń do niego nie mam bo swoje zadanie utrzymania matu przez cały dzień zostało spełnione. Zastąpił go za to podkład Maybelline, który miałyście okazję widzieć w ulubieńcach tego miesiąca.






I tak prezentują się moje grudniowe zużycia. Myślę,że całkiem zacnie bo udało mi się nawet zużyć coś z kolorówki co jest wielkim osiągnięciem. A jak u was w tym miesiącu?


Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga,(przemyślanej) jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama które znajdziecie po prawej stronie na pasku i możecie śledzić na bieżąco co się u mnie dzieje a przez święta raczej tak będzie :)






16 komentarzy:

  1. Zainteresował mnie ten żel z Isany, muszę mu się w końcu przyjrzeć trochę bliżej ;) Moje denko, które właśnie piszę jest dosyć spore, zwłaszcza jak na mnie. Dobrze, że napisałam wcześniej recenzje wielu produktów, bo tak to bym chyba nigdy tego nie skończyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak się czasami nazbiera to matko kochana normalnie :D U mnie też tak czasem jest, jak piszę takie mega denko normalnie końca nie widać :D A żel z Isany to całkiem fajny produkt i zamierzam sprawić sobie kolejne opakowanie :)

      Usuń
  2. A ja odżywke z Eveline do paznokci bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie,że działa na twoje paznokcie. Moje jej nie chcą lubić mimo najszczerszych chęci z mojej strony :)

      Usuń
  3. Antyperspirant Ziaja to jeden z moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem sporo udało Ci się zużyć :) Ja używam odżywkę ale 8 w 1 i oczywiście trzeba uważać przy stosowaniu, ale efekty na paznokciach widać - rosną jak szalone :)Płyn micelarny z biedronki też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje nawet po 6w1 nie rosną ,a po 8w1 pewnie by protestowały również. Znalazłam za to inną fajną odżywkę :) Ten płyn zdecydowanie i u mnie święci trumfy :)

      Usuń
  5. Muszę wypróbować ten żel do mycia twarzy Isana Young, ostatnio sporo dobrego o nim czytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wart jest wypróbowania potwierdzam :)

      Usuń
  6. Przyznaję, że ziajka jest bardzo skuteczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja potwierdzam to, kolejne opakowanie mam już użyciu :)

      Usuń
  7. świetne produkty;;p


    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten żel jest kuszący :)
    Zapraszam na moje oba blogi:)
    Z opowiadaniami:
    http://angell-story.blogspot.com/
    I o mnie :)
    http://myhearrt-mysoul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe kosmetyki zużyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spore denko :) Znam tylko 8 i 9;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram