Jestem na

Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga. Nie zawsze następuje to od razu, ale się staram. Sama Cię znajdę, to proste. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.

Urodowe DYI- Domowa maska węglowa

poniedziałek, 22 maja 2017

Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Jak wiecie, wpisy z serii DYI nie pojawiają się tutaj często, gdyż nie mam talentu do takich spraw. Jednak kilka miesięcy temu znalazłam w czeluściach internetu prosty przepis na domową maskę węglową, której wykonanie jest ekspresowe, a efekty bardzo przyjemne. Jeśli ciekawi was, jak stworzyć taką maskę w zaciszu domowy, zapraszam do dalszej części wpisu.





# Krok 1 Czego potrzebujemy do wykonania maski?



Do wykonania maski potrzebujmy dwóch składników, które każda z nas ma w domu. Jeden znajduje się w kosmetyczce, drugi w apteczce z lekami.


Otóż mam na myśli:

* Ulubiony krem na dzień ok. 2 łyżeczek, ja akurat wybrałam Alterrę winogrono& biała herbata, gdyż ten krem znam i używam codziennie.

*Węgiel aktywny w kapsułkach, mogą to być też tabletki, które łatwo rozgnieść, ja wzięłam kaspułkę, bo tę też również łatwo otworzyć i wydobyć zawartość ze środka.



#Krok 2


Obydwa składniki, czyli nasz krem oraz zawartość kapsułki z węglem aktywnym umieszczamy w miseczce i mieszamy  przez 2-3 minuty do uzyskania gęstej masy w ciemnoszarym kolorze. Gotową maskę nakładamy na buzię. Pamiętajcie, aby przy  pierwszym użyciu maseczki trzymać ją przez standardowe 15 minut, z każdym kolejnym razem zwiększając ten czas o 5 minut.


#Krok 3 Efekt końcowy



W końcowym efekcie uzyskujemy właśnie takie coś, jak widzicie na mojej twarzy. Jestem prawie jak panda XD. Natomiast jeśli chodzi o, dobroci płynące z takiej maski to przede wszystkim to, że buzia jest po takim zabiegu ładnie oczyszczona, rozświetlona i nawilżona.  Sprawia również to, iż pory są bardziej zwężone. Dodatkowo podoba mi się, że nie byłam czerwona po tej maseczce, choć delikatnie szczypała na początku, jednak potem wszystko minęło. Jeżeli  mowa o zasychaniu maski, to owszem zasycha, ale nie na kamień, jak na przykład maski z glinką, które też lubię.



Podsumowując: Maska jest tania, prosta oraz szybka w wykonaniu. Produkty potrzebne do jej wykonania każda z nas ma w domu, więc nie ma z tym problemu. Efekty jej stosowania również są bardzo zadowalające. 


A wy lubicie takie domowe maseczkowanie? Macie ochotę wypróbować coś takiego? Koniecznie dajcie znać :)


Pozdrawiam was serdecznie do następnego wpisu. Buziaki 💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋


7 komentarzy:

  1. Będę musiała zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, nigdy nie robiłam, muszę sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem leniwa ale może kiedyś wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam już węgiel dawno temu, ale wciąż nie mogę się zabrać za robienie maseczki. Aktualnie wykańczam tę taką w tubce, którą kiedyś pokazywałaś na swoim blogu. Obie ją zachwalałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super pomysł z tą maską, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fota z maską wygrywa <3 Zrobię :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania. Pamiętaj jednak, że wszelkie komentarze z reklamami, linkami i innymi rzeczami, które nie dotyczą wpisu będę usuwać. Miłego czytania :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia