Jestem na

Nie zostawiaj linków !!!

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga. Nie zawsze następuje to od razu, ale się staram. Sama Cię znajdę, to proste. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.

5 najlepszych kosmetyków za +/- 10 zł cz. XV

środa, 9 sierpnia 2017

Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj mam dla was kolejną część zastawienia najlepszych kosmetyków w kategorii cenowej +/- 10 zł. Tym razem w zestawieniu gości głównie pielęgnacja z jednym tylko nawiązaniem do kolorówki. Jeśli ciekawi was, jakie kosmetyki z tej półki cenowej, tym razem warto zakupić, zapraszam do dalszej części wpisu. 



Peeling Organic Shop

Na pierwszy ogień idzie peeling z trawą cytrynową marki Organic Shop, który od miesiąca towarzyszy mi pod prysznicem. Jest bardzo fajnym i porządnym zdzierakiem. Moim zdaniem wszystko jest w nim na tak. Dobrze nabiera się z opakowania, nie ucieka z rąk, co pozwala go zaaplikować na ciało bez obaw, że gdzieś ucieknie, a do tego wszystkiego przyjemnie pachnie. Mnie osobiście bardzo odpowiada. Kupicie go za ok 7-8 zł. 



Mgiełka White Swan


Kolejny kosmetyk, nie mniej godny uwagi od poprzedniego to melonowa mgiełka White Swan. Jak dobrze wiecie, latem zrezygnowałam całkowicie z perfum na rzecz mgiełek właśnie, ponieważ są o wiele bardziej orzeźwiające, szczególnie w upałach. Ten egzemplarz to była moja druga sztuka mgiełki tej marki, poprzednio zakochałam się w mango. Obie polecam, jeśli jeszcze znajdziecie je gdzieś w biedronce. Cena to ok. 15 zł za 200 ml. 

Delia Dermo system żel odświeżający

Skoro mowa o ulubieńcach to ten kosmetyk idealnie wpasowuje się w tę kategorię. Wróciłam do niego po dobrych kilku miesiącach, a jest to mój niezawodny żel odświeżający marki Delia. Odkryłam go jakieś trzy lata temu w Naturze. Poszukiwałam akurat delikatnego kosmetyku, który nie tylko umyje buzię, ale pozbędzie się też makijażu. I ten gagatek sprawdza się w tej roli rewelacyjnie. Dobrze myje i oczyszcza cerę, pozbywa się makijażu, nie wysusza i nie ściąga cery, ale przyjemnie ją odświeża. A to wszystko w cenie 7-8 zł za 200 ml. Nawiasem mówiąc, bardzo mi się podobają te bąbelki zawieszone w żelu. 

Marion spray do stylizacji

Rzadko polecam wam, coś z kategorii pielęgnacji i stylizacji włosów, ponieważ swój mały sprawdzony arsenał i staram się nie eksperymentować zbyt często na tym polu. Jednak odkąd mam krótkie włosy, to wprowadziłam raczej minimalistyczną pielęgnację, a to jej ostatni etap, czyli Marion HairLine Płyn do stylizacji włosów z kolagenem i ceramidami. Jak wspomniałam, tego płynu używam, jako ostatniego etapu pielęgnacji włosów, a właściwie do ich układania. Z tym kosmetykiem to o wiele prostsze. Wystarczy spryskać mokre włosy, ułożyć tak, jak chcemy i gotowe. Całość jest zdyscyplinowana i ładnie ułożona bez zbędnych niespodzianek. Kosmetyk dorwiecie w drogeriach w cenie od 7-10 zł maksymalnie. 

My Secret matt eyeshadow

A na ostatek  matowe cienie do powiek marki My Secret, które rządziły blogiem cały poprzedni miesiąc. Od makijażu, przez ulubieńców i kilka innych wpisów. Nadal uważam, że są godne uwagi przez swoje piękne kolory, pigmentację oraz trwałość. A co najważniejsze ich cena za pojedynczą sztukę wcale nie jest wysoka, bo to tylko 8,99 zł, a dostajemy coś znacznie więcej. Moim zdaniem to najlepiej napigmentowane matowe cienie, jakie posiadam w swojej kosmetyczce i wam również je polecam. 
Pisałam o nich tutaj:
Jak przemyciłam kolor w makijażu?

Znacie jakiś pokazany przeze mnie kosmetyk? Lubicie? A może coś jeszcze byście dorzuciły do tej listy? Koniecznie dajcie znać :)

20 komentarzy:

  1. Ale śliczny ten bordowy cień ! Ciekawi mnie jak wygląda na oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest wpis z nim w roli głównej między innymi :) Sprawdź lipcowe archiwum bloga i post Jak przemyciłam kolor w makijażu :)

      Usuń
  2. Ja nie układam włosów, ale spryskałabym włosy tym płynem, lepiej pewnie by się układały :) lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o dobry pomysł na post! super

    OdpowiedzUsuń
  4. Cukrowe peelingi Organic Shop są genialne. Dobra jakość w niskiej cenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peelingi Organic Shop są świetne! Twojego zapachu nie miałam,ale kawowy,papaja owszem,niedawno kupiłam miód z cynamonem ale czeka na chłodniejsze dni :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Za konsystencją peelingów Organic Shop nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie korzystałam z żadnego z kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  8. os bardzo lubię, miałam jakiś mus do ciała i peeling - mile wspominam

    OdpowiedzUsuń
  9. Te peelingi musze sobie sprawić nareszcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O zgadzam się z Organic Shopem ich peelingi cukrowe są super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O Organic Soap czytałam ostatnio negatywne opinie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest kwestia indywidualna, jak się komu dany kosmetyk sprawdza. Mnie ten peeling się sprawdził, więc polecam. I nie mówię, że nie widziałam negatywnych opinii o tych kosmetykach. Każdy lubi co innego i ma inne wymagania, więc czasem warto na własnej skórze się przekonać, jak dany kosmetyk działa :)

      Usuń
  12. Nie znam żadnego ;) Chyba czas na nowe testy i zaczęłabym od cieni z My Secret ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiła mnie mgiełka - uwielbiam je nie tylko latem, ale to z tego względu, że dużo perfum powoduje u mnie ból głowy :(
    Znam inny peeling Organic Shop i mile go wspominam, choć do tamtej wersji zapachowej nie wrócę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. koniecznie muszę wypróbować ten peeling jak skończę swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię tę serię u Ciebie :) Zdecydowanie podobają mi się te cienie!

    OdpowiedzUsuń
  16. mgiełki z tej firmy są bardzo wydajne:)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania. Pamiętaj jednak, że wszelkie komentarze z reklamami, linkami i innymi rzeczami, które nie dotyczą wpisu będę usuwać. Miłego czytania :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia