4 najlepsze kosmetyki za +\- 10 zł cz. II | Luty

Witajcie kochane w kolejnym wpisie. Dzisiaj mam dla was zestawienie najlepszych kosmetyków za +/- 10 zł. W sumie głównie będzie tu rządzić kolorówka, choć znajdzie się też jeden zapach, który bardzo przypadł mi do gustu w ostatnim czasie i wart jest polecenia. A teraz nie przedłużam, tylko zapraszam do dalszej części posta.







Catrice Made to Stay Inside Eye Pencil 010 in the mood for nude| Wet'n'wild Kohl Crayon Bronze Massif



Na początek zestawienia mam dla was dwie kredki, które już od stycznia, czyli praktycznie ponad miesiąc goszczą w moim makijażu. Dzięki kredce na linię wodną  Catrice Made to Stay w odcieniu nude przekonałam się do malowania oka w tym miejscu i widzę znacząca różnicę w makijażu. Kupiłam ją za grosze na wyprzedaży w Naturze, a było to chyba 6 lub 7 zł, więc cena niewielka, a różnica spora.  Oko dzięki kredce od razu ładniej wygląda, jest bardziej wypoczęte i świeże. Drugim nie mniejszym ulubieńcem jest kredka marki Wet'n'Wild w kolorze Bronze Massif. Przyznam się wam szczerze, że bardzo lubię komponować ją ze złotym cieniem lub dodawać odrobinę na dolną powiekę, kiedy mam makijaż ze złotem i świetnie wygląda. Solo jej nie noszę, ponieważ po całym dniu lekko zbiera się w załamaniach powieki, więc nie chcę ryzykować jednak. Podejrzewam, że jest to wina jej mięciutkiej konsystencji, która po oku sunie, jak masło, więc można spokojnie jej to wybaczyć i kochać dalej, bo kosztowała również grosze ok. 2-3 zł na wyprzedaży.


My Secret Disco Ball Highligther



O rozświetlaczach My Secret, zanim kupiłam swój egzemplarz nasłuchałam się naprawdę wiele dobrego. I muszę przyznać, że zachwyt nad  nim jest niekłamany, bo wygląda na buzi bosko. Jak na niego spoglądam, to jest zdecydowanie chłodny i głównie beżowy. Nie wygląda na twarzy oczywiście zbyt chłodno. Wszystko jest odpowiednio wyważone. Czy w promocji, czy w cenie regularnej polecam wam go serdecznie. W ostatnim czasie tylko on, jako rozświetlacz króluje w moim makijażu.


Swatche całej trójki znajdziecie w tym wpisie →Co nowego w kosmetyczce? Styczeń
C-THRU Tender Love


Dobrze wiecie, że markę C-THRU bardzo lubię od dawna za linię Emerald Shine, która gości u mnie raz do roku w postaci żelu pod prysznic, a dużo częściej w postaci dezodorantu z tej linii, który odkryłam kilka lat temu, więc przedstawiać wam jej nie muszę. Do grona ulubieńców dołączył obecnie zapach Tender Love. Na żywo strasznie trudno mi o nim opowiedzieć, bo czuję głównie pudrowość w nim, a jest ona naprawdę lekka i bardzo przyjemna. Podejrzewam, że za pudrowość odpowiadają tu gruszka oraz jaśmin obecne w nutach zapachowych, oraz odrobina piżma z wanilią, które się wkradają  w to wszystko. Momentami wyczuwam też w tym zapachu znajomą Bergamotkę. Na ubraniu czuję ten zapach calutki dzień, więc tutaj spory plus. A kosztuje ok. 10- 11 zł. W przyszłości mam ochotę na wodę toaletową z tej linii, bo kocham ten zapach. 



NUTY ZAPACHOWE:

NUTY GŁOWY: Gruszka, Mandarynka, Bergamotka
NUTY SERCA:Fiołek, Jaśmin, Kwiat Lotosu
NUTA BAZOWA: Piżmo, Bursztyn, Wanilia



I tak prezentuje się najlepsza 4 tego miesiąca, jeśli chodzi o tanie kosmetyki. Muszę rzec, że zestawienie bardzo się udało i sporo kosmetyków wyszło w świetnych cenach. Jeśli jeszcze ich nie znacie, polecam serdecznie.



19 komentarzy:

  1. O tym rozświetlaczu czytałam już wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozświetlacz na pewno sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś często sięgałam po C-thru :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie mam zamiar kupić ten rozwietlacz z Mysecret :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię posty tego typu - dzięki nim można poznać tanie perełki godne uwagi :) Tym razem z zestawienia nie znam praktycznie nic. Miałam zapach Emerald Shine od c-thru w postaci wody, ale nie przypadł mi za bardzo do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten zielony żel C-THRU - przyjemnie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic niestety nie miałam, ale już od dłuższego czasu zastanawiam się nad rozświetlaczem

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kosmetyki C-thru :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale mam rozświetlacz z My Secret Princess Dream i go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam o tym rozświetlaczu, ale obiecałam sobie, że więcej rozświetlaczy nie kupię. Żele od C-thru miałam chyba w każdej wersji zapachowej i najbardziej lubiłam ten pomarańczowy z Papają, ale jakoś nie mam ochoty już do nich wracać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio dopadłam szafę My Secret w Naturze, już miałam ten rozświetlacz w koszyku, mimo, że mam wersję Princess Dream. Ostatecznie jednak odpuściłam, dążę jednak do minimalizmu w kolorówce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam nic, ale tym zapachem emerald shine mnie zaciekawiłaś, muszę go powąchać :) z c-thru lubię ten taki ciemny granatowy zapach, nawet nie pamiętam nazwy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A właśnie miałam zainwestować w jakąś kredkę nude, aby powiększyć oko. Nie znam jej, ale zainteresowałaś mnie nią :)
    Nie stosuję rozświetlaczy, ale prezentuje się fajnie. No i widać, że bardzo go sobie zachwalasz ;)
    Tej firmy także nie znam, ale jak za taką cenę brzmią zachęcająco :)
    Fajnie wiedzieć, że są kosmetyki, których niska cena wcale nie świadczy o złej jakości ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś lubiłam c-thru teraz mi przeszło :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Żel trzeba koniecznie wypróbować, bo super się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na Disco Ball się nie skuszę tylko dlatego, że mam pozostałe dwie wersje i w ogóle ich nie ubywa - są niezniszczalne ;)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję :) To zawsze motywuje do dalszego pisania :) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących, więc nie zostawiaj linków do swojego bloga, bo i tak usunę ten komentarz. Sama Cię znajdę, to proste. Nie wyrażam również zgody na kopiowanie moich zdjęć i tekstów bez pytania.

Obsługiwane przez usługę Blogger.