Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, dlatego nie spamuj i nie zostawiaj linków !!! Każdy taki komentarz nie będzie przeze mnie akceptowany.

piątek, 29 kwietnia 2016

Projekt denko kwiecień.

Witajcie :)  Po całym miesiącu skrzętnego zbierania pustaków, przyszedł czas aby pochwalić się ile kosmetyków zużyłam. Przyznaję,iż w kwietniu poszło mi troszkę słabiej niż w innych miesiącach, nie wiem dlaczego akurat bo starałam się zbierać wszystko. A teraz już bez zbędnego gadania przechodzimy do kwietniowego projektu denko :)







1.GARNIER FRUCTIS FRESH- jeden z moich szamponowych ulubieńców. Wielu słów o nim nie trzeba, działa genialne, a włosy po nim są zawsze świeże i dobrze oczyszczone. Kupię ponownie na pewno.



2.PROFESSIONAL LINE SUCHY SZAMPON FRUIT COCTAIL- szampon biedronkowy, dobrze sprawdza się w swojej roli odświeżania włosów kiedy jest taka potrzeba a nie ma czasu na ich umycie. Pachniał również całkiem przyjemnie, niestety zdążyłam zużyć tylko pół opakowania ponieważ zepsułam przycisk od spryskiwania, tyle,że nie mam pojęcia jak ja to zrobiłam. W przyszłości jeszcze do mnie trafi, na razie mam ochotę na powrót do Batiste  :)



3.ISANA PIANKA DO DEPILACJI JABŁKOWA- bardzo często powracam do tej pianki, bardzo lubię ją za działanie, ponieważ usprawnia mi depilację nóg i innych miejsc, do tego nie podrażnia i nawilża skórę. Jak dla mnie jest naprawdę świetna i jeszcze do niej powrócę, aczkolwiek ostatnio zastąpiła ją inna o której więcej opowiem wam w poście zakupowym.


4. ISANA KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC MIÓD KWIATOWY- ten słodki kurczaczek idealnie wpisał się w klimat wielkanocny jak i wiosenny. Pachniał naprawdę nieziemsko przyjemnie, miodem i kwiatami delikatnie. Bardzo mi się podobał i na pewno skuszę się na więcej limitowanek od Isany :)

5.DELIA DERMOSYSTEM ŻEL DO TWARZY- tego przyjemniaczka ostatnio używam naprawdę namiętnie, bardzo go lubię. Kończę jedno opakowanie i zaraz dokupuje kolejne. Jak dla mnie jest świetny. Kolejne opakowanie już jest w użyciu :)



6. C-THRU EMERALD SHINE DEZODORANT- ten akurat był prezentem gwiazdkowym. Bardzo lubię ten zapach, jestem od niego wręcz uzależniona. Idealnie pasuje o każdej porze roku. Muszę mieć gdzieś zawsze pod ręką opakowanie tego zapachu. Kupię ponownie na pewno.


7.NIVEA SKIN FIRMING MOISTURIZER-ten balsam zużyła moja mama i była naprawdę zadowolona. Świetnie nawilża jej bardzo suchą skórę, jednocześnie jest naprawdę lekki i szybko się wchłania. Kolejne opakowanie już w użyciu.



8.LAKIER DO WŁOSÓW PROFESSIONAL TOUCH EXTRA HOLD-ten lakier jest już standardem u mnie w domu, używa go moja mama, używam go ja kiedy chcę utrwalić fryzurę i sprawdza się jak najbardziej do tego celu. Mam już kolejne opakowanie :)




9.CAREA PŁATKI KOSMETYCZNE- tanie,nawet dobre, ale ostatnio dużo bardziej wolę płatki z Isany, które są grubsze i się nie rozwarstwiają, a do tego mogę je wykorzystać z obydwu stron. I to było raczej moje ostatnie opakowanie.

10.C-THRU EMERALD SHINE PERFUMOWANY ŻEL POD PRYSZNIC- całkiem fajny żel pod prysznic, dobrze mył i nie uczulał. Miałam go w zestawie razem z dezodorantem, jednak mam wrażenie,że żel nie oddawał w pełni zapachu tej linii, gdyż sam dezodorant jak dla mnie pachnie dużo lepiej niż ten gagatek.


11.MARION HAIR ANTI-AGE SERUM- tego serum mogłam spokojnie używać na całe włosy, jak i na końcówki. Przyjemnie nawilżało, nie powodowało puszenia, obciążania, wygładzało włosy i cudnie pachniało. Mam już kolejne opakowanie.



12.JOANNA SENSUAL KREM DO RĄK I PAZNOKCI Z KOZIM MLEKIEM- ten kremik po prostu uwielbiałam, radził sobie z przesuszonymi dłońmi naprawdę świetnie, nawet jeśli sprzątałam bez rękawiczek, a detergenty wysuszały moje dłonie w jakiś sposób. Nawilżenie utrzymuje się po nim naprawdę długo, a dłonie są gładziutkie i miękkie w dotyku bez tłustej i lepkiej powłoki. Dodatkowo pięknie pachniał. Jeśli tylko gdzieś go spotkam na pewno zakupię ponownie to cudeńko.



I tak prezentują się wszystkie zużyte przeze mnie kosmetyki w tym miesiącu.  Poszło całkiem w porządku jednak. A wy znacie któryś z nich?


Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki :*:*:*:*:* Zostawiajcie swoje opinie i komentarze. Nowe czytelniczki zapraszam do subskrypcji bloga(przemyślanej), jeśli tylko wam się tutaj spodoba. Zapraszam was również na mojego fb i instagrama, które znajdziecie po prawej stronie na pasku





15 komentarzy:

  1. Zielony dezodorant C-thru używałam jeszcze w gimnazjum <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie odpuściłam denkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dawno dawno temu mialam ten lakier do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałaś całkiem spore denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nivee i Isanę bardzo lubię. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szampon z Garniera kiedyś cały czas kupowałam, jednak musiałam zmienić go na HS.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten szampon Garniera faktycznie bardzo dobrze oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam tą piankę jabłkową i u mnie sprawdzała się średnio :(

    OdpowiedzUsuń
  9. z Twojego denka znam tylko płatki kosmetyczne i dla mnie są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tylko płatki Carea i lubię je :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pianke isany rowniez znam i uzywam;) suchy szmpon do tej pory mialam batiste i cameleo;) twojego nie mialam;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam zielone C-thru. Na studiach miałam na niego niezła fazę;) Znam jeszcze lakier. Tez często do niego wracałam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuję za wszystkie komentarze. Proszę nie zostawiać spamu. Sama was znajdę, to proste :). Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 Początkująco kosmetycznie , Blogger